Szukaj:Słowo(a): Kodeks postępowania karnego z wprowadzeniem




   Orzeczenie Komisji ds. Odbiurokratyzowania Poezji
   z dnia .......... w sprawie nr .......... łamane przez...........
               względem pozwanego Czmura

Komisja w składzie:
1).............................................
2).............................................
3).............................................

uznaje zarzuty postawione ob. Czmurowi o dopuszczenie się czynu ściganego z
§22 ust. 5 Kodeksu Poetyckiego o wprowadzeniu do publicznego użytku
formularza nie zatwierdzonego przez Urząd Nadzoru Literackiego
i zagrożonego karą konfiskaty wkładu do długopisu, za udokumentowane i w
pełni uzasadnione.

Jednakże, po uwzględnieniu dotychczasowego przebiegu służby pozwanego, oraz
niską szkodliwość społeczną czynu, komisja postanawia ograniczyć się do
upomnienia i postępowanie karne umorzyć.

Od niniejszego orzeczenia przysługuje pozwanemu odwołanie w trybie
określonym Kodeksem Polemicznego Słowa.

z up. K. ds. O. P.
  ;) Elefant.

----------



Temat: Re: Jak zdrowko generale Jaruzelski ? -moze mocne slowa .
Data: 5 października 1997 03:26

Gdyby sprawa wprowadzenia stanu wojennego byla absolutnie
udokumentowana i
papiery znalazlyby sie w sadzie, mysle jednak ze wielu prawnikow
opozycji
domagaloby sie w Parlamencie wlaczenia do materialow dowodowych
teczki
dokumnetow Bukowskiego. Czy byly w Parlemencie takie interpelacja,
bo
rozumiem, ze kazdy posel wspierany duchowo i materialowo przez
wyborcow
mogly wniesc to na "wokande".
Nie znalazlam w materialach sejmowych tego. Moze p. Ryszard Zajac
pamieta,
bo ciekawa bym byla...
A moze komus innemu sa znane interwencje prawnikow i poslow?



Sprawa stanu wojennego, w tym i odpowiedzialnosci gen. Jaruzelskiego
zajmowala sie przez wiele lat sejmowa Komisja Odpowiedzialnosci
Konstytucyjnej.  Zgromadzila szereg cennych dokumentow (dzialala w
trybie przewidzianym w kodeksie postepowania karnego).
Sadze, ze mozna zwrocic sie do Kancelarii Sejmu o udostepnienie
przynajmniej znaczacej czesci tych dokumentow na serwerze sejmowym.
Byloby to pouczajace nie tylko dla nas czy historykow, ale takze dla
mlodziezy szkolnej, ktora moglaby via Internet poczytac jak to bylo.
Moze jako uczestnicy tej listy dyskusyjnej napiszemy pismo w tej
sprawie do nowego marszalka Sejmu (jak juz zostanie wybrany) ??

Pozdrawiam serdecznie:)))

==  Ryszard  Zajac

==  http://www.silesia.top.pl/~zajac/

A tu się grubo mylisz. USTAWA z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza:

Art. 58. 1. Kto bez uprawnień udziela świadczeń zdrowotnych polegających na
rozpoznawaniu chorób oraz ich leczeniu,
podlega karze grzywny.
2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa w celu osiągnięcia
korzyści majątkowej albo wprowadza w błąd co do posiadania takiego
uprawnienia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
wolności do roku..
3. Postępowanie w sprawach, o których mowa w ust. 1, toczy się według
przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia.

Wskaż mi podobny przepis w odniesieniu do udzielania porad prawnych. Że nie
wspomnę o ty, że w razie zejścia śmiertelnego pacjenta lub uszkodzenia ciała
odpowiadasz za przestępstwa z kodeksu karnego. Za głupią poradę parwną, to
klient Cię co najwyżej może ciągać do sądu cywilnego.

| Musisz tylko odpowiedzieć na pytania dotyczące:
| -tożsamości swojej lub innej osoby
| - obywatekstwa, zawodu, miejsca zatrudnienia lub zamieszkania

Znalazł bym jeszcze kilka innych pytań, na które powinien
odpowiedzieć, ale za diabła nie wiem, z czego wynika, że ma
poinformować policjanta o swoim zawodzie. Poza postępowaniem karnym
*(tam jest taka rubryka w protokole) to nie ma to żadnego znaczenia.



W postępowaniu mandatowym kierowca musi udzielić tych informacji i tylko tych.
Cytat z Kodeksu Wykroczeń:
Art. 65.

§ 1. Kto umyślnie wprowadza w błąd organ państwowy lub instytucję

upoważnioną z mocy ustawy do legitymowania:

1) co do tożsamości własnej lub innej osoby,

2) co do swego obywatelstwa, zawodu, miejsca zatrudnienia lub

zamieszkania, podlega karze grzywny.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie udziela właściwemu

organowi państwowemu lub instytucji upoważnionej z mocy ustawy

wymienionych w § 1.

Policjant może pytać o zawód ponieważ jest obowiązany np. do skierowania wniosku
do sądu, jak odmówisz przyjęcia mandatu, nie musi więc być to postępowanie
karne. W tym wniosku do sądu o ukaranie było bardzo dużo informacji np. wysokość
zarobków, stan cywilny itd. choć informacji tych wcale nie trzeba było udzielać.
Teraz dane te są zalecane a nie obowiązkowe.
Pozdrawiam PePe

wszytsko ok.. ale w takim razie jak przyjac powyzsza sytuacje

art. 156§1 p 2
1.w momencie wydania KK przecinka nie ma

2.pozniej obwieszczeniem zostaje przecinek wprowadzony

3.wyrok TK likwiduje przecinek

4.ustawa wprowadza przecinek

i teraz pytanie:
w czasie od obwieszczenia do wyroku TK nalezy uznac, ze przecinek byl czy
nie/chodzi mi o rozpatrzenie tej sytuacji w swietle 4§1 kk/??? pozostale
okresy sa jasne

z jednej strony biorac pod uwage art 190 konstytucji nalezaloby uznac, ze
przecinek znika dopiero od ogloszenia wyroku TK ale.... co w przypadku gdyby
pkt 3 i 4 byly w jednym czasie.... wtedy nie istnialaby sytuacja "bez
przecinka"... a to troszki glupie skoro orzeczenie TK go "usunelo".. wiec
moze jednak wyroki TK wiadomo od ogloszenia /chyba ,ze TK postanowi inaczej/
... ale moze jednak wplyw na przepisy karne ma wstecznie



Wedlug mnie jezeli ktos zostal skazany na podstawie "ustawy z przecinkiem", to
po orzeczeniu TK moze zadac wznowienia postepowania, bo przepis ustawy
na podstawie ktorej zostal skazany zostal zmieniony w sposob niezgodny
z Konstytucja.

Dla mnie tresc art. 540 par. 2 KPK jest jednoznaczna:
" Postępowanie wznawia się na korzyść oskarżonego, jeżeli w wyniku orzeczenia
Trybunału Konstytucyjnego stracił moc lub uległ zmianie przepis prawny będący
podstawą skazania lub warunkowego umorzenia."

Konrad

| Poza tym nie wiem czy słyszałeś, ale w polskim prawie funkcjonuje coś
| takiego jak domniemanie niewinności i nikt nie musi udowadniać że nie
jest
| wielbłądem.
Nie mowie o zmuszaniu, ale o dobrowolnosci.



Rozumiem że ten rzeczywisty zabójca także zgłosi się dobrowolnie na takie
badanie? :-)

Przeciez uchwala zarzadu miasta moze wprowadzic obowiazkowa procedure
wykrywacza klamstwa, gdy na terenie miasta jest wiele niewykrytych
zabojstw.



Że co proszę?????? Może też przez uchwałę może wypowiedzieć wojnę innej
gminie albo wprowadzić karę śmierci na terenie miasta? :-)))))
Słyszałeś o czymś takim jak Konstytucja, Kodeks Karny, Kodeks Postępowania
Karnego? Uważasz że uchwała Rady Miasta jest aktem wyższej rangi niż te
przeze mnie wymienione?

Raskolnikow

Że co proszę?????? Może też przez uchwałę może wypowiedzieć wojnę innej
gminie albo wprowadzić karę śmierci na terenie miasta? :-)))))
Słyszałeś o czymś takim jak Konstytucja, Kodeks Karny, Kodeks Postępowania
Karnego? Uważasz że uchwała Rady Miasta jest aktem wyższej rangi niż te
przeze mnie wymienione?

Raskolnikow



Co ciekawsze bywalem oskarzony przez Experta o poglady tyrana. Chyba Expert
nie rozumie iz w demokratycznym panstwie podstawowymi gwarancjami wolnosci
obywatelskiej to domniemanie niewinnosci, prawo do poufnosci swoich danych
osobowych (Expert kiedys sugerowal iz ustawa o ochronie danych osobowych
powinna zawierac klauzule wylaczajaca jej stosowania dla danych zebranych w
celach marketingowych), prawo do odmowy zeznan (czy przejscia proby
wykrywacza klamstw), prawo do prywatnosci, ochrona tajemnicy korespondencji
(o ile taka korespondencja nie jest naruszeniem prawa o czym chodzilo w
watku o emailach - naruszenie obowiazkow pracowniczych) i szereg innych
rozwiazan ktore sa przeciwstawienstwem pogladu "niewinny nie ma niczego do
ukrycia, jak cie ukryc to ma czegos do ukrycia". Oczywiscie zaraz nastapi
dlugi i nieco belkotliwy post okazujacy calkowite niezrozumienie tematu i
prawa, z powolaniem na przyklady z zycia wziete. Ale mozesz sobie oszczedzic
Expert, juz mam filtr na ta grupe, wiec prosze na priva.

Dustin


| mozna kupic karte i placic z niej. Nie wiem dokladnie, ale jak chcesz to
| wysle Ci generator tych bilecikow z parkometrow. Musisz tylko pamietac
| numer parkomatu i jego nazwe. Robisz sobie co rano karnecik i juz.
| u mnie dziala od 3 miesiecy, i juz nie raz sprawdzali z kajetem.

Jasne, ile Kodeks Karny przewiduje za fałszerstwo? 3 lata? Już takiego
jednego spryciarza u nas pod robotą złapali.



To oczywiscie nieuczciwe w ten sposob postepowac, ale z drugiej stronie o
falszerstwie *czego* tu mowimy ?
Czy bilet parkingowy firmy Wapark ma wzor zastrzezony ?   Sa tam jakies duze
wyrazne znaki Waparku, ktore falszerz kopiuje ?  Chyba nie (nie wiem, nie
pamietam, nigdy nie korzystalem jeszcze z parkometru, BTW, nigdy tez od
czasu wprowadzenia parkometrow nie dostalem mandatu za zle parkowanie, wiec
nie jest tak zle z bezplatnymi miejscowkami w centrum).  Wiec jesli falszerz
ominie wszystkie zastrzezone elementy (o ile takie sa), to jego kwitek
bedzie co najwyzej malo wierna imitacja, a nie falsyfikatem...


Ja już dawno miałem pomysł na wprowadzenie operatorów logicznych
do prawa.  Mogłoby to np. pozwolić na półautomatyczne, komputerowe
przetwarzanie ustaw, lepsze wyszukiwanie etc.



Tia, kiedyś się też z kolegą o tym przy piwie zastanawialiśmy i wyszło nam,
że, jest to niemal pod każdym względem niemożliwe do zrealizowania. A bo to
lobby prawnicze, czy też sprzeczności wewnątrz prawa tudzież problemy z
notacją.

Weźmy chociaż Kodeks Drogowy (który, w naszym rozumieniu da sie jakoś
przełożyć na jakiś język formalny), który to nie jest bytem samym sobie,
ale jak rozumiem, wpisuje się w jakiś ogólny zarys Prawa Karnego, czy
czegokolwiek innego.

Puenta jest taka, że każde prawo (poza Konstytucją oczywiście) jest pochodną
innego, bardziej ogólnego. Innymi słowy Kodeksu Drogowego w sposób formalny
(dla matematyków) skodyfikować się nie da, bo to co jest jest nad nim, też
powinno być wcześniej skodyfikowane.

Zatem, myśląc realnie, o komputerowym przetwarzaniu ustaw możemy na dzisiaj
zapomnieć.

Chętnie przyjmę polemikę na ten tamat, choć obawiam się, że to już nieco OT.

Paweł

P.S. Ja też marzę o systemach decyzyjnych, które potrafią przyjąć problem i
rozstrzygnąć, czy z danym systemie ustawodawczym mam rację (czyt. postępuję
wedle litery prawa) czy też nie.

PAP

Dochodzenie w sprawie wyłudzania drogich połączeń internetowych

Prokuratura Rejonowa w Brzesku (Małopolska) prowadzi dochodzenie w
sprawie wyłudzenia pieniędzy przez połączenie komputera poszkodowanej
z płatnymi witrynami internetowymi - poinformowano w Prokuraturze
Okręgowej w Tarnowie.  

"Jest to jedno z pierwszych postępowań tego typu w kraju" -
powiedziała rzeczniczka tarnowskiej Prokuratury Okręgowej prok. Bożena
Owsiak.  

Postępowanie dotyczy wyłudzenia kwoty 3 tys. zł na szkodę mieszkanki
Brzeska przez wprowadzenie, bez jej wiedzy i upoważnienia, na dysk
twardy jej komputera nowego zapisu (tzw. dialera), służącego
automatycznemu łączeniu komputera z płatnymi witrynami www.

"Działanie takie, mające charakter oszustwa, jest nową formą
przestępczości, związaną z upowszechniającym się dostępem do
internetu. Mimo znikomej obecnie ujawnialności ma ona - jak się wydaje
- masowe rozmiary" - powiedziała prok. Owsiak.  

Postępowanie dotyczy art. 287 kodeksu karnego, mówiącego m.in. o
usuwaniu lub wprowadzaniu nowego zapisu na komputerowym nośniku
informacji bez upoważnienia i w celu osiągnięcia korzyści majątkowej,
za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Wprawdzie z założonego czasy na "popołudnie " zrobił mi się późny
wieczór to wykonuję swoją obietnice, poczytaj sobie Simon ;-)

[..] rzecznik konsumentów uwaza, ze z punktu widzenia
Kodeksu Karnego jest to przestepstwo, okreslane jako
oszustwo komputerowe: "Kto w celu osiagniecia korzysci
majatkowej lub wyrzadzenia innej osobie szkody, bez upowaznienia
wplywa na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub
przesylanie informacji lub zmienia, usuwa albo wprowadza nowy zapis
na komputerowym nosniku informacji, podlega karze pozbawienia
wolnosci od 3 miesiecy do lat 5". Rzecznik konsumentów nie jest
w stanie jednak ustalic danych dostawców uslug internetowych,
moze to natomiast zrobic prokurator. Prokuratura w ciagu kilku dni
zdecyduje, czy podejmie postepowanie w sprawie. [...]

Co Tobie dało zaniżenie faktury? Kupując na fvat, kupujący nie płaci 2% podatku.

Jeżeli masz udokumentowane ogłoszenie: wydruk, rzut ekranu, w którym są podane 150 KM, poduszki powietrzne itd, itp, możesz złożyć do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Jest namacalny dowód, Twoje słowa są udokumentowane i prokuratura musi przyjąć takie zawiadomienie. W żadnym wypadku nie wspominaj nic o tym, że zaniżyłeś fakture, to już sie stało i nie odstanie, straciłes 3200.
Naślij na komis Urzad Skarbowy, Urząd Celny, Inspekcje Pracy, Policje, ze zachodzi podejrzenie, ze to dziupla i tej mendzie z komisu bokiem wyjdzie te 3200.

Oszustów trzeba karać, a na takie postepowanie § w kodeksie karnym

Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,

podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Ministerstwo Sprawiedliwości potwierdziło, że jesienią trafi do Sejmu projekt zmian w kodeksie karnym. Dokument zawiera wiele propozycji, w tym jedną dotycząca obrony koniecznej. Rząd chce wprowadzić zapis, dzięki któremu postępowanie wobec osoby, która przekroczyła granice obrony koniecznej "pod wpływem strachu lub wzburzenia" byłoby kończone już na etapie postępowania przygotowawczego w prokuraturze (art. 17 par. 1 pkt 4 k.p.k.). Wiadomość tę podaję za wrześniowym numerem"Magazynu o broni STRZAŁ".
Ano zobaczymy...
Tak samo jak ktoś w obozach koncentracyjnych powiedział kiedy jest głód: Wtedy, kiedy druga osoba patrzy na inną osobę z zamiarem skonsumowania jej.


to co zaczynamy jeszcze rozmowe o behawioryźmie? Bo widzicie eutanazja to takie zachowianie behawioralne, takwiace w naszej psychice niezaleznie od kultury i owszem jest kwestia sporna ale... Kazda jednostka gdy jest słaba i chora, czujac nieuniknioe chce odejsc w spokoju. Tak dzieje sie u zwierzat i tak dzieje sie u ludzi... Jedni i drudzy szukaja spokojnego miejsca by GODNIE pożegnac sie z tym światem.. Wiec skoro ryba moze wyskoczyc z wody żeby sobie umrzeć dlaczego dmawiamy człowiekowi zążycia trucizny??
i własnei nie przeczytaliście tudzież nei zroumieliście pojęcia grzechu.. a raczej tego, ze coś takiego jak grzech nie istnieje. nasze postępowanie jest ciągiem przyczynowo skutkowym wywołujacym lawine zdarzeń, jedni potrafią nad tym zapoanowac inni nie. I wtedy w tym co im nie wychodzi, bo chyba można tak to nazwac, tzn coś co ma negatywne oddźwięki w otocxzeniu, spelnia warunki grzechu tudziez przestępstwa. (znowu gmatwam) To religia chrześcijańska i judaistyczna wprowadziła owe terminy grzechu, przeciez trzeba trzymać prosty lud w garsci, czysta polityka... A co do religijnego wydźwięku przykazań czyli tzw praw boskich, przewijaja sie perzez wszystkie religie kilka z nich wystepuje równiez w mojej i morderstwo jest dopuszczalne ale w obronie własnego zycia. Co do kodeksu karnego to popychanie do dzialań samobójczych i podanie świadome środka trujacego na życzenie horego jest karalne.
policja się tym kompletnie nie interesuje.

o ile wiem nie zatrudniają jasnowidzów na etat
a tak na marginesie :

Polska procedura karna nakłada obowiązek zawiadomienia organów ścigania o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu. W tym celu w kodeksie postępowania karnego został wprowadzony zapis dotyczący społecznego obowiązku zawiadomienia o przestępstwie (art. 304 § 1 k.p.k.). Zgodnie z tym artykułem każdy, kto dowiedział się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma obowiązek zawiadomić o tym fakcie prokuratora lub Policję. To oznacza, że nie tylko pokrzywdzony lub bezpośredni świadek przestępstwa, ale każda osoba dysponująca informacjami na temat popełnienia przestępstwa powinna zawiadomić o tym organy ścigania.
Nie wiem, czy jestem kompetentny czy "kompetentny" (dlaczego ujęłaś ten wyraz w cudzysłów?), ale spróbuję odpowiedzieć :

Spalanie odpadów jest zabronione - zarówno w piecach, jak i na "wolnym powietrzu". Czyn taki jest wykroczeniem i podlega karze grzywny. Zakaz wprowadziła Radza Gminy na podstawie ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz. U. z 1996 r. nr 132, poz. 622), przyjmując "Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Święta Katarzyna" (uchwała Rady Gminy nr XXXVIII/297/06 z dnia 9 lutego 2006).

Zakaz zapisany jest w paragrafie 8 pkt 1 Regulaminu, zaś sankcje są określone w wyżej wymienionej ustawie:

Rozdział 5 Przepisy karne
Art. 10. ust 2. "Kto nie wykonuje obowiązków wymienionych w art. 5 ust. 1 [obowiązki właścicieli nieruchomości w zakresie utrzymania czystości i porządku] - podlega karze grzywny.
2a. Karze określonej w ust. 2 podlega także ten, kto nie wykonuje obowiązków określonych w uchwale rady gminy wydanej na podstawie art. 4 ustawy. [Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie gminy]
3. Postępowanie w sprawach, o których mowa w ust. 1 i 2, toczy się według przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia."
Jak sądzę (i pewnie nie tylko ja) , co najmniej 70% społeczeństwa jest za wprowadzeniem kary śmierci za szczególne mordy i okrucieństwa...a czy ktoś do tej pory liczył się z naszą opinią?



Nie wydaje mi się, żeby było to aż 70% (osobiście jestem zdecydowanym przeciwnikiem kary śmierci, o czym już pisałem w innym temacie), jednak rzeczywiście pewna część społeczeństwa popiera to "ostateczne rozwiązanie". Obawiam się, że ten tok postępowania nie przyniesie pozytywnych rezultatów. Jeśli reforma wymiaru sprawiedliwości będzie polegać przede wszystkim na zaostrzeniu kar w kodeksie karnym to sytuacja w kraju raczej wcale się nie poprawi. Tutaj nie chodzi o surowe kary dla przestępców, ale o skuteczność sądów oraz sprawną pracę prokuratorów oraz tych, którzy tworzą prawo. Mam nadzieję, że działania pana ministra Ziobro będą zmierzać właśnie w tym kierunku.
Tak w częsci tak. Za niedługi czas będzie przygotowana ustawa. Projekt ustawy będzie zakładać, że odpowiedzialność dyscyplinarna, w objętych jego zakresem zawodach prawniczych, powinna opierać się na zasadzie rozpatrywania spraw dyscyplinarnych przez niezawisłe sądy dyscyplinarne: w pierwszej instancji - sąd wyodrębniony w ramach sądownictwa powszechnego, w drugiej instancji - Sąd Najwyższy. Tak samo nowelizacja postępowania i kodeksu karnego: zaostrzenie go i wprowadzenie konfiskaty mienia przestępcom gospodarczym i mafijnym.
poczytajcie resztę pod podanym linkiem : http://wiadomosci.onet.pl...24,0,forum.html - bo rzeczywiście te 5 pkt to za mało jak na 2 lata


A ja jednak twierdzę, że większość tych sukcesów to iluzja. Bo co np. projekt kodeksu karnego - efekt megalomanii jednego ministra, który nic nie usprawni, bo obecne kodeksy karne po prostu są dobre; że zmiany w postępowaniu w sprawach gospodarczych, które te postępowania tak naprawdę sparaliżowały, bo nie można zgłosić nowych wniosków dowodowych na rozprawie, a przecież często wiele faktów pojawia się już po wniesieniu pozwu, że opracowano Regionalne Programy Operacyjne - 10 miesięcy po czasie, że wprowadzono Krajową Izbę Odwoławczą do zamówień publicznych , ale nie zdołano jej utworzyć w terminie określonym w ustawie, itd. Można by dyskutować nad tymi sukcesami. Duża część z nich to po prostu normalna praca każdego rządu - programy, strategie przygotowywane przez niższych urzędników w ministerstwach, którzy nie zmieniają się wraz z kierownictwem. Programy z rodowodem u poprzedniej ekipy rządzącej.
Dokument urzędowy to zgodnie z orzecznictwem sądowym dokument sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania (wyrok NSA z 10.12.1997, sygn.akt III SA 889/96).

Zgodnie z art. 76 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, dokument sporządzony w przepisanej formie przez powołany do tego organ w jego zakresie działania stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone.

Odmienną definicję (znacznie rozszerzoną) wprowadza ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej w art. 6 ust. 2. Zgodnie z nią: „dokumentem urzędowym jest treść oświadczenia woli lub wiedzy, utrwalona i podpisana w dowolnej formie przez funkcjonariusza publicznego w rozumieniu przepisów Kodeksu karnego, w ramach jego kompetencji, skierowana do innego podmiotu lub złożona do akt sprawy”.

www.jaworze.serwisant.pl

www.jaworze.pl

Zibi



Mysle, ze moze sie to przydac:

---

USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. (Dz.
U. z dnia 23 lutego 1994 r.)

Art. 115. 1. (29) Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co
do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do
lat 3.
2. Tej samej karze podlega, kto rozpowszechnia bez podania nazwiska lub
pseudonimu twórcy cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci
opracowania, artystyczne wykonanie albo publicznie zniekształca taki utwór,
artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie.
3. (30) Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w inny sposób niż
określony w ust. 1 lub 2 narusza cudze prawa autorskie lub prawa pokrewne
określone w art. 16, art. 17, art. 18, art. 19 ust. 1 lub 2, art. 20 ust. 1
i 2, art. 40 ust. 1 lub 2, art. 86, art. 94 ust. 2 i art. 97,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do
roku.

Art. 122. (39) Ściganie przestępstw określonych w art. 115, art. 116 ust. 1,
2 i 4, art. 117 ust. 1, art. 118 ust. 1, art. 1181 oraz art. 119 następuje
na wniosek pokrzywdzonego.
---

i jeszcze z kodeksu postepowania karnego (Dz. U. z dnia 4 sierpnia 1997 r. +
zm.):

---
Art. 488. § 1. Policja na żądanie pokrzywdzonego przyjmuje ustną lub pisemną
skargę i w razie potrzeby zabezpiecza dowody, po czym przesyła skargę do
właściwego sądu.
§ 2. Na polecenie sądu Policja dokonuje określonych przez sąd czynności
dowodowych, po czym ich wyniki przekazuje sądowi. Przepis art. 308 stosuje
się odpowiednio.
---

pozdroofka i powodzenia
Michal Jaskiewicz

http://www.medrat.amg.gda.pl/

a jakie jest wlasciwie pytanie? Bo jesli pytasz czy trzeba
zglaszac, czy  nie, to nie trzeba. Obowiazek zgloszenia
zauwazonego zlamania prawa ma o  ile wiem tylko funkcjonariusz
publiczny. Kodeks karny (art 115)  dokladnie precyzuje kto to taki.



Otóż nie:

"Polska procedura karna nakłada obowiązek zawiadomienia organów ścigania o
popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu. W tym celu w kodeksie postępowania
karnego został wprowadzony zapis dotyczący społecznego obowiązku zawiadomienia o
przestępstwie (art. 304 § 1 k.p.k.). Zgodnie z tym artykułem każdy, kto
dowiedział się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma obowiązek
zawiadomić o tym fakcie prokuratora lub Policję. To oznacza, że nie tylko
pokrzywdzony lub bezpośredni świadek przestępstwa, ale każda osoba dysponująca
informacjami na temat popełnienia przestępstwa powinna zawiadomić o tym organy
ścigania."

więcej na http://srodmiescie.policja.waw.pl/?page=Structure&id=147

Tax:
Złowił gość złotą rybkę. Złota rybka, jak to złote rybki mają w zwyczaju,
powiedziała:
- Wypuść mnie a spełnię twoje trzy życzenia.
Niestety, gość bez słowa wrzucił rybkę do siatki i poszedł do domu. W domu
postawił na gazie patelnię, nalał olej, wyjął rybkę i już się miał zabierać się
za patroszenie, gdy rybka błagalnym tonem:
- Na prawdę nie chcesz, żebym spełniła twoje życzenia? Możesz mieć co zechcesz!
Zastanów się!
Gość jednak niewzruszenie rybkę wypatroszył, rzucił na patelnię i smaży... Po
chwili, kiedy rybka już zaczęła skwierczeć, facet zaciągnął nosem i mruknął do
siebie:
- No, takiej jeszcze nie jadłem. Pachnie baaardzo obiecująco. Albo może mi się
tak węch wyostrzył odkąd słuch straciłem...?



| art. 156§1 p 2
| 1.w momencie wydania KK przecinka nie ma

| 2.pozniej obwieszczeniem zostaje przecinek wprowadzony

| 3.wyrok TK likwiduje przecinek

| 4.ustawa wprowadza przecinek

| i teraz pytanie:
| w czasie od obwieszczenia do wyroku TK nalezy uznac, ze przecinek byl
czy
| nie/chodzi mi o rozpatrzenie tej sytuacji w swietle 4§1 kk/??? pozostale
| okresy sa jasne

| z jednej strony biorac pod uwage art 190 konstytucji nalezaloby uznac,
ze
| przecinek znika dopiero od ogloszenia wyroku TK ale.... co w przypadku
gdyby
| pkt 3 i 4 byly w jednym czasie.... wtedy nie istnialaby sytuacja "bez
| przecinka"... a to troszki glupie skoro orzeczenie TK go "usunelo"..
wiec
| moze jednak wyroki TK wiadomo od ogloszenia /chyba ,ze TK postanowi
inaczej/
| ... ale moze jednak wplyw na przepisy karne ma wstecznie

Wedlug mnie jezeli ktos zostal skazany na podstawie "ustawy z
przecinkiem", to
po orzeczeniu TK moze zadac wznowienia postepowania, bo przepis ustawy
na podstawie ktorej zostal skazany zostal zmieniony w sposob niezgodny
z Konstytucja.

Dla mnie tresc art. 540 par. 2 KPK jest jednoznaczna:
" Postępowanie wznawia się na korzyść oskarżonego, jeżeli w wyniku
orzeczenia
Trybunału Konstytucyjnego stracił moc lub uległ zmianie przepis prawny
będący
podstawą skazania lub warunkowego umorzenia."



to jest jasne ale wyrokowanie jest dopiero teraz wiec trzeba okreslic, ktore
stany prawne sa korzystniejsze dla sprawcy. wiadomo mozna przyjac posrednia
po orzeczeniu TK i przed usawa nowelizujaca /wprowadzajaca przecinek/ ale
jak przyjac stan prawny po obwieszczeniu a do orzeczenia TK... o to mi
chodzilo... moim zdaniem stan prawny po obwieszczeniu nalezy rownieez uznac,
ze przecinka nie bylo a orzeczenie TK jako deklaratoryjne



: Niestety nie masz racji Jarku. Zgodnie z art.4par.1kk z 1997r. "jeżeli w
: czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia
: przestępstwa, stosuje się ustawę nową,, jednakże należy stosować ustawę
: obowiązującą poprzednio jeżeli jest względniejsza (czytaj
: korzystniejsza-moje) dla sprawcy."
: Nowa ustawa nie jest korzystniejsza bowiem art. 101 kk z 1997r. wydłuża
: okresy przedawnienia do 10 lat za występki  zagrożone karą pozbawienia
: wolności przekraczającą 3 lata. I o dodtakowe 5 lat jeżeli w tym czasie
: wszczeto postepowanie przeciwko osobie.
: Pomijam ju z fakt, iż za przestępstwo oszustwa (dawne 205kk) obecnie
: art.286par1kk zwiększono karę do 8 lat pozbawienia wolności.
: Zdecydowanie więc należy stosować "stary" kodeks karny przy takiej
: kwalifikacji.

Niestety mam rację - trzeba czytać nie tylko kodeks karny, ale róznież inne
przepisy.
I tak art. 15 przepisów wprowadzających kodeks karny /Dz.U z 1997r., nr 88,
poz. 554/ wprowadza wyjątek od zasady opisanej w art. 4 kk odnośnie właśnie
instytucji przedawnienia. Cytuje:
"Do czynów popełnionych przed wejściem w życie kodeksu karnego stosuje się
przepisy tego kodeksu o przedawnieniu i zatarciu skazania, chyba że termin
przedawnienia już upłynął"
- w związku z tym iż na gruncie kk z 1969 termin przedwanienia w niniejszej
sprawie nie upłynął, należy stosować art. 101-105 kk z 1997 roku, choćby to
było niekorzystne dla sprawcy, co oczywiście nie przeszkada stosowaniu do
kwalifikacji prawnej, wymiaru kary, itd. z kk z 1969r. który rzeczywiście
jest korzystniejszy dla sprawcy.
[Jarek J.]


Podeprzesz się zapisem prawa, ze w tym przypadku wystarczy domniemanie
braku sprzeciwu, a nie potwierdzenie go przed sądem ?



W postępowaniu karnym - art.387 kpk o treści obowiązującej od 1.07.2003 r.
§ 2. Sąd może uwzględnić wniosek oskarżonego o wydanie wyroku
skazującego, gdy okoliczności popełnienia przestępstwa nie budzą
wątpliwości i cele postępowania zostaną osiągnięte mimo
nieprzeprowadzenia rozprawy w całości; uwzględnienie takiego wniosku
jest możliwe jedynie wówczas, gdy nie sprzeciwią się temu prokurator, a
także pokrzywdzony należycie powiadomiony o terminie rozprawy oraz
pouczony o możliwości zgłoszenia przez oskarżonego tego wniosku.

Wcześniej wyglądał on tak:
§ 2. Sąd może przychylić się do wniosku oskarżonego o wydanie wyroku
skazującego tylko wtedy, gdy okoliczności popełnienia przestępstwa nie
budzą wątpliwości, prokurator i pokrzywdzony wyrażą na to zgodę, a cele
postępowania zostaną osiągnięte mimo nieprzeprowadzenia rozprawy w całości.

Wprowadzona zmiana miała właśnie na celu wyeliminowanie sytuacji, w
której nie mogło nastąpić uwzględnienie wniosku o dobrowolne poddanie
się karze, bo nie stawił się pokrzywdzony. Usunięto wymóg zgody i
obecnie wystarczy go w odpowiedni sposób zawiadomić.

Natomiast uwzględnienie wniosku o skazanie bez przeprowadzania rozprawy
jaki może złożyć prokurator po uzgodnieniu z oskarżonym kary (art.335 i
343 kpk) formalnie nie wymaga w ogóle zgody czy pytania o zdanie
pokrzywdzonego. Warunki które muszą być spełnione określa art.335§1 kpk
i nie ma tam o tym mowy.

Jeśli chodzi o wykroczenia - warunki w których można uwzględnić wniosek
o skazanie bez przeprowadzania rozprawy określa art.64§2 kpw:
"Sąd może uwzględnić wniosek, o którym mowa w § 1, jeżeli nie zgłosił
wobec niego sprzeciwu oskarżyciel publiczny, a także oskarżyciel
posiłkowy, gdy występuje w sprawie i jedynie wtedy, gdy okoliczności
popełnienia czynu oraz wyjaśnienia obwinionego w świetle ujawnionego
materiału dowodowego nie budzą wątpliwości."
Nie ma więc w ogóle pytania o zgodę pokrzywdzonego, który nie wystepuje
w roli oskarżyciela posiłkowego.

KG

|  No normalnie. Nie można kontrolować człowieka ot tak sobie, bez jego
| zgody
| (poza bardzo szczególnymi przypadkami, określonymi prawnie). W sumie
| to, co
| proponujesz w stosunku do dóbr niematerialnych nie różni się _niczym_ od
| przeglądu/spisu (rewizji) wszelkich dóbr materialnych przenoszonych przez
| każdego człowieka na każdym skrzyżowaniu, bez (legalnej) możliwości
| uniknięcia tego. W imię enigmatycznego czegoś próbuje naruszyć się
| wolność
| ludzi.

Kontrola człowieka, wolność? Wypełniałeś kiedyś zeznanie podatkowe,
słuchałeś radia albo oglądałeś TV? - a funkcjonuje (legalnie) dużo
więcej (nawet jeszcze bardziej subtelnych) metod kontrolowania jednostki
i wpływania na społeczeństwo.



Mój komputer jest w moim domu - to jest moja przestrzeń prywatna. Jest
moją własnością więc robię z nim to co chcę. Z "DRM" ta możliwość jest
mi zabierana bo się okazuje, że nie mogę zrobić wszystkiego co mogłem
przedtem. I ciągle jestem w moim prywatnym domu i ciągle mówimy o MOJEJ
prywatnej własności.

W jednym stanów w USA zabroniono np. wibratorów (w Ohio po upewnieniu
się w Google) więc idąc logiką "DRM" aby ktoś nie śmiał złamać "prawa"
należałoby zamontować odpowiednie urządzenie ograniczające w sypialni.
Jeśli uznać to za nienaruszenie wolności to już sam nie wiem jak to
nazwać inaczej...

"DRM" wprowadza ograniczenia co do funkcjonalności komputera. Niby po to
aby "nie łamać" prawa ale prawo przewiduje przecież możliwość jego
łamania. To jest istotą wolności aby móc równie mieć możliwość
popełniania przestępstw (wedle aktualnego kodeksu).

Ha - na naszym własnym podwórku umarza się masowo postępowania karne
ze względu "na niską szkodliwość społeczną". To znaczy rozumiem, że taki
pirat, który właśnie skopiował sobie ze 1GB mp3-trójek jest o wiele
gorszym przestąpcą niż wybijający szyby wandal...

Znam osobiście przykład pobicia z kradzieżą i co zrobiła policja? Nic
nie zrobiła ponad to, że stwierdziła, że delikwent jest jej "znany".

Nie zrozum mnie źle - potępiam niektóre metody (niestety bez większości,
nasz kochany system nie może funkcjonować), ale jednocześnie śmieję się
kiedy ktoś mówi o "wolności".



Mógłby funkcjonować bez większości z nich. Niestety jak pokazuje
rzeczywistość można się wybić do "elit" zwykłym chamstwem czy też
kłamstwami więc co się dziwić, że legislacja też trzyma taki poziom?

Pozdrawiam,

Radek

| Chyba pomyliłeś poglądy z zaprezentowaną mieszaniną ksenofobicznych
| oszczerstw i pomówień.

nie potrafisz zrozumiec, ze ktos moze myslec inaczej niz ty? Hitler tez
mial
poglady, Bin Landen tez je ma, ty masz rowniez i ja takze. Pewnie nie
wiesz
ale Rzymianie mowili, ze: "mysli sa wolne od cla". Co innego gdy ktos
swoje
poglady wprowadza w zycie.



Pogląd IMVHO tym się różni od pomówienia że można go obiektywnie uzasadnić.

| a skad w Tobie tyle nienawisci do tych co maja inne poglady? Przeciez
tez
| go
| nie znasz osobiscie.

| Na dodatek jeszcze zupełnie nie rozumiesz sensu przeczytanych zdań w
języku
| polskim.

Nie rozumiem. Mam niskie IQ, popieram Samoobrone, jestem pedalem, masonem,
cyklista i mozesz dodac jeszcze pare innych rzeczy.



Usiłujesz przypisać mi tym cytatem zarówno formę jak i treść TWOICH
wypowiedzi konweniujących zresztą świetnie ze swoim rasistowskim
przedpiszczą o którego kruszysz kopię. Jeżeli masz problemy ze zrozumieniem
tekstu to przedpiszca po prostu postulował za karną odpowiedzialnością za
oszczercze pomówienia.
Więc jeżeli ktoś jest za zwykłym karnym karaniem pomówień i oszczerstw to
wcale nie znaczy że kogoś kto czynów takich się dopuszcza nienawidzi.
Zresztą dziwiłbym się gdyby ograniczony umysłowo rasista zdołał w kimkolwiek
takie emocje wzbudzić bo u mnie wywołuje tylko brak szacunku i litość. Na
pewno natomiast osoba taka może wywołać u innych poczucie zagrożenia stąd
nawoływanie do używania przewidzianych zresztą kodeksem środków karnych za
nawoływanie do rozruchów oraz przestępstwa przeciwko dobremu imieniu.
Natomiast jeżeli chodzi o twoje chwalebne intencje szerzenia zdobyczy
demokracji to zwróć może uwagę że istotą demokracji jest równoprawność
odmienności, i wszelkie postępowania tą równoprawność atakujące są
jednocześnie zamachem na jej sens. Więc twoja pozorna obrona jest de'facto
zamachem na demokrację.

zmartwiles mnie, ale nie bede podcinal sobie zyl.



wystarczy jak nie będziesz bronił faszystów :(

olo

Kolejne pomysły w temacie zmian OC:

"W nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej Ministerstwo Zdrowia zawarło zapis mówiący o obowiązku wprowadzenia przez towarzystwa ubezpieczeniowe dwukrotnej lub trzykrotnej zwyżki obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego dla pijanych kierowców. Zwyżka ta obowiązywać miałaby przez pięć lat.

[...]

W celu egzekwowania opłacania wyższej składki na obowiązkowe ubezpieczenie OC, właściciele pojazdów będą musieli składać oświadczenie, czy byli skazani prawomocnie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości (przestępstwo z art. 178 par. 1 kk) lub czy byli karani za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie po użyciu alkoholu (wykroczenie z art. 87 par. 1 kw). W sytuacji, gdy zakład ubezpieczeń otrzyma informacje o takim skazaniu lub ukaraniu, będzie musiał naliczyć wyższą składkę na ubezpieczenie OC.

Dodatkowa informacja zamieszczona na oświadczeniu będzie dotyczyć ewentualnych postępowań karnych lub postępowań regulowanych innymi przepisami (kodeksem postępowania w sprawach o wykroczenia), które toczą się w stosunku do posiadaczy pojazdów mechanicznych ubezpieczających swoje pojazdy od odpowiedzialności cywilnej. Dzięki takiej informacji, zakład ubezpieczeń będzie mógł stale monitorować etap tych postępowań, występując w tym zakresie z wnioskiem o informację do sądu, organów prokuratury czy policji. W przypadku otrzymania przez zakład informacji o prawomocnym skazaniu za przestępstwo lub ukaraniu za wykroczenie, związanych z prowadzeniem pojazdu mechanicznego pod wpływem alkoholu, zakład będzie uprawniony do podwyższenia składki, która naliczana będzie także przez okres 5 lat."

Link do całego artykułu: http://spolecznosc.motofa..._kierowcow.html
Pangrys tutaj masz coś takiego: KODEKS KARNY
Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.
§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Art. 296. § 1. Kto, będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę majątkową,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Jeżeli sprawca przestępstwa określonego w § 1 działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 3. Jeżeli sprawca przestępstwa określonego w § 1 lub 2 wyrządza szkodę majątkową w wielkich rozmiarach,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 4. Jeżeli sprawca przestępstwa określonego w § 1 lub 3 działa nieumyślnie,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 5. Nie podlega karze, kto przed wszczęciem postępowania karnego dobrowolnie naprawił w całości wyrządzoną szkodę.


Cytat:

Kodeks krany – część szczególna. Komentarz zawarty w tomie I dotyczy przestępstw uregulowanych w rozdziałach XVI-XXVIII KK.
Tom I obejmuje, oprócz szczegółowego i wnikliwego przedstawienia charakterystyki poszczególnych typów przestępstw, wszystkie zmiany do Kodeksu karnego oraz aktów okołokodeksowych omawianych w komentarzu, które weszły w życie w 2005 r., m.in.: ustawę z 27.7.2005 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny, ustawy – Kodeks postępowania karnego i ustawy – Kodeks karny wykonawczy (Dz.U. Nr 163, poz. 1363), która wprowadziła możliwość orzeczenia bezterminowego zakazu zajmowania określonego stanowiska lub wykonywania określonego zawodu (np. związanego z edukacją czy leczeniem małoletnich) w przypadku przestępstw popełnionych z pobudek seksualnych na szkodę małoletniego oraz ustawę z 29.7.2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz.U. Nr 180, poz. 1493). Dzieło opatrzono także bogatym orzecznictwem i literaturą, co świadczy o jego głębokim walorze praktycznym.

Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz. Tom I
Wydanie: 3

Redakcja: prof. Andrzej Wąsek
Autorzy: dr Bogusław Michalski, prof. zw. dr hab. Marian Flemming, prof. zw. dr hab. Wojciech Radecki, dr hab. Ryszard Stefański, dr hab. Jarosław Warylewski, prof. zw. dr hab. Janina Wojciechowska, Janusz Wojciechowski

Zrodlo

Spis tresci
Przyjęta w czwartek przez Senat ustawa o Państwowej Inspekcji Pracy w sposób nieuzasadniony zaostrza restrykcje wobec pracodawców i narusza zasady poprawnej legislacji - ocenia Konfederacja Pracodawców Polskich (KPP) w stanowisku przekazanym w piątek PAP.

Poparta przez senatorów ustawa przewiduje m.in. wprowadzenie zmian do Kodeksu pracy i zaostrzenie kar dla pracodawców, którzy nie wypłacają wynagrodzeń, naruszają przepisy o czasie pracy oraz zasady bezpieczeństwa i higieny pracy.

Ustawa zakłada, że minimalna kara, którą sąd może nałożyć na pracodawcę za nieprzestrzeganie prawa pracy, ma wynosić 1 tys. zł, a maksymalna (która dotychczas wynosiła 5 tys. zł) wzrośnie do 30 tys. zł. Zgodnie z ustawą, niewykonanie orzeczenia sądu dotyczącego wypłaty wynagrodzenia, ma być traktowane jak przestępstwo i zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3.

Zdaniem Konfederacji kary dla pracodawców "w aktualnie obowiązującym wymiarze spełniają swoją rolę". Dlatego, jak zaznaczają autorzy stanowiska, "nie ma dostatecznego uzasadnienia dla zaostrzenia represji".

"Główną przyczyną niewypłacania wynagrodzeń i innych świadczeń socjalnych są trudności ekonomiczne pracodawców, a także nieczytelne i często zmieniające się prawo" - głosi stanowisko KPP. W opinii Konfederacji "wiara w to, że represja jest najlepszym sposobem rozprawienia się z pracodawcami, jest nieprawdziwa i godząca w wizerunek polskiego pracodawcy".

Ponadto, według pracodawców zrzeszonych w KPP, ustawa pociąga za sobą zmiany w przepisach dotyczących m.in. prawa karnego i postępowania egzekucyjnego, które "wykazują tylko luźny związek merytoryczny" z działaniami Państwowej Inspekcji Pracy. Z tego powodu przyjęte przez Senat przepisy, jak zauważa Konfederacja, stanowią przykład "tworzenia wadliwego i złego prawa".

Kontrowersje może budzić także, według KPP, kwestia kontroli przez PIP warunków wykonywania pracy przez osoby samozatrudniające się. Zagadnienie to wymaga, zdaniem Konfederacji, "odrębnego, kompleksowego rozpatrzenia przy udziale ekspertów posiadających w tym zakresie niezbędną i rzetelną wiedzę".



Zrodlo: http://biznes.onet.pl/0,1511950,wiadomosci.html
Ale tak naprawdę to mi się chce płakać po raz kolejny. Podobnie jak po przypadku z Wielkiej Brytanii, gdzie przedszkolak został czasowo zawieszony w prawach przedszkolaka za wtulenie się w biust wychowawczyni... Dobrze, że go rodzicom nie odebrali (w sumie w Anglii można 10 latka skazać za zabójstwo, więc to nie przesada - była kiedyś taka sprawa i trafiła nawet przed ETPC).

Na szczęście do Polski to szaleństwo jeszcze nie dotarło. I oby najpóźniej się to stało, bo ten "postęp" nas czeka - w to nie wątpię.

Polska konstytucja gwarantuje równość i wprowadza zakaz dyskryminacji. Ale w przepisach pod-konstytucyjnych materializuje się to jedynie w kodeksie pracy, prawie wyborczym (i to są dobre rozwiązania, może nie doskonałe, ale trzymajace się racjonalnych standardów). W kodeksie cywilnym nie ma wprowadzonych żadnych sankcji cywilnych za jakąkolwiek dyskryminację. Moze gdyby podciągnąć to pod naruszanie dóbr osobistych, coś by się dało wykroić w postaci pozwu - ale wątpię, choć specjalistą nie jestem.

Moje pokłady tolerancji dla odmienności są przeogromne tak naprawdę. Dopóki coś nie wyrządza krzywdy innemu człowiekowi - niech sobie będzie, to sprawa tylko zainteresowanego. Ale kiedy przeczytałem ten tekst - gdybym miał stosować takie przepisy w "działaniu" to przy każdej sprawie zawieszałbym postępowanie i kierował pytanie do Trybunału Konstytucyjnego o granice wolności, bo po prostu nie mieści mi sie to w głowie, aby za takie rózne absurdy karać karnie, czy zasądzać odszkodowania.

Dlatego kiedy słucham różnych postulatów feministek, gejów itp. to jakoś mi się odechciewa bycie tolerancyjnym. Stać w jednym szeregu z profesor Środą to zbyt wiele, jak na moje nerwy.
Wydział Dyscypliny PZPN: niech kluby podejrzane o korupcję dobrowolne poddadzą się karze. Kluby odpowiadają: do czego mamy się przyznać, skoro nawet nie wiemy, jakie zarzuty nam się stawia.

Przepis o dobrowolnym poddaniu się karze cel ma oczywisty - przyśpieszyć postępowanie i decyzje o ewentualnych karach wobec klubów podejrzanych o korupcję. - Wystarczy, że klub zwróci się do nas z wnioskiem, w którym przyzna się do winy, i zaproponuje dla siebie karę. Wtedy uznamy, czy proponowana kara jest adekwatna do przewinienia - mówi Michał Tomczak, szef Wydziału Dyscypliny. WD prowadzi na razie postępowanie wobec sześciu klubów - Arki Gdynia, Górnika Łęczna, Podbeskidzia Bielsko-Biała, Górnika Polkowice, KSZO Ostrowiec i Zawiszy Bydgoszcz, który wycofał się z rozgrywek II ligi. - Kluby zostały już powiadomione o możliwości dobrowolnego poddania się karze - mówi Tomczak. Co będzie, jeśli z tego nie skorzystają? - Muszą pamiętać, że wtedy możemy je ukarać bardziej surowo.

Marian Bulak, prezes Górnika Łęczna: - Nie za bardzo rozumiem, co mielibyśmy zaproponować? W jaki sposób mielibyśmy ocenić stopień naszej winy? Przecież w większości klubów zamieszanych w korupcję nie pracują już ludzie, którzy zostali zatrzymani. A nowe władze nie mają pojęcia, co się zarzuca ich klubowi.

- Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której sami prosimy o odebranie punktów, karę finansową czy tym bardziej degradację. Przecież musimy poznać szczegóły śledztwa - mówi Jerzy Wolas, prezes Podbeskidzia. - Stawia się nas w trudnej sytuacji, choć nasze kluby i tak są już w największych tarapatach. W aferę korupcyjną będzie wkrótce zamieszanych nie sześć, ale kilkadziesiąt klubów, ale to my tracimy na razie sponsorów - dodaje Wolas.

Dalej idzie Krzysztof Sampławski, który po aresztowaniu szefów Arki Jacka M. i Grzegorza G. zarządza klubem. - Wyobraźmy sobie taką sytuację: nie mam pojęcia, o co jesteśmy oskarżeni, ale poddaję się karze, sam proszę o wyrzucenie nas z ligi. Potem okazuje się, że Arka jest niewinna. I co ja powiem kibicom, którzy zapukają do moich drzwi - pyta Sampławski.

- Wygląda na to, że PZPN kompletnie nie radzi sobie ze sprawą korupcji. Wprowadza rozwiązania z kodeksu karnego, ale proponując klubom dobrowolne poddanie się karze, sam umywa ręce w tej sprawie - dodaje przedstawiciel kolejnego klubu, wobec którego toczy się postępowanie. - Jeśli któryś z klubów przyjmie propozycję, związek będzie miał z nim święty spokój, zaoszczędzi mnóstwo czasu i nie będzie się obawiał, że potem, w razie niekorzystnych decyzji sądu, będzie musiał płacić wysokie odszkodowanie.

sport.gazeta.pl
Tak samo nowelizacja postępowania i kodeksu karnego: zaostrzenie go i wprowadzenie konfiskaty mienia przestępcom gospodarczym i mafijnym.


Ten pomysł jest bardzo ciekawy i mam nadzieje, że jego realizacja się powiedzie.
może jechałeś samochodem a nie motocyklem
zasada jest prosta, to nie Ty musisz udowodnić że jesteś niewinny, tylko on, że Ty ponosisz winę popełnionego wykroczenia:)
Ty masz świadka on jest sam - słowo przeciwko słowu
zacytuje Tobie ciekawe orzeczenie:
Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Karna
z dnia 18 grudnia 2008 r.
V KK 267/2008
nr 2009906
Biuletyn Prawa Karnego 2009/2
Sformułowana w art. 2 § 2 kpk zasada prawdy materialnej wprowadza wprawdzie w procesie karnym wymóg opierania wszelkich rozstrzygnięć na zgodnych z prawdą ustaleniach faktycznych, rozumie się jednak przez nie ustalenia udowodnione, a więc takie, gdy w świetle przeprowadzonych dowodów fakt przeciwny dowodzeniu jest niemożliwy lub wysoce nieprawdopodobny. Obowiązek udowodnienia odnosić należy jednak tylko do ustaleń niekorzystnych dla oskarżonego, jako że on sam korzysta z domniemania niewinności (art. 5 § 1 kpk), a niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na jego korzyść (art. 5 § 2 kpk). Z tych względów wydanie wyroku uniewinniającego jest konieczne nie tylko wówczas, gdy wykazano niewinność oskarżonego, lecz również wtedy, gdy nie udowodniono mu że jest winny popełnienia zarzuconego mu przestępstwa. W tym ostatnim wypadku wystarczy zatem, że twierdzenia oskarżonego, negującego tezy aktu oskarżenia, zostaną uprawdopodobnione. Co więcej, wyrok uniewinniający musi zapaść jednak również i w takiej sytuacji, gdy wykazywana przez oskarżonego teza jest wprawdzie nieuprawdopodobniona, ale też nie zdołano udowodnić mu sprawstwa i winy.

i dalej:

USTAWA z dnia 24 sierpnia 2001 r.Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
(tekst pierwotny: Dz. U. 2001 r. Nr 106 poz. 1148)(tekst jednolity: Dz. U. 2008 r. Nr 133 poz. 848)
Art. 8. (2) W postępowaniu uregulowanym w niniejszym kodeksie stosuje się odpowiednio przepisy art. 2, 4, 5, 7-9, 13, 14, art. 15 § 2 i 3, art. 16, art. 18 § 2, art. 20 i 23 Kodeksu postępowania karnego.
Obywatelu oglądałes moze wczoraj na tv1 wieczorem a potem w tvpolonia była powtórka,
program misja specjalna?Bardzo ciekawie tam było,wystepował prokurator krajowy,członkowie PO i pare innych osób.Mówiono własnie tam o róznych dokumentach,
zdziwiłem sie,że pani z platformy zgadzała sie z prokuratorem krajowym.Sprawy dotyczyły miedzy innymi Wachowskiego,Wałensy i reszty towarzyszy pokrzywdzonych przez obecny rząd .Odnaleziono mase tajnych dokumentów i sprawy są rozwojowe,wspominano równiez-i to jest ciekawe-o obecnych posłach skorumpowanych przez słuzby specjalne
byłego SB.W tej chwili tocza sie sprawy wobec ilus tam prokuratorów,sedziów itd.
a ponoc mafii w polsce nie ma jak to okreslił ZTR?Zeby nie Kaczki w zyciu polacy by sie nie dowiedzieli o wielu sprawach w tym kraju.Łodzka prokuratura toczy postepowanie wobec
Wachowskiego i to scisle tajne,mozemy jedynie snuc domysły o co tam moze chodzić.
Ostatnio pewni panowie zaczynają mówic,wszak nie na darmo Ziobro zaostrzył kary,
kodeks karny itp.Obywatelu Kaczki same sie wypalą,poniewaz prowadza nie ta politykę ,którą obiecali ludziom,oni wsadzili kij w mrowisko co do układow i układzików
w tym kraju,pokazali drugą strone medalu i pewne mechanizmy rządzące tymi układzikami.
Wybory nic tak naprade nie rozwiązą a jedynie pogłebia rozłam w narodzie i tak juz skłoconym i podzielonym.Zamiast partie sie dogadać to w tej chwili wytaczaja działa.
Kaczki sa w tej dobrej sytuacji,że mają dostep do wszystkiego,do róznych szaf i szafeczek,
a co za tym idzie mogą ujawniac brudną strone wszystkiego.I to wydaje mi sie jest koscią
niezgody poniewaz odkrywana jest pewna prawda mówiąca o ludziach,ktorzy przez 16 lat
doili polaków i boso wprowadzili naród do szumnej europy.Pokazany został mechanizm korupcyjny prawie we wszystkich dziedzinach życia w państwie,łącznie z ekipami rządzącymi i "Elitami" władzy.I to wydaje mi sie jest jedynym plusem w tym wszystkim,ze
w koncu doczekaliśmy sie pewnego swiatełka prawdy,a teraz nadchodzi dzien zapłaty,na róznych forach aż wrze,nie wspomne o ludziach prostych spotykanych na ulicy.Liberałowie
i postkomunisci zaczynaja pomału przegrywac a ich wrzawa siega zenitu,dlązą do tego,ze po nas chcby potop.Wszystko zmierza pu temu,ze ten naród zaczyna mówić dość,być
może kod biblii i matryce zaczynają sie krystalizowac na przełomie 2009/10 roku.
Pozdrawiam
Santino, samoobrona bez ograniczeń? Weź to skasuj, bo zaraz okube będzie Ci gadał, że na 100% chodzisz w czerwono-białym krawacie i jesteś kumplem Łyżwińskiego.

Pewnie chodziło Ci o obronę konieczną? Generalnie, to za rządów PiS-u prawo zmieniło się w tym względzie na wielki plus (ale o tym oczywiście się nie mówi). Tzn. ofiara ma większą swobodę niż dotąd i nie ma takiego rygoru dla osób broniących się. Zresztą wystarczy wklepać w Google "obrona konieczna" i jest tam sporo informacji odnośnie tego co można i jak:

Projekt nowelizacji Kodeksu karnego, który wpłynął do Sejmu w maju 2007 r., przewiduje dwie istotne zmiany dotyczące przekroczenia granic obrony koniecznej. Pierwsza polega na zmianie w zakresie konsekwencji przekroczenia granic obrony koniecznej w warunkach afektu astenicznego. Zgodnie z projektowanym rozwiązaniem, w stosunku do sprawcy takiego czynu znajdowałaby zastosowanie instytucja niepodlegania karze, zamiast - jak obecnie - instytucji odstąpienia od wymierzenia kary. Zmiana ta miałaby istotne następstwa praktyczne - odstąpienie od wymierzenia kary może zastosować wyłącznie sąd, co wymaga skierowania aktu oskarżenia przeciwko osobie, która broniąc się przed bezprawnym zamachem przekroczyła granice dozwolonej obrony. Niepodleganie karze, jako tzw. negatywna przesłanka postępowania, skutkować będzie zakończeniem sprawy już na etapie postępowania przygotowawczego, w drodze decyzji prokuratora, co skróci postępowanie, a nadto oszczędzi dla ekscedenta traumatycznych doznań, związanych z występowaniem w sprawie w charakterze podejrzanego, a później oskarżonego. Druga projektowana zmiana polega na wprowadzeniu nowego przepisu, przewidującego niepodleganie karze również tej osoby, która przekroczy granice obrony koniecznej odpierając zamach związany z wdarciem się do domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia, pojazdu lub na ogrodzony teren. Przepis ten ma więc wzmocnić poczucie bezpieczeństwa obywateli, którzy mają prawo czuć się szczególnie bezpiecznie we własnym domu lub innych należących do nich miejscach, stanowiąc swoistą implementację do polskiego porządku prawnego unormowania realizującego anglosaską zasadę "my home is my castle". Warunkiem jednak skorzystania z dobrodziejstwa niepodlegania karze przez ekscedenta będzie to, by przekroczenie granic obrony nie miało charakteru rażącego.



Generalnie, to już bardziej podchodzi pod temat o polityce, ale w sumie, skoro poruszasz taką sprawę jak:
Cytat: czy badanie wariograficzne moze odbyć się bez zezwolenia (zgody) badanego:
Może trochę kodeksu postępowania karnego: art. 199a. Stosowanie w czasie badania przez biegłego środków technicznych mających na celu kontrolę nieświadomych reakcji organizmu badanej osoby możliwe jest wyłącznie za jej zgodą. Przepisu art. 199 nie stosuje się.

Art. 192a.§ 1.W celu ograniczenia kręgu osób podejrzanych lub ustalenia wartości dowodowej ujawnionych śladów można pobrać odciski daktyloskopijne, wymaz ze śluzówki policzków, włosy, ślinę, próby pisma, zapach, wykonać fotografię osoby lub dokonać utrwalenia głosu. Po wykorzystaniu w sprawie, w której dokonano pobrania lub utrwalenia, pobrany lub utrwalony materiał zbędny dla postępowania należy niezwłocznie usunąć z akt i zniszczyć.
§ 2. W wypadkach, o których mowa w § 1, za zgodą osoby badanej biegły może również zastosować środki techniczne mające na celu kontrolę nieświadomych reakcji organizmu tej osoby.
§ 3. Badania i czynności, o których mowa w § 1 i art. 192 § 1, wykonuje się odpowiednio w warunkach i w sposób określony w przepisach wydanych na podstawie art. 74 § 4.

Art. 171 § 5 pkt 2 Niedopuszczalne jest:
środków (…)technicznych (…) mających na celu kontrolę nieświadomych reakcji jej organizmu w związku z przesłuchaniem.
ale tylko z przesłuchaniem

Cytat: Jeżeli zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa, to czy najpierw powinny odbyć się przesłuchania, zbieranie zeznań, czy też można "odrazu" skożystać z wariografu. Czy jest to zgodne z prawem???
Pozdrawiam.[/quote]
Nie widzę przeszkód. Kpk nie wprowadza kolejności czynności procesowych. Natomiast błędem jest sięganie po ekspertyzę wariograficzną jako "ostatnią deskę ratunku" kiedy po wszyskich innych dowodach nic nie wiemy. Ale nasz podejrzany już wszystko wie z naszych pytań
Posiada wtedy tzw. symptomy wiedzy o realiach zdarzenia i jego modus operandi

A tak a propos nazwy. Nazwa jest istotna, także zdecydowanie popieram nazwę wariograf (która jednakże nic sama w sobie nic nie oznacza i wiele urządzeń mozna by tak nazwać), ale nie podstawowa Istotna jest METODA, a moim zdaniem, ze względu n a zapisy kpk dopuszczalna jest tylko metoda wariograficzna prof. Kulickiego, a nie te wymysły w stylu testów Reida itp. promowane przez niektórych naszych wybitnych zresztą kryminalistyków.

| A skoro tak, to jakoś nie potrafię
| znaleźć innego określenia na te działania, niż właśnie przesłuchanie.

A jak nazwiesz rozmowę policjanta z kierowcą podczas kontroli drogowej?



No chyba nie nazwiesz tego "ot taką sobie pogaduszką" ;)))
Policjant przeprowadza czynności wyjaśniające, które zakończyć się mogą:
a) ukaraniem:
- grzywną w postaci mandatu karnego,
- pouczeniem (które przecież też jest środkiem karnym),
b) odstąpieniem od wymierzenia kary,
c) wnioskiem do sądu grodzkiego, w przypadku odmowy przyjęcia mandatu.
Z pewnością nie jest to li tylko rozmowa policjanta i kierowcy.
Gdyby nią bowiem była, to nie widzę przeszkód, aby kierowca w jej trakcie
mógł np. powiedzieć: "Wie Pan co, jakoś rozmowa nam się nie klei. Zabieram
dokumenty i jadę dalej" ;| | Jak myślisz, jak by się taka sytuacja dalej
rozwinęła? ;)))

| Skoro zaś właściciel występuje jako świadek,

Występuje jako właściciel, posiadacz lub użytkownik pojazdu który ma
obowiązek wskazać kto w określonym czasie kierował jego pojazdem. Co w tym
niezrozumiałego?



To, że kpw nie zna takiego _uczestnika_ postępowania. Mam nadzieję, że
nie muszę tu Ci wymieniać, jacy są uczestnicy postępowania...
To, że na gruncie innych przepisów jest on "właścicielem, posiadaczem
lub użytkownikiem pojazdu" nie konstytuuje nowej kategorii _uczestników_
_postępowania_, która nosiłaby nazwę "właściciel, posiadacz lub użytkownik
pojazdu". Nie budzi to chyba wątpliwości, nieprawdaż?
Oczywiście właściciel, posiadacz czy też użytkownik pojazdu może występować
w postępowaniu jako jego uczestnik, ale nie jako uczestnik postępowania pod
nazwą "właściciel, posiadacz lub użytkownik pojazdu", bo takiej kategorii
uczestników _nie_ma_. Podobnie gdyby w postępowaniu uczestniczył, znany innym
przepisom prawa, lekarz, profesor czy też Prezydent RP, nie znaczyłoby, że
przepisy te wprowadziły nową kategorię uczestników postępowania pn. "lekarz",
"profesor", "Prezydent RP", to chyba wątpliwości nie ulega, prawda?
Musi on zatem występować jako uczestnik znany kpw, czyli jako np. świadek,
obwiniony itd. ...

[...]

Padnie odpowiedź- jako właściciel .........itd.



Wtedy należy - ku pełnej jasności niezaznajomionego z kpw Pana Policjanta -
wyklarować, że "jako kto, jako jaki uczestnik postępowania, na gruncie kpw" ...

Zresztą tak jak już pisałem, policja ani sądy problemów z tym nie mają. Mają
tylko kierowcy.



Wiesz, rutyna i praktyka jest zgubą pewnych zawodów... Zarówno sądy jak
i policja powinny kierować się literą prawa i to całego systemu prawnego,
a nie tylko pewnych wybranych ustaw, przepisów. Nie można dostrzegać
jednych przepisów ignorując lub zapominając o istnieniu innych. A skoro
- jak piszesz - "policja ani sądy problemów z tym nie mają", to coś mi
wygląda na to, że właśnie niektóre przepisy ignorują, chociażby te dot.
kategorii uczestników postępowania.
I może dlatego, że ja ani sądem ani policją nie jestem, to w omawianym
przypadku - o ile jest tak, jak piszesz - dostrzegałbym brak spójności,
który - IMO - nie jest li tylko moim wymysłem wynikającym z braku praktyki...

Zatem zadam po raz kolejny pytanie:
Jeżeli właściciel występuje jako świadek, to czy na tym etapie postępowania
(w trakcie czynności wyjaśniających) może skorzystać z prawa płynącego z art.
183 par. 1 kpk w związku z art. 41 par.1 kpw?
Jeżeli zaś występuje jako potencjalny obwiniony - ku czemu bym się skłaniał,
a Ty nie odpowiedziałeś, czemu (z formalnego punktu widzenia, a nie tylko na
podstawie niekoniecznie legalnej praktyki) mój pogląd jest błędny - to czy
odmowa składania wyjaśnień, płynąca z art. 54 par. 6 kpw, może być podstawą
do postawienia zarzutu z art. 65 par.2 kw w związku z art. 78 par.2 pord?

: Jak już stwierdził (moim zdaniem słusznie) Krzysztof- przestępstwo z art.233
: par.1 kk popełniono. Składane zeznanie miało służyć za dowód w postępowaniu
: prowadzonym na podstawie ustawy. Późniejsze "losy" tak uzyskanego materiału
: dowodowego wydają się nie mieć znaczenia dla bytu omawianego przestępstwa.
: Myślę, że problem w przypisaniu A odpowiedzialności za zarzucany czyn będzie
: miał charakter przede wszystkim dowodowy. Art.186 par.1 k.p.k. wyklucza
: wykorzystanie tego typu materiałów w charakterze dowodu. Mowa jest o
: wykorzystaniu w ogóle, a nie tylko w konkretnej sprawie, w której zeznania
: zostały uprzednio złożone.
: Przyjąć można zatem, że art.186 par.1 wprowadza bezwzględny zakaz dowodowy.
: A nietrudno chyba przewidzieć, że bez dowodu z poprzednio złożonych zeznań
: (tych fałszywych) trudno będzie udowodnić popełnienie zarzucanego czynu. Z
: wykładni literalnej 186 par.1 wynika ponadto, że wspomniany zakaz dowodowy
: odnosi się nie tylko do protokołu złożonych zeznań, ale także wszelkich
: innych dowodów służących odtworzeniu treści złożonych zeznań (jak np.
: przesłuchanie osoby prowadzącej postępowanie przygotowawcze, protokolanta
: itp.). Skoro zatem ustawa wyklucza odtworzenie treści złożonych zeznań
: niezależnie od tego, w jakim miałoby to nastąpić postępowaniu, udowodnienie
: popełnienia występku z art.233 wydaje się niemożliwe.
: A co powinien zrobić oskarżyciel publiczny w opisanej sytuacji?
: Zapewne umorzyć, albo nawet nie wszczynać postępowania ze względu na brak
: danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia (17 par.1
: pkt.1 kpk). Takie postępowanie przygotowawcze praktycznie nie mogłoby
: doprowadzić do uzyskania niezbędnych do wniesienia aktu oskarżenia dowodów.
:
: Jest to niewątpliwe "luka" (naturalnie w aksjologicznym znaczeniu) w
: ustawie. Powstała "furtka" umożliwiająca składanie przez osoby najbliższe
: fałszywych zeznań w postępowaniu przygotowawczym bez zagrożenia karą. Można
: zatem opowiadać dowolne bzdury w śledztwie / dochodzeniu, a jeśli mimo to
: uzyskany zostanie materiał dowodowy wystarczający na wniesienie aktu
: oskarżenia, odmówić zeznań i zapewnić sobie bezkarność.
: Być może zasadna byłaby zmiana regulacji art.186 par. 1 poprzez dodanie na
: końcu zastrzeżenia, jak np."z wyjątkiem postępowania w sprawach o
: przestępstwo z art.233 kodeksu karnego przeciwko osobie uprawnionej do
: odmowy złożenia zeznania, lub zwolnionej od tego w trybie art.185 kpk".
: Powstały by tutaj kolejne problemy, jak np. niebezpieczeństwo obchodzenia
: zakazu z art. 186, problem wznowienia postępowania ex delicto, zasadność
: objęcia tą regulacją także niektórych innych przestępstw przeciwko wymiarowi
: sprawiedliwości itd, ale to temat do odrębnej dyskusji.
:
: Jednak de lege lata skazanie w omawianej sytuacji jest moim zdaniem
: praktycznie niemożliwe.
:
: --
: Arek Cichocki

:
:
Doszliśmy do istoty problemu, którym jest w tym wypadku interpretacja art. 185
kpk.
Problem jest bardzo dyskusyjny: wsród moich znajomych, którzy cokolwiek się na
tym znają, stanowiska się podzeliły:
1 - stanowsiko jest analogiczne do stanowiska A. Cichockiego - mimo iż
przestępstwo zostało popełnione nie można tego dowodzić
2 - są jednak tacy którzy twierdzą że przepis art. 186 par. 1 kpk dotyczy tylko
bezwględnego zakazu dowodowego w tej sprawie w której osoba uprawniona odmówiła
złożenia zeznań, a nie dotyczą spraw przeciwko tej osobie, argumentacja opiera
się na celu przepisu art. 186 kpk, który ma chronić przede wszystkim oskarżonego
by nie mogły być przeciwko niemu wykorzystane zeznania złożone przez osobę
najbliższą.
Jakoże kazus był oparty na rzeczywistym wyroku pewnego sądu, wpłyneła apelacja,
a więc sprawa zostanie rostrzygnięta przez sąd odwoławczy.
[Jarek J.]

Kiedy powiedzialem to samo jednemu z tworcow tego kodeksu ,
odparl , ze jest gotowy przyjac jakakolwiek krytyke , w granicach
racjonalnosci argumentow . Natomiast nie bedzie polemizowal z
pogladem , ktorego ogromna latwosc formulowania dorownuje  
niezlomnej ignorancji tematu . Byl moim promotorem , takze
dalsza polemike uwazalem za niecalkiem wskazana .
Natomiast , niedlugo potem przeczytalem taki oto fragment ,
wlasnie jego piora : " (...) nalezy miec swiadomosc , ze nowe
kodyfikacje karne nie maja bynajmniej charakteru autorskiego ,
lecz sa dzielem zbiorowym prawnikow ; ze stanowia w duzym
stopniu wypadkowa wynegocjowanych w toku dyskusji i glosowan
poszczegolnych czlonkow Komisji Kodyfikacyjnej; ze wiekszosc
czlonkow tej Komisji stanowili teoretycy prawa karnego , a nie

prawnikow i na mysleniu prawniczym sa oparte , co powoduje , ze
nie zawsze w nalezytym stopniu biora pod uwage kryminalno -
polityczne nastepstwa proponowanych rozwiazan prawnych . Nie
bez znaczenia jest rowniez i to , ze w czasie uchwalania
omawianych kodeksow , zarowno Sejm jak i Senat dokonaly w
nich wielu zmian , poprawek i uzupelnien , co na pewno nie wyszlo
im na dobre ".



jesli to ten sam profesor ktory wystepowal w tvp to sie nie dziwie
:-))))
tu w cytacie to samo, tworca nie przewiduje nastepstw swojego dziela
tworzy pewien program i bedzie go testowal jak w zus ;-))))

| Wg. mnie OPROCZ kwestii liberalnosci powinnismy zmienic jeszcze jedna
| "prawo bandyty do klamania".

Bardzo ladnie to brzmi , tyle ze nie bardzo odpowiada prawdzie .
Nigdzie w kodeksie nie ma "prawa oskarzonego do klamstwa" .
Jest natomiast prawo do milczenia okreslone w art. 175kpk.
Stanowi ono jedynie ze oskarzony nie ma obowiazku mowienia
prawdy , ale nie jest tozsame z prawem do klamstwa .
Natomist rzeczywiscie z prawa do milczenia wyplywa uprawnienie
do ukrywania prawdy . Co gorsze nastapila jeszcze jedna , chyba
nie najlepsza zmiana w tej kwestii . Mianowicie , w dawnym art. 63
kpk ustawodawca nie przewidywal obowiazku pouczenia
oskarzonego o przyslugujacym mu prawie do odmowy wyjasnien .
Dodatkowo , zdaniem praktyki , nie byloby to najlepszym
rozwiazaniem , gdyz mogloby stanowic zachecenie oskarzonego
do uchylenia sie od skladania wyjasnien . Tymczasem nowy
kodeks karny wprowadzil ten obowiazek , wlasnie w art. 175 kpk. .



blad jest pouczany na poczatku postepowania

| Powinno byc jak na Amerykanskim filmie "masz prawo nic nie mowic,
| ale jesli powiesz......".
| klamac do woli, "we wlasnej obronie",
z nie wystarczylo mu pouczenie
| swiadkow
| iz maja obowiazek mowienia prawdy. Wszystcy "grzecznie" musieli "przed nim"
| (to znaczy w przed sadem, ale w jego obecnosci) przysiegac.

. Nie brak jednak glosow krytyki , rowniez
badania potwierdzaja ze przyrzeczeni ma mala skutecznosc .
Moze zatem warto by rozwazyc rezygnacje z tej instytucji , jezeli
powoduje poczucie upokorzenia swiadka przez oskarzonego .
Ale czy jest to wystarczajacy argument ?



nie jest to argument
cale te rozwazania opieraja sie na blednym zalozeniu ze oskarzony jest
winien i sa sprzeczne z cala podstawa wspolczesnego wymiaru
sprawiedliwosci
zlozenie "przysiegi" ma taka sama role jak zlozenie przysiegi
wojskowej przysiegi poslow senatorow i prezydentow i sedziow
ma uzmyslowic wage slow i  czynow zwiazanych z podejmowanymi
czynnosciami
jedynym zgrzytem jest tu niska kara za zlamanie -3 lata za falszywe
zenanie to stanowczo za mala kara , jesli niegodny czyn falszywych
zeznan moze doprowadzic do skazania czlowieka nawet na smierc to
jakiej kary powinien sie spodziewac sprawca?

Pozdrawiam

A. Vladek.


|  Wynika z nich, ze tak naprawde nie powinienem sie przejmowac
| straszeniem zarzadcy i listami z kancelarii prawnej o przygotowaniu
| do sprawy sadowej w celu odzyskania dlugu. Mam w zwiazku z tym
| pytanie jak postapic z otrzymywanymi pogrozkami (listy z kancelari i
| od zarzadcy).  Narazie je ignorowalismy. Moze brat powinien sam
| pogrozic prokuratorem. Poza tym w listach z kancelari brat jest
| traktowany jako firma i a sprawa mialaby byc zgloszona do Sadu
| Administracyjnego. (Czy tak sie standartdowo postepuje?)

Pisemne żądanie choćby najbardziej wyssanej z palca należności, jeśli tylko
nie zawiera elementów groźby karalnej nie może być przedmiotem postępowania
karnego. Ja po prostu na miejscu brata bym im odpisał wyjaśniając, że nie
czuje się ich dłużnikiem i tyle. Oczywiście uregulowałbym te należności
które jego obciążają, czyli te powstałe po zakupie mieszkania, jeśli
oczywiście takie są - bo już teraz tego nie wiem.

| Poza tym   5
| miesiecy temu  (brat jest wlascicielem od roku) zawiazala sie
| wspolnota mieszkaniowa, ktora powierzyla dalsza opieke nad osiedlem
| dotychcasowemu zarzadcy. W zaeszlym tygodniu pojawil sie projekt
| uchwaly wspolnoty m.innymi dotyczacy windykacji - upowazniajac
| zarzadce do windykacji nalznosci na podst Ustawy z 24 czerw 1994 r
| Dz.U.nr80 z 26.09.2000 poz 903 oraz przepisow Kodeksu Cywilnego i
| Kodeksu Postepownia Cywilnego. Obawiamy sie, czy zarzadca  nie bedzie
| chcial podciagnac ( po zatwierdzeniu uchwaly) dlugu poprzednich
| wlascicieli pod wymienione paragrafy. W zwiazku z tym nasuwa mi sie
| kolejne pytanie - Za jaki czas wspolnota ma prawo domagac sie
| sciagania naleznosci - czy dotyczyc to moze tez czasu poprzedzajacego
| jej powstanie. Brat z zona oplacaja normalnie czynsz od czasu kiedy
| sie wprowadzili, dlatego nie czuja sie zagrozenia az tak bardzo, ale
| majac takiego zarzadce roznie to moze byc. Dla nas jasne jest, ze
| powinno sie placic za mieszkanie i dobrze byloby podjac uchwale w
| sprawie sciagania naleznosci, bo w sumie to pozostali mieszkancy na
| tym traca.

Przeczytałem całą ustawę o własności lokali. Wszędzie jest tam mowa o
zobowiązaniach właścicieli lokali i nigdzie nie ma przepisu, który
przenosiłby zobowiązania na nabywcę. Tak więc nie bardzo widzę odniesienie
do Waszej sytuacji, jeśli uregulowaliście wszystkie Wasze należności.
Również te za okres od nabycia lokalu do wprowadzenia się do niego! Bo są to
długi właściciela lokalu, a nie użytkownika.

| Jestem ciekaw, czy powazne kancelarie prawne zajmowalyby sie sprawa,
| ktora jest z gory  przesadzona na ich niekorzysc(jak wynika z
| odpowiedzi). Czego mozemy sie jeszcze spodziewac od prawnikow
| zatrudnionych przez zarzadce? Czy rzeczywiscie moze dojsc do
| rozprawy, czy nie traktowac powaznie listow z kancelarii grozacych
| postepowaniem sadowym??

Kancelarie prawne są po to, by się zajmować KAŻDĄ sprawą. Ryzyk, fizyk, a
nuż się uda coś ściągnąć. Nie sądzę, by poszli do sądu z należnościami
poprzedniego właściciela lokalu wystosowując powództwo przeciwko obecnemu
właścicielowi. Po prostu nie bardzo widzę podstawę prawną. No ale papier
wszystko przyjmie.


Strona PKP PR nadal milczy



Już nie:
http://www.pr.pkp.pl/przepisy.html

Zmiany od 29 września 2008 r.

W Taryfie na przewóz osób, rzeczy i zwierząt "PKP Przewozy
Regionalne", m.in.:
1)   postanowienia § 26 "Przejazdy służbowe funkcjonariuszy Straży
Granicznej, funkcjonariuszy celnych, funkcjonariuszy Policji i
żołnierzy Żandarmerii Wojskowej oraz wojskowych organów porządkowych",
otrzymały nowe brzmienie;
2)   ustalono zasady odbywania przejazdów dzieci dotkniętych
inwalidztwem lub niepełnosprawnych w ramach przejazdów rodzinnych;
3)   zmieniono minimalną liczbę uczestników przejazdów w ramach oferty
"Przejazdy dzieci (młodzieży) na wypoczynek", z 8 osób na 10 osób;
4)   zmieniono zasady legalizacji biletów abonamentowych;
5)   dodano zasady i warunki korzystania ze wspólnych biletów
odcinkowych miesięcznych imiennych na przejazdy w klasie 2 pociągami
osobowymi uruchamianymi przez: "PKP Szybka Kolej Miejska w
Trójmieście" i "PKP Przewozy Regionalne", wydawanych z ulgą 78%, 49% i
37%;
6)   ustalono termin ważności dla biletów turystycznych oraz
umożliwiono dokonywanie zwrotu
w przypadku całkowitego niewykorzystania biletu;
7)   skreślono § 52 "Przejazdy osób, opuszczających zakłady karne lub
areszty śledcze";
8)   zlikwidowano ofertę - bilety odcinkowe miesięczne na przewóz
roweru;
9)   wprowadzono nową ofertę - bilety sieciowe miesięczne na przewóz
roweru";
10)    skreślono § 68 "Przesyłki z hasłem "na ratunek życia";
11)    dodano wzór nr 49a "Karta Polaka".

W Załączniku do Taryfy na przewóz osób, rzeczy i zwierząt "PKP
Przewozy Regionalne", m.in.:
1)   dodano Tabele opłat za wspólne bilety odcinkowe miesięczne
imienne z ulgą 37%, 49%
i 78% na przejazdy w klasie 2 pociągów osobowych uruchamianych przez
spółki: "PKP Przewozy Regionalne" i "PKP Szybka Kolej Miejska w
Trójmieście";
2)   ustalono opłatę za wielokrotny przewóz roweru na podstawie biletu
sieciowego miesięcznego - 55,00 zł;
3)   ustalono opłatę zryczałtowaną za legalizację/skasowanie biletu -
3,00 zł

W Regulaminie przewozu osób, rzeczy i zwierząt "PKP Przewozy
Regionalne", m.in.:
1)   dodano określenie "adnotacja";
2)   wprowadzono TERMIN WYJAZDU na podstawie biletów jednorazowych na
odległość do 100 km;
3)   zniesiono zakaz dokonywania przerw w podróży na podstawie biletów
jednorazowych na odległość do 100 km;
4)   dla biletów na przewóz rzeczy i psa, wydawanych do biletów
odcinkowych i sieciowych ustalono termin ważności - 1 dzień;
5)   zmieniono zasady i warunki korzystania z biletu na przejazd grupy
w przypadku przejazdu mniejszej liczby osób;
6)   ustalono nowe zasady legalizacji:
a)   biletów abonamentowych,
b)   zleceń-biletów,
c)   zmiany terminu wyjazdu,
oraz zmieniono tryb postępowania w przypadku braku zgłoszenia
legalizacji w pociągu;
7)   w stosunku do osób przewożących rower, ograniczono przywilej
traktujący o wyłączeniu
z obowiązku zgłaszania braku ważnego biletu na przejazd/przewóz;
8)   częściowo zmieniono zasady i warunki dokonywania zmiany umowy
przewozu i zwrotów za niewykorzystane bilety jednorazowe,
9)   wprowadzono obowiązek uzyskania po rozpoczęciu przejazdu, na
bilecie odpowiedniego poświadczenia w pociągu w którym odbywa się
przejazd, w przypadku gdy podróżnemu przysługuje zwrot różnicy
należności;
10)    ustalono, że podróżny z biletem z ceną relacyjną może korzystać
z przejazdu w danej relacji w pociągu niższej kategorii,
11)    ustalono zasady dokonywania zwrotów należności za całkowicie
niewykorzystane bilety turystyczne;
12)    uszczegółowiono zapisy dotyczące osób uprawnionych do wymiany
biletu okresowego,
w kasie biletowej,;
13)    zmieniono terminy przewidziane na dokonanie likwidacji
przesyłek konduktorskich, odpowiednio "10 i 5 dni" na "30 i 10 dni";
14)    skreślono § 23 "Przewóz przesyłek z hasłem "na ratunek życia";
15)    ustalono, że w przypadku pozostawienia i nieodebrania rzeczy z
przechowalni, przewoźnik przeprowadza postępowanie zgodnie z
postanowieniami kodeksu cywilnego i przepisami wykonawczymi
dotyczącymi rzeczy znalezionych;

Pozostałe zmiany mają charakter porządkowy.


Sugerujesz, ze w USA nie ma znakow drogowych, ograniczen wiekowych oraz
zdrowotnych w kwestii kto moze prowadzic pojazd, koniecznosci zdobywania
uprawnien do prowadzenia pojazdu, a przede wszystkim sankcji za lamanie
rzeczonych?



Nie to sugeruje. Sugeruje, ze rozpatrywanie istnienia gun laws w swietle
istnienia kodeksu drogowego jest bez sensu z uwagi na zupelnie inny
ciezar gatunkowy obu tych kwestji, chociazby ze wzgledu na to ze bron
palna nie jest dostepna na takich samych zasadach na jakich dostepne sa
auta..
Sugeruje, rowniez, ze samo istnienie prawa (jakiegokolwiek) i wszelkie
restrykcje i kary jakie moze istniejace prawo zawierac nie jest w stanie
zapobiec zaistnieniu szkody spolecznej jesli wyborem/zamiarem kogos do
kogo prawo to moze miec w danej chwili odniesienie postanowi uczynic do
tego prawa sie niedostosowac.
Sugeruje takze, ze takie prawo jak gun law czy to odnoszace sie do
pojazdow samochodowych powinno w zasadzie pelnic role jedynie
guidelines, a nie byc jakims tworem zawierajacym, obok tych guidelines,
jakies ograniczajace swobody obywatelskie restrykcje nakladane 'tak na
wszelki wypadek' i w rezultacie nie czegos innego jak tylko przypuszczen
czynionych a priori co do faktycznego zaistnia.  

Czyli radiowoz ruszajacy w poscig za jadacym przez miasto
setka piratem drogowym ni mniej ni wiecej jak tylko narusza jego swobody
obywatelskie?
Bo nie rozumiem dlaczego w zasadzie dokladnie takie same
ograniczenia w uzywaniu broni palnej jak w uzywaniu pojazdow
mechanicznych wywoluja u Ciebie slowotok.



Jesli nie rozumiesz to wyjasnie: to co nazywasz "slowotok" bylo w
odnosieniu nie tyle do uzywania broni palnej, co do dostepu do niej,
ktory to dostep jest, ze wzglwdu na na gun laws i restrykcje wynikajace
z ich charakterystyki, nieporownywalny jesli chodzi o mozliwosc nabycia
tejze broni w zestawieniu z latwoscia z jaka nabyc mozna pojazdy
samochodowe (ktorych, przypomne, w przeciwienstwie do broni palnej,
nabywanie jak i posiadanie jest mozliwe bez zezwolenia i bez jakihcs
znaczacych ograniczen wiekowych i kturych nabywanie i posiadanie nie
jest w zaden sposub regulowane przez w.w. kodeks drogowy).  

| gun laws istnieja, przestepstwa maja miejsce.

Wiec nie pisz, ze 'Powyzsze to kolejny dowod na to ze istnienie gun laws
nie jest w stanie zapobiec tragedji wynuklej z poslugiwania sie bronia
palna jak i przyklad na to ze istnienie gun laws to bezsens.'.



A dlaczego nie? Czy uwazasz ze nie jest prawda ze istnienie gun laws nie
bylo w stanie zapobiec zaistnieniu tej krzywdy?
Czy zaistnienie powyzszej krzywdy nie jest dowodem na to ze gun laws nie
byly w stanie jej zapobiec? Jesli nie jest dowodem (i to ewidentnym! :-)
) na to, to wedle jakiejz to logiki nie jest?  

| Jesli chodzi o istnienie wytycznych odnosnie uzywalnosci broni palnej,
| to osobiscie nie mam cos przeciw istnieniu takowych jesli nie sa one w
| jakimkolwiek sensie restrykcyjne ale sa jedynie informacyjne i jesli nie
| zawieraja osobnej bazowanej na niemajacej cokolwiek wspolnego z
| rzeczywistoscia ewentualnosci restrykcyjnej/penalizujacej oprawy prawnej
| tylko podlegaja, jesli chodzi o wszelkie szkody spoleczne wynikajace z
| niewlasciwej uzywalnosci broni palnej, pod istniejace prawo karne
| stosowane w kazdym innym przypadku dzialania na szkode spoleczna.

Informacyjna to moze byc broszurka dawana razem z faktura za samochod
albo pistolet. Prawo ma to do siebie, ze musi zawierac podmiot,
przedmiot i sankcje.



Cos co zawiera to co piszesz ze musi zawierac juz dawno istnieje i jest,
jako deterrent, wprowadzone w zycie. Jest tym czyms prawo karne i rozni
je od wszelakich innych glupich regulacji (takich np. jak gun laws w
postaci w jakiej one obecnie istnieja i ktore przewiduja kary za
postepowanie mogace ewentualnie przyczynic sie do zaistnienia jakiejs
blizej nieokreslonej szkody spolecznej) to, ze przewiduje ono kare za
postepowanie rezultatem ktorego jest faktyczne zaistnienie faktycznej,
wymiernej, szkody spolecznej.
Nie ma tez jakiegos ewidentnego dowodu na to ze wszelkie inne grozby
penalizacji za dzialanie na ewentualna szkode spoleczenstwa zawarte w
prawie bedacym czescia najprzerozniejszych innych niz prawo karne
regulacji (takich jak gun law) jest w stanie w stopniu wiekszym niz
prawo karne zapobiec wystepowaniu szkody na zecz spoleczenstwa. Wrecz
przeciwnie, sa ewidentne przyklady na to ze rezultatem dostosowania sie
do tych dodatkowych regulacji (do gun law np.) jest zaistnienie szkody
spolecznej w postaci krzywdy dziejacej sie tym ktozy do gun law sie w
obawie przed karami w nim przewidzianych za niedostosowanie sie do niego
dostosowywali.    

A.C.E.


| To jeszcze dodaj do tej listy automatyczną utratę biernego prawa
| wyborczego skazanym za przestępstwa niezwiązane z wykonywaniem mandatu,
| czyli żądania PO w stosunku do L. Będziesz miał dobry materiał
| porównawczy.

I co to ma byc za porownanie ?



Wiedziałem, że się oburzysz, bo to porównanie pokazuje względność albo
inaczej "kalizm" niektórych opinii. Albo kara musi mieć związek z
przewinieniem albo nie. Prawo się musi opierać na solidnych podstawach, a
nie na tym jak komu akurat pasuje. I ten wątek ma właśnie taki charakter,
czepianie się szczegółów bez zwracania uwagi na zasady.

Problemem naszej polityki sa ludzie marnej reputacji.



Są przedstawicielami społeczeństwa. Można się zadumać nad mechanizmami
wyłaniania kandydatów i kryteriami wybierania, faktem jest, że kiełbasa
wyborcza jest łatwiej konsumowana od programów i innych dokumentów pisanych.

Dlatego wlasnie znaczna czesc spoleczenstwa ma to wszystko pod siedzeniem
i nie chodzi na wybory, bo uwazaja politykow za jedna wielka klike, ktora
robi przekrety, kradnie i to calkowicie bezkarnie.



Wysoka frekwencja nie jest celem samym w sobie. Ostatnio stanowi raczej
kolejny element walki politycznej i służy do podważania legitymacji
aktualnie wybranej władzy. Kompletnie bez sensu.

A chyba nie o to chodzi, aby u wladzy byli zlodzieje i oszusci.



W komunie też miało być pięknie...

Natomiast nasza klasa polityczna nie kieruje sie honorem ani dobrym
obyczajem i afery czy nawet prawomocny wyrok nie jest dla wielu politkow
sygnalem, ze czas zejsc ze sceny.



E tam, nie widzisz, że jest to kolejna próba rozwiazania problemu jednej
osoby czy też jednej partii za pomocą instrumentalizacji prawa? Przestępstwa
Leppera nie mają nic wspólnego z wykonywanim mandatu, podobnie jak
niepłacenie alimentów z prawem jazdy. Należy ten brak związku w obu
przypadkach zaakceptować, albo w obu odrzucić.

Dlatego tez warto wprowadzic uregulowania takie, ktore zagwarantuja
"czystosc" i odpowiedni poziom ludzi, ktorzy zajmuja okreslone stanowiska
i sprawuja faktyczna wladze w naszym kraju.



Nie warto zmieniać prawa w celu uderzenia w jednego człowieka. Wystarczająco
często robiono to do tej pory. Temidzie spadła opaska z jednego oka?

Zreszta to tez nie jest kwestia oczywista, bo skoro ludzie w
demokratycznych wyborach wybieraja na przywodcow przestepcow albo ludzi,
ktorzy maja roznego rodzaju procesy karne to znaczy ze to wiekszosci
odpowiada.



Jest w kodeksach taka kara, której skutkiem jest miedzy innymi utrata
biernego prawa wyborczego. Możne być orzekana, a skoro nie jest, to znaczy,
że prawo godzi się na takie sytuacje. Mamy więc nie tylko przyzwolenie
społeczne, ale i prawne.

A odebranie prawa jazdy Kowalskiemu, ktory nie placi alimentow ma na
celu... ? No wlasnie, co ? Nic. Po prostu bzdurny przepis.



Nazwanie tego przepisu bzdurnym jest całkowicie gołosłowne. Tak samo jak
zadanie ustąpienia Leppera za wyroki lub postępowania. Trzeba być
konsekwentnym.

WItam
<<ciach|
| W czasie spotkania z pracownikami banku wyjaśniono mi na czym polegał



błąd.
Czyli rozumiesz, i akceptujesz fakt, ze te pieniadze nie nalezaly sie Tobie.
Ale wiedze ta nabyles PO fakcie, a nie przed. To wazne. Bo jesli wiedziales,
ze bank popelnia blad i to wykorzystales, to niestety, trudno mowic o dobrej
wierze.. A poza tym, swiadome wykorzystanie pomylki lub bledu kogos jest
niestety przestepstwem poisanym w Kodeksie karnym. Ale, jak rozumiem, Ty
podejrzewales mozliwosc pomylki, ale, ze nie Jestes bankowcem zawierzyles
instytucji. W koncu bank to instytucja "zaufania publicznego".
Takie podejscie powinno ulatwic sprawe, gdyz przynajmniej Jestes uczciwy.

| ja powiedziałem zgodnie z prawdą że podpisałem umowę z firmą budowlaną
| której nie zamierzam zrywać i nie jestem w stanie oddać tych pieniędzy z
| dnia na dzień. Poprosiłem o rozłożenie spłat na kilka nieoprocentowanych
| rat.
| Bank stanął na stanowisku że albo oddaję do końca roku albo sąd.



Bank, czy pracownik (jakiego szczebla?) oddzialu banku. Sam wiesz (zreszta
bylo to opisywane na tej grupie wielokrotnie), ze czesto ta sama sprawa
wyglada inaczej zalatwiana "na gebe" a inaczej, gdy składasz oficjalne
pismo, ktore zawiera w sobie wyraz "skarga"... A gdy pismo to skierujesz
szczebel wyzej, niz osoba, ktora prowadzi Twoja sprawe, to czesto nagle
okazuje sie, ze jednak mozna znalezc niestandardowe rozwiazanie.
Najprosciej postawic Cie pod sciana. Ale przyznam, rzadko sie zdarza, zeby
bank straszyl klienta sadem. Zwykle jest odwrotnie :))

| Moim zdaniem bank wprowadził mnie w błąd i udzielił mi informacji na
| podstawie których podjąłem decyzję o zerwaniu lokaty.



masz to na pismie? to jest argument mocny i konkretny.

a od siebie dodam ze tranzakcje wykonales w dobrej wierze, nie chcailes
oszukac banku , wiec sad powinien to wuzglednic podczas postepowania
roznice powinna zplacic kasjerka (albo firma ubezpieczniowa z jej OC)
(ale to moje prywatne zdanie)



sorry, ale gdzie kasjerzy/dysponenci sa ubezpieczeni od takich pomylek???
Szara rzeczywistosc wyglada troche inaczej :((

najprosciej isc z bankiem na kompromis .. np: rozlorzenie tej oplaty na
raty
a jak nie ta sad ale oczywiscie po konsulatcji z prawnikiem. (moze wogule
nie
beziesz musial tego placic :))  )



ktos to musi zaplacic - bank tak latwo nie zrezygnuje ze swoich pieniedzy.
Albo klient, albo pracownik.
Jest jednak przepis, ktory moglby Cie wybronic ze zwrotu pieniedzy
(oczywiscie, jezeli uparlbys sie i zognorowal fakt, ze bedzie musial
zaplacic pracownik banku). Jest w polskim prawie cywilnym taka zasada, ktora
mowi, ze jezeli wejdziesz w posiadanie nienaleznych sobie pieniedzy (ale nie
na drodze przestepstwa, tylko np. zbiegu okolicznosci) a pozniej okaze sie,
i bedzie to bezsporne, ze pieniadze te Ci sie nie nalezaly, to nie musisz
ich oddac, ale tylko gdy udowodnisz, ze przeznaczyles je na potrzeby
zyciowe, a nie na zakup np. dobr luksusowych. O szczegolach niech Ci
powiedza prawnicy, ale niestety taki przepis istnieje. Niestety, bo z
doswiadczenia wiem, ze przez to wielu ludzi musialo splacac pieniadze za
kogos...
Jednak wydaje mi sie, ze najlepszym rozwiazaniem byloby zwrocenie sie
ofijalnie do centrali tego banku z wnioskiem pisemnym o zawarcie ugody
polegajacej np. na udzieleniu Ci kredytu i umorzenie od niego odsetek. Bo
takie rozwiazanie jest mozliwe. Watpie, natomiast zeby rozlozono Ci odsetki
na raty... bo mieliby problem z zaksiegowaniem :))

Pozdrawiam i z gory przepraszam jesli z tych wywod nic nie wynika :)
Konrad

Na łasce gliniarzy

Od jutra maksymalna stawka mandatu wzrasta do 1000 zł. Ale to nie koniec

wysokość mandatów za konkretne wykroczenia. Teraz policjanci będą karali
kierowców według własnego widzimisię. Te zaskakujące zmiany, związane z
nowelizacją kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, policja utrzymuje
w tajemnicy. W komendzie stołecznej miała się odbyć na ten temat konferencja
prasowa, mieli być na nią zaproszeni prawnicy, sędziowie - na razie, na
dzień przed wprowadzeniem nowych przepisów, nic o niej nie słychać. W
drogówce odsyłają dziennikarzy po informacje do... komendy stołecznej,
sprawującej nadzór nad wprowadzeniem w życie nowych zasad. Skąd to
milczenie? - Nie ma się czym chwalić, bo nowe przepisy nie wzbudzą zachwytu
obywateli - mówi oficer KSP, pragnący zachować anonimowość. - Nie dość, że
będzie można dostać nawet tysiąc złotych mandatu za szczególnie drastyczne
wykroczenie, to odmowa jego przyjęcia będzie się wiązała ze skierowaniem
sprawy do sądu. - A wysokość mandatu naliczymy według własnego uznania -
dodaje. 17 października wchodzi w życie nowelizacja kodeksu postępowania w
sprawach o wykroczenia. Likwiduje się kolegia do spraw wykroczeń, których
kompetencje przejmują sądy grodzkie. Przy okazji okazało się, że nowe
uregulowania prawne kłócą się z obowiązującym kodeksem wykroczeń. - Chodzi
tu o jeden artykuł kodeksu wykroczeń, 33., mówiący o tym, że mandat powinien
być uzależniony od okoliczności wykroczenia. Konkretniej, wypisując mandat,
policjant powinien, że pozwolę sobie zacytować przepisy, "wymierzyć karę
według swojego uznania, w granicach przewidzianych przez ustawę za dane
wykroczenie, oceniając stopień społecznej szkodliwości czynu i biorąc pod
uwagę cele kary w zakresie społecznego oddziaływania oraz cele zapobiegawcze
i wychowawcze" - mówi oficer drogówki. - I na tym punkcie poległ
taryfikator, który przewidywał konkretne kwoty mandatów za konkretne
wykroczenia, bez uwzględniania tych dodatkowych okoliczności. Tym samym
wracamy do uznaniowości i bełkotu o wychowywaniu piratów drogowych. Artykuł
33. niesie jednak dla sprawców wykroczeń pewne szanse. Jeśli udowodnią, że
złamali przepisy, bo mieli jakiś ważny powód, a na dodatek mają kiepskie
auto i mało zarabiają, mają szansę na mniejszą karę. Za co będzie można
dostać 1000 zł mandatu? Jak się okazuje, tylko za dopuszczenie się do kilku
poważnych wykroczeń naraz. - Chodzi o sytuacje, gdy kierujący dopuści się co
najmniej dwóch wykroczeń w jednym miejscu i czasie. Na przykład - przejedzie
z dużą prędkością na czerwonym świetle, rozmawiając przez komórkę - wyjaśnia
cytowany wyżej policjant. Obowiązki policji Nowelizacja kodeksu nakłada
również nowe obowiązki na policjantów. Nowością jest to, że funkcjonariusz
może ukarać kierowcę przyłapanego na wykroczeniu maksymalnie w ciągu trzech
dni, a jeśli złamanie przepisów zostało zarejestrowane przez specjalistyczne
urządzenie, np. fotoradar - policja ma na sporządzenie mandatu dwa tygodnie.
Utrzymano przepis, że kierujący może odmówić przyjęcia mandatu. Wtedy jednak
sprawa zostanie skierowana do sądu. Funkcjonariusz o tej ostatniej zmianie
musi kierowcę poinformować. Kończy żywot także przepis o tym, że policjanci
odpowiadają za "publiczne" wykroczenia tylko dyscyplinarnie, w swojej
jednostce. Teraz będą oni normalnie płacić mandaty lub odpowiadać przed
sądem. Jedynie wojskowi będą - jak i poprzednio - podlegać swoim, wojskowym
sądom. Nie ma żadnych zmian w systemie punktów karnych. Nie ucieszą się
natomiast goszczący w Polsce zmotoryzowani obywatele innych państw. W
związku z faktem, że od miesięcy policja nie przyjmuje już mandatów w
gotówce, wyegzekwowanie mandatów-przelewów było od obcokrajowców praktycznie
niemożliwe. Teraz zapłacą mandaty albo gotówką, albo będą odpowiadać przed
sądem w trybie przyspieszonym. Na lepsze i gorsze Funkcjonariusze
warszawskiej drogówki nie chcą oficjalnie komentować wprowadzonych zmian.
Przyznają, że nowe przepisy zbliżają nas do cywilizowanej Europy, ale
wdrożenie zmian spowoduje sporo bałaganu i społecznego niezadowolenia. -
Najgorzej będzie z taryfikatorem. Kierowcy już się do niego przyzwyczaili,
czasami sami mówili, jaką dostaną grzywnę. A że nie było pola do negocjacji,
nie było dyskusji - mówi jeden z funkcjonariuszy wydziału. - Teraz znowu
będą przychodzić na nas skargi, listy z pomówieniami, oskarżenia o łapówki,
nie mówiąc już o tym, że trzeba będzie się wykłócać z kierowcami. -
Wykroczeniami zajmie się nowy rodzaj sądów, sądy grodzkie, w naszym
przypadku w stolicy będzie to sąd na Bemowie. Spłyną tam tysiące nowych
spraw. Jak sobie ten nowy sąd z nimi poradzi, zważywszy że musi przejąć
zaległości spraw po kolegiach? Na szczęście to już nie nasz ból - dodaje. o
[Powrót...]


Oj Apix ! Nie jestes ty czasem adwokatem?:)). Krecisz jak malo kto;)).
,,Wyrywasz " zdania z kontekstu , odpowiadasz na to , na co Ci jest
wygodnie , ignarujac wazniejsze pytania ..... ;))

: Poki co prawem sa ustawy sejmowe , a nie wyobrazenia spoleczenstwa.
: Chcesz powrotu inkwizycji ? Zdaj sie na osad spoleczenstwa w sprawach
: karnych , a zaden podejrzany (byc moze niewinnie) nie dozyje procesu .

: przykro mi ale sa kraje gdzie to przysiegli,

Dlaczego jest Ci przykro ?;)).Chodzilo mi o stanowienie prawa a nie jego
stosowanie:
,,Poki co prawem sa ustawy sejmowe , a nie wyobrazenia spoleczenstwa."
Nawet ,, przysiegli , wybrani przypadkowo obywatele " nie orzekna
o winie jesli dany czyn nie jest zabroniony przez prawo. Moga go
ocenic moralnie ale nic POZA TYM !!!. Czy Ty tego nie rozumiesz?

: O , widze ze czytales ostatnio kodeksy postepowania..:))).

: nie jest to stara zasada :-))))) jak swiat swiatem obowiazujaca :-)))

Rownie stara i zdecydowanie wazniejsza jest ,,nullum crimen sine lege"
O jej wprowadzenie ludzie walczyli przez kilka wiekow. Poczytaj sobie
troche ksiazek do historii. Polecam takze lekture Konstytucji (art 42),
Powszechnej Deklaracji Praw Czlowieka (art 11), Europejskiej Konwencji
Praw Czlowieka (art 7) ,Miedzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich
i Politycznych ( art 15). , Kodeks karny ( art 1§ 1), Kodeks wykroczen(art1§1).

: A reklama ma takie znaczenie , ze za zamiast papierosow
: marki x wybierze papierosy marki y , bo sa bardziej ,, modne ".

: baju baju bedziesz w raju :-))))
: reklamuje sie by poszerzyc rynek a nie tylko zdobyc klienta
: konkurencji, .........

baju baju bedziesz w raju :-))))
Jakos na mnie ta reklama nie dziala , i na kilkadziesiat innych osob ktore
znam rowniez.Wiekszy wplyw ma srodowisko , koledzy z podworka ktorzy
czestuja takiego malolata papierosami (lub sam po nie siega dla ,,szpanu").
Tak zaczynali palic(pic) moi koledzy (dzis juz dorosle osoby) i zaden z nich
na reklamie sie nie wzorowal-bo jej nie bylo .Chcesz mi powiedziec ze osoba
dorosla , inteligenta , ktora wie o szkodliwosci palenia siegnie po papierosa
(alkohol) bo zobaczyla reklame ? Nie neguje wplywu reklamy na mlodego
czlowieka , ale bez przesady .Mozna przeciez wprowadzic reklamy promujace
 zdrowy tryb zycia jako przeciwwage .Wprowadza sie bardzo duze oplaty za
reklame napojow alkoholowych i papierosow , aby uzyskane w ten sposob
pieniadze przeznaczyc na promocje zdrowego trybu zycia. ,,Zamiast PIWA na
 imprezie , NAPIJ SIE ZIOLEK!!!" . Zobaczymy jak taka rekalama podziala!!!!.
Zreszta o czym my tu mowimy. Jest  juz zakaz reklamy napojow alhoholowy,
niedlugo bedzie calkowity zakaz reklamy wyrobow tytoniowych.
 Co dalej? Zakaz reklamy kawy ? Przeciez tez szkodzi .Chipsy ? Tez szkodza ....

Użytkownik zuko / Shark von Cygnus:
 <ja jestem za kara smierci. ale dlaczego od razu podajesz przyklady

totalnej skrajnosci? powiem tak:
uwazam, ze ludzi, ktorzy stanowia zagrozenie dla spoleczenstwa,
powinno sie z tego spoleczenstwa wyeliminowac. wiezienie? a dlaczego
to spoleczenstwo ma jeszcze tych bandytow utrzymywac? ja jedynym
skutecznym sposobem wyeliminowania ze spoleczenstwa mordercy widze
tylko kare smierci. no chyba ze jaki madagaskar...



Chciałbym dodać własne refleksje na temat w/ w podnoszonego wątku. Nie
zgadzam się z przedmówcą, w mojej ocenie nie może być tak iż jakiś czyn =
określona kara, bo dojdziemy do takich absurdów ( w Polsce ćwiczyliśmy to na
dekrecie z 12.12. 1981 r.), gdy kradzież bochenka chleba była równoznaczna z
kradzieżą asortymentu Pewexu, gdy za kradzież kiełbasy otrzymywało się karę
śmierci ( to lata 60 -te), istniały tzw. sale śmierci gdy stosowano
przyśpieszony tryb orzekania jedno instancyjny a jedyną karą była kara
śmierci wykonywana w kilka godzin po wyroku ( kto to pamięta ? a było to tak
niedawno ). Jeżeli np. wprowadzić bezwzględną zasadę - zabicie innej osoby =
kara śmierci to co zrobić gdy np. ofiara gwałtu zabija sprawcę, matka w
szoku poporodowym zabije dziecko, maltretowana od lat żona nie wytrzymuje i
zabija męża, myśliwy na polowaniu mylnie strzela do osoby z nagonki, lekarz
popełnia błąd i pacjent umiera itd. ( oczywiście te wypadki nie są
prawniczymi zabójstwami) to co ? Też mechanizm śmierć = śmierć ? Życie jest
tak skomplikowane i różnorodne, złożone, iż wszelkie proste mechanizmy
zawodzą, stąd jedyne co jest słuszne to pozostawić decyzję odpowiednim
wybranym osobom, odpowiednio przygotowanym, bezpiecznym, mogącym przemyśleć
spokojnie podejmowane decyzję. Ale takie warunki trzeba zmienić.
Wprowadzanie takich lub siakich przepisów karnych nic nie zmienia, mieliśmy
stary KK z karą śmierci mamy nowy bez i wszystko jest po staremu, bezwolni
politycy nie potrafiący zreorganizować wymiaru sprawiedliwości myślą, ze
zmiana przepisów, kodeksu już wszystko załatwia. Później powiedzą czego od
nas chcecie wprowadziliśmy taka a taką karę. Ale przecież nie o to chodzi.
Stan sądownictwa jest opłakany lecz jakoś na to środków się nie znajduje.
Jak prowadzić trudne sprawy gdy nie ma podstawowego zaplecza technicznego,
konwoje wykonuje Policja o ile nie zabezpiecza meczu, nie ma środków na
dyscyplinowanie uczestników postępowania, ciągłe naciski materialne
administracji na sędziów i prokuratorów ( od kilku lat wstrzymane podwyżki i
pensja w wysokości średniej krajowej), zwiększanie obciążenia ( 10 lat temu
sędzia rozpoznawał 10 -15 spraw karnych i 30 - 50 cywilnych w miesiącu,
obecnie jest to 40 karnych i 150 - 200 cywilnych, proszę to podzielić na
ilość dni pracy - tu nie ma czasu na głębszą refleksję, pochylenie czoła nad
nieszczęściem innych osób, to jest fabryka wyroków). Czas to zmienić, dać
komfort orzekania, ochronę sędziów - bo po skazaniu bandyty nie dzwonili do
domu nakazując żonie i dzieciom chować się u rodziny na wsi, bojąc się wyjść
na spacer z psem przed własny blok. Tej pracy towarzyszy straszny stres i
strach, dlatego tak wielu odchodzi i naszych dysydentów to nie interesuje.
Trzeba sobie uzmysłowić, iż sądownictwo, jak demokracja, jest najgorszym z
sposobów wymierzania sprawiedliwości, lecz jest jedynym jaki znamy i jest to
bardzo drogi system, lecz jeżeli chcemy żyć w demokracji musimy się z tym
pogodzić.

J.


Użytkownik zuko / Shark von Cygnus:
 <ja jestem za kara smierci. ale dlaczego od razu podajesz przyklady
| totalnej skrajnosci? powiem tak:
| uwazam, ze ludzi, ktorzy stanowia zagrozenie dla spoleczenstwa,
| powinno sie z tego spoleczenstwa wyeliminowac. wiezienie? a dlaczego
| to spoleczenstwo ma jeszcze tych bandytow utrzymywac? ja jedynym
| skutecznym sposobem wyeliminowania ze spoleczenstwa mordercy widze
| tylko kare smierci. no chyba ze jaki madagaskar...

Chciałbym dodać własne refleksje na temat w/ w podnoszonego wątku. Nie
zgadzam się z przedmówcą, w mojej ocenie nie może być tak iż jakiś czyn =
określona kara, bo dojdziemy do takich absurdów ( w Polsce ćwiczyliśmy to
na
dekrecie z 12.12. 1981 r.), gdy kradzież bochenka chleba była
równoznaczna z
kradzieżą asortymentu Pewexu, gdy za kradzież kiełbasy otrzymywało się
karę
śmierci ( to lata 60 -te), istniały tzw. sale śmierci gdy stosowano
przyśpieszony tryb orzekania jedno instancyjny a jedyną karą była kara
śmierci wykonywana w kilka godzin po wyroku ( kto to pamięta ? a było to
tak
niedawno ). Jeżeli np. wprowadzić bezwzględną zasadę - zabicie innej
osoby =
kara śmierci to co zrobić gdy np. ofiara gwałtu zabija sprawcę, matka w
szoku poporodowym zabije dziecko, maltretowana od lat żona nie wytrzymuje
i
zabija męża, myśliwy na polowaniu mylnie strzela do osoby z nagonki,
lekarz
popełnia błąd i pacjent umiera itd. ( oczywiście te wypadki nie są
prawniczymi zabójstwami) to co ? Też mechanizm śmierć = śmierć ? Życie
jest
tak skomplikowane i różnorodne, złożone, iż wszelkie proste mechanizmy
zawodzą, stąd jedyne co jest słuszne to pozostawić decyzję odpowiednim
wybranym osobom, odpowiednio przygotowanym, bezpiecznym, mogącym
przemyśleć
spokojnie podejmowane decyzję. Ale takie warunki trzeba zmienić.
Wprowadzanie takich lub siakich przepisów karnych nic nie zmienia,
mieliśmy
stary KK z karą śmierci mamy nowy bez i wszystko jest po staremu,
bezwolni
politycy nie potrafiący zreorganizować wymiaru sprawiedliwości myślą, ze
zmiana przepisów, kodeksu już wszystko załatwia. Później powiedzą czego
od
nas chcecie wprowadziliśmy taka a taką karę. Ale przecież nie o to
chodzi.
Stan sądownictwa jest opłakany lecz jakoś na to środków się nie znajduje.
Jak prowadzić trudne sprawy gdy nie ma podstawowego zaplecza
technicznego,
konwoje wykonuje Policja o ile nie zabezpiecza meczu, nie ma środków na
dyscyplinowanie uczestników postępowania, ciągłe naciski materialne
administracji na sędziów i prokuratorów ( od kilku lat wstrzymane
podwyżki i
pensja w wysokości średniej krajowej), zwiększanie obciążenia ( 10 lat
temu
sędzia rozpoznawał 10 -15 spraw karnych i 30 - 50 cywilnych w miesiącu,
obecnie jest to 40 karnych i 150 - 200 cywilnych, proszę to podzielić na
ilość dni pracy - tu nie ma czasu na głębszą refleksję, pochylenie czoła
nad
nieszczęściem innych osób, to jest fabryka wyroków). Czas to zmienić, dać
komfort orzekania, ochronę sędziów - bo po skazaniu bandyty nie dzwonili
do
domu nakazując żonie i dzieciom chować się u rodziny na wsi, bojąc się
wyjść
na spacer z psem przed własny blok. Tej pracy towarzyszy straszny stres i
strach, dlatego tak wielu odchodzi i naszych dysydentów to nie
interesuje.
Trzeba sobie uzmysłowić, iż sądownictwo, jak demokracja, jest najgorszym
z
sposobów wymierzania sprawiedliwości, lecz jest jedynym jaki znamy i jest
to
bardzo drogi system, lecz jeżeli chcemy żyć w demokracji musimy się z tym
pogodzić.

J.



To wszystko racja.Chociaż moim ( nie-prawnika ) zdaniem można byłoby
chociażby w sprawach cywilnych polepszyć trochę stan rzeczy wprowadzając
szerzej instytucję sądów polubownych obecną w prawie cywilnym.Wystarczyłyby
maleńkie zmiany w przepisach dotyczących obrotu
gospodarczego.Mimo wszystko ma Pan rację . Sędziowie są przeciążeni
pracą i wyroki wydają często bez wnikania w meritum sprawy.
I tak jeszcze nie ma u nas tak rozpowszechnionych jak na Zachodzie
ubezpieczeń opieki prawniczej ( w RFN Rechtschutzversicherung ) co dałoby
kolejną falę pieniactwa.Smuci mnie tylko , że tylu zdolnych prawników
przez nieżyciowe przepisy dotyczące aplikacji np. sędziowskiej nie znajduje
zatrudnienia zgodnie ze swoimi życiowymi marzeniami.Może sądy polubowne
bez konieczności aplikacji , ale z rygorystycznymi standardami uczciwości
stworzyłyby dla nich szansę ?

człowiek. W ostatniej POLITYCE jest ciekawy artykuł str.78 pt. Czoło złego
dotyczący tej problematyki. Wczoraj w TVP 2 był też ciekawy problem
dotyczący przestępców seksualnych.Na takich nie pomoże ani dożywocie
ani czapa.Tylko odpowiednie leczenie .


>