Szukaj:Słowo(a): Kodeks postępowania karnego Komentarz

Sa nie ma co rozumiec. Sad powola bieglego, ktory zrozumie. Sad nie ma sie znac
na stosach wydrukow tylko na prawie. Sad nie kieruje sie RFC tylko kodeksem
postepowania karnego. Wydruk IMHO nie jest zadnym dowodem, dowodem sa zeznania
swiadkow, ze ten wydruk odzwierciedla stan faktyczny (no boz wydruk nie jest
dokumentem, choba ze podpisany przez kogos ze stwierdzeniem autentycznosci).
IMHO nalezy pytac prawnikow. Zreszta nasz system prawny i tak jest bardzo cienki
jezeli idzie o przestepstaw "komputerowe"...


Chodzi o zbieranie dowodow :
- zaistnienia incydentu
- ustalenia stron biorcaych udzial w incydencie
- ustalenia odpowiedzialnosci za incydent
- przdstawienia tego wszystkiego w  sadzie- glownie, coby Sad zrozumial o
czym mowimy.
i zabezpieczenie tychze w sposob wykluczajacy podmiane, zmiane, zamiane itp.

Bede wdzieczny za jakiekolwiek uwagi, komentarze i doswiadczenia. (RFC 3227
znam)

--
Best Regards
Andrzej Niemiec ---------------------------:-)



Obiecywałem, że znajdę w ustawie (lub komentarzu) termin "matactwo". W czwartym
z kolei przeglądanym dziele (St. Waltoś, Proces karny. Zarys systemu. Warszawa
1996, s. 589)znalazłem:
"Tymczasowe aresztowanie może nastąpić:
[...]
2) jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że oskarzony będzie nakłaniał do
składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób
utrudniał postepowanie karne (art.217 par. 1 pkt 2); jest to tzw. obawa
matactwa". Obawa matactwa - wytłuszczone.
Ciekawy jest przypis: "Synonimem matactwa jest 'koluzja', termin spotykany
jeszcze w prawie cywilnym, ale i tam już wychodzący z praktyki".

Dodam, że matactwo ma dwie postacie:
- nakłanianie do składania fałszywych zeznań to podżeganie do popełnienia
przestępstwa;
- utrudnianie postępowania w inny bezprawny sposób (np. ukrywanie dowodów) to
pomocnictwo post factum.
Wymienialiśmy też poglądy na temat zeznań świadków. Przytoczyłem
porzekadło: "Łże jak naoczny świadek". Nie na porzekadle się kończy,
bowiem "Nieumyślne zeznanie nie odpowiadające prawdzie nie stanowi
przestępstwa" (J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski, Kodeks karny. Komentarz.
Warszawa 1987, s. 414).
Co tam "mataczyć" użyte w notatce prasowej! A gdyby było "koluzować"
(koluzjować? kolużyć?)...
Pozdrowienia
St.T.



| Bo osoby prawne nie odpowiadają karnie. Wogóle.  Członkowie organów tak,
ale
| nie osoby prawne. Jak sobie wyobrażasz wsadzenie spółki z. o.o. do
| wiezienia?

blad opowiadaja karnie wedlug mnie bo ustawa tak tej odpowiedzialnosci
nie nazywa!!!!!!! Odsylam do ustawy i dlaczego wiazesz odp. karna z
kara pozbawienia wolnosci?????
Co prawda podmiot zbiorowy nie jest strona w postepowaniu karnym ale
ma pozycje zblizona do oskarzonego.



A ja odsyłam do komentarza do Kodeksu Karnego autorstwa prof. Andrzeja
Wąska - teza 19 do art 1, podręcznika Prawa Karnego autorstwa prof. Lecha
Gardockiego, nb 80, oraz innych podręczników dotyczacych prawa karnego
materialnego. Jak wyobrazasz sobie przypisanie osobie prawnej winy?




| Bo osoby prawne nie odpowiadają karnie. Wogóle.  Członkowie organów tak,
ale
| nie osoby prawne. Jak sobie wyobrażasz wsadzenie spółki z. o.o. do
| wiezienia?

| blad opowiadaja karnie wedlug mnie bo ustawa tak tej odpowiedzialnosci
| nie nazywa!!!!!!! Odsylam do ustawy i dlaczego wiazesz odp. karna z
| kara pozbawienia wolnosci?????
| Co prawda podmiot zbiorowy nie jest strona w postepowaniu karnym ale
| ma pozycje zblizona do oskarzonego.

A ja odsyłam do komentarza do Kodeksu Karnego autorstwa prof. Andrzeja
Wąska - teza 19 do art 1, podręcznika Prawa Karnego autorstwa prof. Lecha
Gardockiego, nb 80, oraz innych podręczników dotyczacych prawa karnego
materialnego. Jak wyobrazasz sobie przypisanie osobie prawnej winy?



wiesz sam sie zorientowalem jesli chodzi o kwestie winy chociaz i tu
moglbym polemizowac... moze napisz dlaczego uwazasz ze to jest
niemozliwe...

ale to nie zmienia faktu ze osoba prawna nie ponosi odpowiedzialnoci
dlatego ze nie mozna wymierzyc jej kary pozbawienia wolnosci.
W tym przypadku chodzi o to ze osoba prawna moze ponosic odp. karna
tylko za przestepstwa okreslone w wyzej wymienionej ustawie

Mam pytanie bo dysponuje tylko dosyc wiekowym egzemplarzem podrecznika
prof. Lecha Gardockiego: czy zmodyfikowal pojecie przestepstwa gdybys
mogl przytoczyc bylbym ci wdzieczny...
a gdyby teza 19 do art.1 Komentarza do kodeksu karnego prof. A.Wąska
byla nie wielka to tez prosze o przytoczenie ( moze tylko
najwazniejszych stwierdzen)

Pozdrowienia Mad


A może coś konkretnie, bo ja akurat przeczytałem że dotyczy.



np: P.Hofmański, K. Sadzik, K. Zgryzeknp. Kodeks postępowania karnego.
Komentarz, W-wa 1999 s.930

Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 22 czerwca 1999 r.
I KZP 20/99

"Skarżący, który domagał się uchylenia tymczasowego aresztowania osiąga,
przez postanowienie o jego uchyleniu w trybie art. 253 § 2 kpk, cel, do
jakiego dążył, zarówno wtedy, gdy ograniczono się do uchylenia tego
środka, jak i wówczas, gdy zastosowano w to miejsce środek łagodniejszy
(nieizolacyjny)."

Rozumiem, że SN nie zauważył, że prokurator nie miał prawa uchylić
tymczasowego aresztowania?

KG

Grażyna
| Czyżby *mataczyć* było w kodeksie?

| W kodeksie postępowania karnego (kpk) nie ma czasownika "mataczyć", ale
jest
| rzeczownik "matactwo".

"Matactwo" w kpk z1997? W którym artykule?

Wydaje mi się, że ostatnio "mataczyć" było w przedwojennym kpk (z 1928 r.?),
nawet nie w tym z 1969r. Potem zastąpiono to sformułowanie peryfrazą - o
obawie, że oskarżony będzie nakłaniał świadków do składania fałszywych
zeznań lub w inny sposób spróbuje utrudnić postępowanie (karne).
Ale to wszystko tylko w oparciu o pamięć, bo tu, gdzie jestem, nie mam
odpowiedniej biblioteczki, a prawnikiem nie jestem.



W tej kwestii opierałem się wyłącznie na pamięci. Nie upieram się, być może w
tym, który obowiązywał do 1969, a może to było użyte tylko w komentarzu.
Gdy sprawdzę, sprecyzuję źródło. Słowniki zaś sprawdzałem.

Stanisław

Natomiast wiem na pewno, że w środowisku prawników mówi się (i pisze)
"mataczyć" - i nie widzę w tym nic złego, dopóki takie teksty nie wychodzą
poza grupę specjalistów.


Stanisław
| kronopio:
| Wydaje mi się, że ostatnio "mataczyć" było w przedwojennym kpk (z 1928
r.?),
| nawet nie w tym z 1969r. Potem zastąpiono to sformułowanie peryfrazą - o
| obawie, że oskarżony będzie nakłaniał świadków do składania fałszywych
| zeznań lub w inny sposób spróbuje utrudnić postępowanie (karne).

| W tej kwestii opierałem się wyłącznie na pamięci. Nie upieram się, być
może w
| tym, który obowiązywał do 1969 [...]
Właśnie tak twierdzi moja pamięć.

| Gdy sprawdzę, sprecyzuję źródło
Pozostaje mi tylko czekać, bo ja _na wygnaniu_ sprawdzić nie mam szans, a
źródła telefoniczne zawiodły :-(

--
Ukłony,
k.o



To potrwa, niestety. W moim lesie księgozbiór nie jest zbyt duży. Zapewne w
przyszłym tygodniu będę w domu, to sprawdzę. Chyba jednak Pan ma rację, chyba
słowo "matactwo" jest użyte nie w ustawie, a w komentarzu, analogicznie do
pojęcia "gwałt': w ustawie: "Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem...",
a w komentarzu, w podrozdziale omawiającym ten artykuł kk autor używa - jako
popularnego określenia przestępstwa - słowa "gwałt". O ile dobrze wzrokowo
kojarzę, to chyba nawet w nawiasie. A może w tytule podrozdziału. Podobnie z
oszustwem, kuplerstwem, sutenerstwem itd. To też cytuję z pamięci, więc mogą
być nieścisłości, za które z góry przepraszam. Chodzi mi tu o istotę problemu.

Z szacunkiem

St.T.

Pewna osoba, czyli Piotr Wydymus
oświadczyła nam oto tak, jak widać poniżej:

Osobiście jestem wściekły na politykę dotyczącą komentarzy. Ktoś może

umożliwia. Jeszcze raz dostanę odwetowy komentarz i wysmaruję piękną
skargę.



"W dniu dzisiejszym otrzymałam od Allegro zwrot prowizji i wystawiam Panu
adekwatny komentarz za niewywiązanie się z umowy cywilno-prawnej jaką jest
udział w licytacji. Jednocześnie pragnę uprzedzić, że wystawienie mi
kłamliwego, oszczerczego lub niezgodnego z prawdą komentarza (w odwecie),
będzie przeze mnie traktowane jako naruszenie dóbr osobistych i ścigane z
pełną surowością prawa (Kodeks Postępowania Karnego art.212§1 i 2, wzw 216§2
kk) przez co narazi się Pan na wypłatę odszkodowanie na moją rzecz oraz karę
pozbawienia wolności do lat 2. Odszkodowanie to ustalam w wysokości 10.000
zł + koszty zastępstwa procesowego (wynajem adwokata) + koszty sądowe. Na
przyszłość radzę przemyśleć swoje zakupy poprzez portal aukcyjny, bo to nie
jest zabawa"

Mała modyfikacja i jak znalazł.

Pewna osoba, czyli Piotr Wydymus
oświadczyła nam oto tak, jak widać poniżej:

| Osobiście jestem wściekły na politykę dotyczącą komentarzy. Ktoś może

| umożliwia. Jeszcze raz dostanę odwetowy komentarz i wysmaruję piękną
| skargę.

"W dniu dzisiejszym otrzymałam od Allegro zwrot prowizji i wystawiam Panu
adekwatny komentarz za niewywiązanie się z umowy cywilno-prawnej jaką jest
udział w licytacji. Jednocześnie pragnę uprzedzić, że wystawienie mi
kłamliwego, oszczerczego lub niezgodnego z prawdą komentarza (w odwecie),
będzie przeze mnie traktowane jako naruszenie dóbr osobistych i ścigane z
pełną surowością prawa (Kodeks Postępowania Karnego art.212§1 i 2, wzw
216§2
kk) przez co narazi się Pan na wypłatę odszkodowanie na moją rzecz oraz
karę
pozbawienia wolności do lat 2. Odszkodowanie to ustalam w wysokości 10.000
zł + koszty zastępstwa procesowego (wynajem adwokata) + koszty sądowe. Na
przyszłość radzę przemyśleć swoje zakupy poprzez portal aukcyjny, bo to
nie
jest zabawa"

Mała modyfikacja i jak znalazł.

--
Pozdrawiam,
Heniek
www.henryk.abc.pl



Buahaha.Bardzo dobry straszak, na dzieci z przedszkola.
Ustal sobie 1 000 000 zł odszkodowania, a co jak szaleć to szaleć.


Jak dostaniesz, to odeslij im z grzecznym komentarzem iz tego dnia i o tej
godzinie byles w pracy a   kluczyki leza w domu i wszyscy moga ich uzywac.



ok.....

Nie masz obowiazku dowiadywac sie kto wtedy prowadzil,



masz obowiazek sie dowiadywac, art. 78 paragraf 4.... Kodeksu drogowego

a tym bardziej
swiadczyc przeciwko rodzinie.



Masz prowo admowic zeznan jako swiadek, jezeli udzielone odpowiedzi moga narazic

Ciebie, albo osoby Tobie najblizsze za przestepstwo lub wykroczenie.
Art. 183 Kodeksu Postepowania Karnego...

Tak, tylko jezeli wiec na kolegium bedziesz zlozysz falszywe zeznania a oni Ci
udowodnia,
ze to Ty jechales groza juz inne kary... tych akurat nie znam za zeznania nie
zgodne z prawda

| Poczytaj np. art. 60 kodeksu karnego. Są też inne przepisy
dotyczące
| tej kwestii (np. art. 233 § 5 k.k., 343 § 1 kodeksu postępowania
| karnego)

Możesz podac dziennik ustaw??
Nie moge tego znaleźć a równiez mnie to interesuje
W tekscie ujednoliconym KK i KPK nie moge tego znaleźć



Nie rozumiem dlaczego nie możesz znaleźć. Wystarczy znaleźć
odpowiednie artykuły (odpowiednie numerki)
Można skorzystać też z wyszukiwarki np. google.pl. Tekst k.k. i k.p.k.
można w necie znaleźć bez problemu.
Zawsze można sięgnąć też do komentarza do tych kodeksów (w
każdej dobrej bibliotece)

Witam,
sprawdziłem, podaję za : Komentarz do art.304 kodeksu postępowania karnego (Dz.U.97.89.555), [w:] T. Grzegorczyk, Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Zakamycze, 2003, wyd. III.

Podaję w wersji skróconej by nie zaśmiecać forum :
Morderstwo i zabójstwo podlegają pod prawny obowiązek zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa (przygotowania odpowiednio, ale to inna bajka) i nie dopełnienie obowiązku jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat trzech.
Jak dla mnie strzelanie w głowę dziecka z mocnej wiatrówki jest równoznaczne z zamiarem popełnienia zbrodni.
Inna sprawa czy pisał to wariat czy zbrodniarz, bo na pewno nikt normalny.
A co do trola, to myślę że szybki ban z półobrotu załatwia sprawę...

Pozdrawiam Marek
Witam,
sprawdziłem, podaję za : Komentarz do art.304 kodeksu postępowania karnego (Dz.U.97.89.555), [w:] T. Grzegorczyk, Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Zakamycze, 2003, wyd. III.

Podaję w wersji skróconej by nie zaśmiecać forum :
Morderstwo i zabójstwo podlegają pod prawny obowiązek zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa (przygotowania odpowiednio, ale to inna bajka) i nie dopełnienie obowiązku jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat trzech.



Ale jaki paragraf kodeksu karnego bylby tu podstawa odpowiedzialnosci ?

To moze miec zastosowanie jedynie w przypadku zaniechania zawiadomienia przez osoby bedace czlonkami organow panstwowych i samorzadowych. Nie zas w przypadku osob fizycznych.
Działanie w charakterze oskarżyciela posiłkowego daje uprawnienia, których nie posiada pokrzywdzony występujący przed sądem jedynie jako świadek. Świadek jest bowiem tylko uczestnikiem procesu karnego, podczas gdy oskarżyciel posiłkowy występuje jako strona. Daje mu to przede wszystkim możliwość składania wniosków dowodowych, czy żądania przeprowadzenia przed sądem konkretnych czynności procesowych.
Co to są wnioski dowodowe i jak się je składa pisałem już na forum, znajdziesz wyszukiwarką.

Komentarz do kodeksu postępowania karnego wskazuje, że oskarżyciel posiłkowy ma większą swobodę działania niż oskarżyciele publiczny, który jest związany konieczności podejmowania czynności zarówno na niekorzyść, jak i na korzyść oskarżonego. Oskarżyciel posiłkowy reprezentuje swój własny interes, dlatego może działać tylko na niekorzyść oskarżonego.

Do tego by zostać oskarżycielem posiłkowym wystarczy złożenie oświadczenia o przystąpieniu w tym charakterze do procesu. Sąd skontroluje jedynie stronę formalną oświadczenia, czyli np. czy zostało złożone w terminie i przez osobę uprawnioną. Kodeks nie mówi w jakiej formie to oświadczenie musi być złożone, może więc być w formie pisemnej, albo ustnie do protokółu.

Gdy oskarżenie, jak w tym przypadku, będzie wnoszone przez oskarżyciela publicznego, oświadczenie o przystąpieniu do procesu musi być złożone najpóźniej do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej.
Tylko czemu akurat w tym przypadku to tak się odbyło ?!
Inni kradną i kradli, kupowali matury, prowadzili samochód po pijanemu i nic ?!
Jakie zbrodnie wojenne ?! Przecież to misja a nie wojna !
Czy ja piszę nie wyraźnie ?! Żandarm ma być bezmyślnym narzędziem ?! Bo tak każe przełożony i regulamin ?!



Piszesz nadal niewyraźnie kempczol. Niestety, potrzebna będzie Tobie dogłębna lektura czegoś takiego jak kodeks postępowania karnego. Tam masz fajnie opisane dlaczego w tym przypadku tak się odbyło (stosowanie zatrzymania i przeszukania), w komentarzu do kodeksu postępowania karnego jest definicja zbrodni wojennej z przykładami, także polecam lekturę. Odnośnie działania żandarmów - także kodeks postępowania karnego.

A zasłanianie się tym, że ktoś tam kradnie czy jeździ po pijaku jest śmieszne. Także w kodeksie postępowania karnego oraz kodeksie karnym masz opisane za jakie czyny grozi jaka kara, jaka jest różnica pomiędzy kradzieżą a zbrodnią wojenną itd.

Zachęcam do lektury, a dopiero potem do stawiania takich oczywistych pytań kempczol

A tak przy okazji wyrok w innej sprawie z Iraku:

http://wiadomosci.onet.pl/1953064,12,item.html
Włosi mogą stracić mistrzostwo świata, jeżeli FIFA udowodni, iż Marco Materazzi faktycznie ubliżył Zidane’owi, odnosząc się do jego narodowości – informuje „Przegląd Sportowy”, powołując się na niemiecki „Bild”.
Gazeta twierdzi, że FIFA może zastosować nowy kodeks postępowania wobec federacji narodowych, który przewiduje poważne sankcje dla propagujących rasizm i ksenofobię.

Zgodnie z jego 55. artykułem „jeśli jakiś zawodnik, działacz lub kibic dyskryminuje bądź atakuje rywala ze względu na jego pochodzenie, wówczas zespołowi , do którego przynależy ta osoba, zostają automatycznie odebrane trzy punkty. W przypadku ponownego pogwałcenia przepisu, drużynie ujmuje się sześć punktów. Jeżeli chodzi o mecze, za które nie są przyznawane punkty, to zespół zostaje w takim przypadku zdyskwalifikowany”.

Zrodlo: Onet

Komentarz: No to jak widac Zdane jest swietnym kapitanem ktory oszczedzajac nerwow w karnych swojej druzy7nie wygra dla niej sam mistrzostwa Wiec ta dyskusja ze nie jest bogiem nie na miejscu W pojedynke wygra je swoja glowa i mowa.
nie interesuje się za bardzo prawem karnym bo nie kręci mnie to zbytnio...ale warto poszukać w jakiś komentarzach do kodeksu jak to wygląda...z pozoru kodeks stanowi swoje a praktyka swoje więc...
ale może wypowiem sie po sesji letniej jak będzie trzeba postepowania karnego się uczyc..
wydaje mi się,że Bo_Big ma na mysli NIE USTAWE,która dotyczy uzytkowników itp.( o przeciwdz.nark.);
- ale...
Komentarz prawny do KPK w sprawach dotyczących postepowań sądowych wobec pozwanych z art.dotyczacego posiadania ,handlu i zazywania środków psychoakt.
- a może i cały Kodeks prawa Karnego??

Jest to książka stricte prawnicza,która słuzy do obrony/oskarżenia w w/w procesach. Do Ustawy o której nie wnosi nic istotnego dla usera: czy bezpośrednio w artykuły i paragrafy dotyczące narkomanii!!!w wymiarze społecznym ,zdrowotnym i prawnym.

Kolega podaje może nawet podręcznik akademicki? Podręcznik KPK .Czyli tylko prawne aspekty wybranych ustaw. I komentarze prawne!!
(jak bronic,wg.którego art./jakie kary,w jakim wymiarze/mozliwości wybronienia,inne)

Dlatego komentarze takie szerokie (500stron ! to kilka ustaw często;razem z potrzebnymi uchwałami i poprawkami do poprzednich;które przyjmuje lub odrzuca Sejm po złożeniu ich do czytania)
W dzienniku Ustaw podawane sa poprawki do..zarządzenia i uchwały,"na czasie" - dla prawników jak i po to,by miec wiedze taką,która może słuzyc samemu do obrony (cytuje za pania sędzią)procesów karnych.
Bo w naszym prawie nieznajomośc jego nie zwalnia z odpowiedzialności.
Wychodzi na to,że lepiej cos wiedziec o tym,w czym sie siedzi - żeby..nie siedzieć. Kolokwialnie rzecz nazywając.
Wygląda na to , że rozdział ''bibliografia " twojej pracy nie będzie miał imponujących rozmiarów.Jak już się pewnie zorientowałaś temat ewidentnie nie ma wzięcia u autorów,totalna posucha.
Samą pracę spokojnie napiszesz na podstawie J.Zagórskiego + kodeks karny +kodeks karny wykonawczy + komentarze do nich (do kkw polecam Postulskiego i Hołdy). Jest jeszcze Julian Śpiewak: "Kurator sądowy w postępowaniu karnym wykonawczym.Poradnik dla sprawujących dozory"(ale uwaga na nieaktualne przepisy wykonawcze w cz. czwartej)

Zyczę weny twórczej (a jak się wprawisz, to może ty oprócz pracy coś na ten temat napiszesz).Pozdrawiam
Podam kilka przydatnych pozycji:
- Julian Śpiewak "Kurator sądowy w postępowaniu karnym wykonawczym" Wydawnictwo Prawnicze Wa-wa 1999
- Kodeks Karny Wykonawczy komentarz Hołda, Postulski - Gdańsk 2005
- Krystyna Gromek "Kuratorzy sądowi - komentarz do ustawy z dn. 27 lipca 2001 r." Wydawnictwo Prawnicze Wa-wa 2002 r.
- Nowa Kodyfikacja Karna Kodeks Karny Wykonawczy Krótkie Komenatrze zeszyt 10 - Departament Kadr i Szkolenia Wa-wa 1998 (gorąco polecam)
- Andzrej Marek Komentarz do kodeksu karnego. Część ogólna, Warszawa 1999.
Ja mogę
Year 2, Winter Semester

Certified Translation
Tłumaczenia uwierzytelnione (przysięgłe)

Reading List

1. Ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego: http://www.ms.gov.pl/tl-info/tl-ustawa.rtf
2. Dostatni, G. (2005). Komentarz do ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego. TEPIS.
3. Kierzkowska, D. (2005). Kodeks tłumacza przysięgłego z komentarzem. TEPIS.
4. Przekład sądowy (Rozdział 7), w: Jopek-Bosiacka, A. Przekład prawny i sądowy. PWN.
5. Asensio, R.M. 2003. Translating Official Documents. St Jerome Publishing.

Książki są dostępne w Czytelni II w Nowej Bibliotece.

 Terminologia z kodeksu postępowania karnego, kodeksu karnego i kodeksu postępowania cywilnego

Właśnie o to Było na platformie, odkryłam to wczoraj. Najbardziej nie podoba mi się punkt o terminologii - czyli, że mamy się jej nauczyć przed rozpoczęciem semestru? Ale ja chcę wakacje!!!!!!!!
NOWE WIELKIE ORDONANSE – 2 okresy ich powstania:
Za czasów LUDWIKA XIV, wydane z inicjatywy Colberta:
a) 1667 – kodyfikacja o postępowaniu cywilnym; podstawa wielu późniejszych legislacyjnych rozwiązań;
b) 1670 – ordonans o postępowaniu karnym; zawierał również postanowienia z dziedziny pr. karnego materialnego; przedmiot licznych naukowych komentarzy;
c) 1673 – ordonans o handlu; zwany od nazwiska jednego z twórców Kodeksem Savary’ego, będący podstawą XIX-wiecznej kodyfikacji z tej dziedziny;
d) 1681 – ordonans o marynarce; zawierał m.in. przepisy z dziedziny handlu morskiego;
e) 1685 – czarny kodeks; regulował sytuację prawną Murzynów w koloniach
Za czasów LUDWIKA XV, tzw. ordonanse kanclerza Daguesseau:
f) 1731 – ordonans o darowiznach
g) 1735 – ordonans o testamentach
h) 1747 – ordonans o substytucjach fideikomisarnych
Wszystkie wykorzystane niemal w całości w pracach kodyfikacyjnych podjętych za czasów Napoleona.
Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.

3. Jeżeli uczestnik ruchu lub inna osoba spowodowała jednak zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego, jest obowiązana przedsięwziąć niezbędne środki w celu niezwłocznego usunięcia zagrożenia, a gdyby nie mogła tego uczynić, powinna o zagrożeniu uprzedzić innych uczestników ruchu.



Klasyczny przykład - wyciek oleju z pojazdu na drogę. Co powinien zrobić kierowca (są zapisy w wydaniach kodeksu z komentarzem)? A no usunąć ten olej i zasypać resztki piaskiem. A nim tego dokona to postawić na drodze trójkąt ostrzegawczy. A jeśli tego nie zrobi a ktoś go sypnie do Zarządu Drogowego. To będzie miał postępowanie, są paragrafy ku temu. A jeśli nie zrobi i ktoś wpadnie w poślizg i się zabije - jak to wykryją to sprawa karna i pewne kilka lat w pierdlu.

Na większość z tych działań są odpowiednie zapisy i policjant z bloczkiem mandatowym. To nie jest apel do sumienia kierowców.


Klasyczny przykład - wyciek oleju z pojazdu na drogę. Co powinien zrobić kierowca (są zapisy w wydaniach kodeksu z komentarzem)?


A jeśli tego nie zrobi a ktoś go sypnie do Zarządu Drogowego. To będzie miał postępowanie, są paragrafy ku temu. A jeśli nie zrobi i ktoś wpadnie w poślizg i się zabije - jak to wykryją to sprawa karna i pewne kilka lat w pierdlu.



Ale to się odnosi dopiero do konretnych zagadnień i wynika z innych przepisów. Jeżeli sam na tym oleju się wypierdoli to nikt go ścigał nie będzie.

Podobnie może być tutaj. Masz określone pewne obowiązki. Ale również masz inne zapisy w prawie np w kodeksie karnym:

art. 163. § 1. Kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać:
(...)
2) zawalenia się budowli, zalewu albo obsunięcia się ziemi, skał lub śniegu,
(...)
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Czyli jeżeli łamiąc ewentualny artykuł 4 spwoodujemy lawinę która zejdze na nartostradę to wtedy biorą się za nas z mocy Kodeksu Karnego.

Wtedy jakby analogia jest pełna do twojego przykładu jest pełna.

Pozdrawiam,

Kuba (i teraz zupełnie znikam, przedtem mi przelew nie bzyknął).
Zarzuty, że Ćwiąkalski był adwokatem i profesorem prawa i dlatego nie może być Ministrem sprawiedliwości są absurdalne .
Poprzedni ministrowie sprawiedliwości Chrzanowski , Dyka także byli adwokatami , ministrem sprawiedliwości był także prokurator o nazwisku Piątkowski, radca prawny Kalwas oraz sędzia Piwnik. Nikt tym ludziom nie stawiał żadnych zarzutów o "konflikt intersów". Dodatkowo Ćwiąkalski podobnie jak sędziowie Sądu Najwyższego i różni profesorowie prawa był współautorem Komentarzy do kodeksu karnego i kodeksu postępowania karnego. W tych komentarzach autorzy wyrażają swoje opinie prawne m. in. co do tego kiedy dana sytuacja jest przestępstwem, a kiedy nie jest, jakie jest znaczenie wyrażeń ustawowych. Działalność taka nie tylko nie jest naganna, ale wręcz przynosi chlubę.

Nigdy nikomu w żadnym kraju świata nie przyszło do głowy robić z faktu, że ktoś wydaje opinie prawne czy też wykonuje zawód adwokata, zarzutu dla ministra sprawiedliwości.

U nas najdziwniejsze jest to, że ten bełkot PiS owców podchwycili publicyści robiąc z tego "temat bulwersujący opinię publiczną".
Prawda jest taka, że ten cały zgiełk ma przykryć kompromitujące błędy ministra Ziobry, który był prawdziwym dyletantem (prawdopodobnie nie zdał nawet egzaminu na prokuratora, ale nikt nie wie na pewno, bo wszystko jest ukrywane).
Zarzuty, że Ćwiąkalski był adwokatem i profesorem prawa i dlatego nie może być Ministrem sprawiedliwości są absurdalne .
Poprzedni ministrowie sprawiedliwości Chrzanowski , Dyka także byli adwokatami , ministrem sprawiedliwości był także prokurator o nazwisku Piątkowski, radca prawny Kalwas oraz sędzia Piwnik. Nikt tym ludziom nie stawiał żadnych zarzutów o "konflikt intersów". Dodatkowo Ćwiąkalski podobnie jak sędziowie Sądu Najwyższego i różni profesorowie prawa był współautorem Komentarzy do kodeksu karnego i kodeksu postępowania karnego. W tych komentarzach autorzy wyrażają swoje opinie prawne m. in. co do tego kiedy dana sytuacja jest przestępstwem, a kiedy nie jest, jakie jest znaczenie wyrażeń ustawowych. Działalność taka nie tylko nie jest naganna, ale wręcz przynosi chlubę.

Nigdy nikomu w żadnym kraju świata nie przyszło do głowy robić z faktu, że ktoś wydaje opinie prawne czy też wykonuje zawód adwokata, zarzutu dla ministra sprawiedliwości.

U nas najdziwniejsze jest to, że ten bełkot PiS owców podchwycili publicyści robiąc z tego "temat bulwersujący opinię publiczną".
Prawda jest taka, że ten cały zgiełk ma przykryć kompromitujące błędy ministra Ziobry, który był prawdziwym dyletantem (prawdopodobnie nie zdał nawet egzaminu na prokuratora, ale nikt nie wie na pewno, bo wszystko jest ukrywane).

Lambert napisał: Zarzuty, że Ćwiąkalski był adwokatem i profesorem prawa i dlatego nie może być Ministrem sprawiedliwości są absurdalne .
Poprzedni ministrowie sprawiedliwości Chrzanowski , Dyka także byli adwokatami , ministrem sprawiedliwości był także prokurator o nazwisku Piątkowski, radca prawny Kalwas oraz sędzia Piwnik. Nikt tym ludziom nie stawiał żadnych zarzutów o "konflikt intersów". Dodatkowo Ćwiąkalski podobnie jak sędziowie Sądu Najwyższego i różni profesorowie prawa był współautorem Komentarzy do kodeksu karnego i kodeksu postępowania karnego. W tych komentarzach autorzy wyrażają swoje opinie prawne m. in. co do tego kiedy dana sytuacja jest przestępstwem, a kiedy nie jest, jakie jest znaczenie wyrażeń ustawowych. Działalność taka nie tylko nie jest naganna, ale wręcz przynosi chlubę.

Nigdy nikomu w żadnym kraju świata nie przyszło do głowy robić z faktu, że ktoś wydaje opinie prawne czy też wykonuje zawód adwokata, zarzutu dla ministra sprawiedliwości.

U nas najdziwniejsze jest to, że ten bełkot PiS owców podchwycili publicyści robiąc z tego "temat bulwersujący opinię publiczną".
Prawda jest taka, że ten cały zgiełk ma przykryć kompromitujące błędy ministra Ziobry, który był prawdziwym dyletantem (prawdopodobnie nie zdał nawet egzaminu na prokuratora, ale nikt nie wie na pewno, bo wszystko jest ukrywane).



Cytat:

Opis:
Prezentowany komentarz do Kodeksu postępowania karnego przeznaczony jest dla osób zajmujących się profesjonalnie prawem karnym procesowym, jak również dla studiujących tę dziedzinę prawa.

Autorzy starali się przedstawić obowiązujące regulacje prawne w kontekście poglądów doktryny, jak i tendencji orzecznictwa sądowego, przy uwzględnieniu współczesnych standardów międzynarodowych z zakresu postępowania karnego. Szczególną uwagę zwrócono na charakterystykę nowych rozwiązań proceduralnych ujętych w ustawach nowelizujących Kodeks postępowania karnego z dnia 10 stycznia i 13 czerwca 2003 r. Autorzy prezentując poszczególne instytucje procesowe nie stronią również od ocen krytycznych i postulatów de lege ferenda.

Kodeks postępowania karnego. Komentarz

Tom I: Komentarz do art. 1-424 k.p.k., Tom II: Komentarz do art. 425-673 k.p.k.
Autorzy: Steinborn Sławomir, Paprzycki Lech Krzysztof, Grajewski Jan (red.)

Seria: KOMENTARZE Zakamycza
Wydawnictwo: Kantor Wydawniczy ZAKAMYCZE , Kraków , 2006
Stan prawny: 2005-10-01
ISBN: 83-7444-240-9 , twarda całopapierowa , A5 , Tom I: 1264 s., Tom II: 1200 s.
Rodzaj: komentarz
Dział: PRAWO / karne

Zrodlo

Szanowni grupowicze.
Nie wiele mialem okazji zetknac sie w moim zyciu
bezposrednio z sadem, wiec moze moje pytanie zabrzmi
banalnie. Jednak sprawa jest dla mnie nie banalna wiec
bede wdzieczny za wszelkie uwagi.
W czym problem? otóż:

Moj byly pracodawca wymyslil sobie proces, z czlowiekiem
ktory rzekomo jest mu winien jakies pieniadze (tak na
marginesie sprawa zupelnie mi obca). Niestety wymyslil
sobie rowniez, ze bede jego swiadkiem na procesie...
Pomimo faktu, iz wyraznie mu oswiadczylem, ze nie chce
i nie bede mieszal sie w ta sprawe, po miesiacu czasu
otrzymalem z sadu wezwanie w charakterze swiadka...
I tu mam dwa pytania:
- czy w takiej sytuacji  musze sie stawic w sadzie i czy nie
stawinie grozi ewentualnymi sankcjami, typu grzywna?
-czy jesli stawie sie na proces moge poprostu odmowic zeznan
bez podania zadnych wyjasnien?

Wielkie dzieki za wszelkie komentarze
Pozdrawiam
Serpico

GG: 2790160

Każda osoba wezwana w charakterze świadka ma obowiązek stawić się i złożyć



zeznania tak mówi kodeks postępowania karnego. Za każde niestawiennictwo na
świadka sąd będzie nakładał kary porządkowe czyli grzywnę - nawet 500
złotych i w ostateczności może zarządzic nawet przymusowe doprowadzenie
przez policję do sądu (nawet z możliwością zatrzymania na 48 h w policyjnej
izbie zatrzymań czyli w tzw.dołku) . Świadkowi nie przysługuje takie prawo
jak odmowa składania zeznań chyba że są to zeznania w sprawie wobec osoby
najbliższej (art.180-183 KPK) (takie osoby to mąż, żona ,dziecko itp.)
Jednak że nasza pamięć bywa bardzo często zawodna i w sądzie można używać
tak często przecież używanego słowa niepamiętam, niestety nic sobie nie
przypominam w tej sprawie - za takie zeznania nic nie grozi - przecież każdy
ma prawo zapomnieć. W sądzie sprawa będzie toczyła się tak długo - aż sąd
wykona wszystkie  niezbędne czynnośći w tym także do przesłucha wszystkich
świadków do danej sprawy.

Użytkownik "Jarosław Janeczek":
 ***Chyba trochę przesadzasz, zgodnie z art. 155 par. 2 kks to organ
dochodzenia

sporządza akt oskarżenia, który wnosi i zatwierdza /a nie sporządza/ akt
oskarżenia. :



        Masz rację - dokonałem skrótu myślowego, przepraszam.

:             To zdradzę, co zrobil Sad Rejonowy - zmienił tryb wskazany w
a/o
: z uproszczonego na zwyczajny i umorzył postępowanie z uwagi na brak
skargi
: uprawnionego oskarżyciela.
:             Czekam i pozostawiam pod rozwagę słuszność decyzji SR.
:
***Pomysł wysoce orginalny, ja na niego bym nie wpadł - przypuszczam, że
to
jakaś kobieta ;-)?
Nawet przy założeniu, że brak skargi uprawnionego oskarzyciela - choć moim
zdaniem tak nie jest - wypadałoby chyba spytać się Prokuratora czy
podtrzymuje
oskarżenie na zasadzie choćby argumentacji z art. 155 par. 2 kks.



            O nie, a tu się  mylisz, po pierwsze nie kobieta, po drugie nie
jest to pomysł tak wysoce oryginalny, uwadze polecam następujące fragmenty z
publikacji:
( w wypadku zmiany trybu z uproszczonego na zwyczajny) "Nie jest wymogiem
wniesienie nowego aktu oskarżenia, sporządzonego zgodnie z przepisami w
postępowaniu zwykłym, gdyż - wedle aktualnego poglądu SN - zatwierdzony
przez Prokuratora Akt oskarżenia, choć sporządzony przez Policję, "jest
wyrazem woli prokuratora wszczęcia postępowania sądowego" ( wyrok SN z
24.11.1970, V KRN 440/70, OSNKW 1971, z. 3, poz. 40). Inaczej przedstawia
się sytuacja, gdy akt oskarżenia wniósł inny podmiot uprawniony do wnoszenia
oskarżenia w trybie uproszczonym; wobec zmiany trybu postępowanie trzeba
umorzyć ze względu na brak uprawnionego oskarżyciela a sprawę przekazać
prokuraturze, która może wnieść nowy akt oskarżenia."
Andrzej Gaberle " Postępowanie szczególne w kpk z 1997 roku" Nowa
Kodyfikacja Karna - Krótkie Komentarze zeszyt 14 MS W-wa 1998, str. 118.
Podobnie lecz za A. Gabriele:
Ryszard Stefański w Komentarzu do KPK pod red. prof. Zb. Gostyńskiego Wyd.
ABC 1998 r. str. 583.

        Krzysztof Wichrowski


--Po co Ci wogole Bank???
--Facet wysylal cegly za zaliczeniem pocztowym (jako dyski),
--czlowiek placil na poczcie, otwieral, widzi cegly
--i ... juz nic nie mogl zrobic.
--Mozna bylo tylko scigac po adresie zwrotnym...

co Wy mnie macie za idiotę.
adres zwrotny jest fałszywy (przecież poczta tego nie sprawdza)

i właśnie mówię, że bank nie ujawnia właściciela konta,
bo nie toczy się przeciwko niemu postępowania

<wyjaśnienia_prawnicze
postępowanie karne najpierw toczy się w sprawie,
(w tym wypadku o oszustwo).
Jeśli zostanie ustalony domniemany sprawca
przedstawia mu się zarzuty,
domniemany sprawca staje się oskarżonym
i postępowanie toczy się przeciwko osobie.
</wyjaśnienia

W tej chwili jedyną możliwością ustalenia
kto jest domniemanym sprawcą
jest otrzymanie tej informacji od banku,
na tej podstawie prokuratura może mu przedstawić zarzuty.

A bank odmawia udzielenia informacji,
bo właścicielowi konta nie przedstawiono zarzutów.
Nie przedstawiono, bo nie wiadomo kim on jest.

Do Wojtka:
Zapytanie nie było "na telefon"
tylko zgodnie z procedurą w kpk.

Tzn. wskazano, że toczy się postępowanie
i domniemanym sprawcą jest właściciel konta.

i bank odmówił.

mBank ma do tego to, że to on odmówił. (pech :-) )

i zanim ktoś znowu wyskoczy ze świstakiem,

to fakty. (niestety).
A jako że jestem pokrzywdzonym (znaczy mnie oszukano)
Mam dostęp do akt sprawy.

BTW: Prokurator bardzo chce rozwiązać tę sprawę,
bo to dla niej pierwsza sprawa związana z internetem (odlegle ale jednak)
i traktuje ją prestiżowo.
Więc komentarze o lenistwie prokuratury też możecie sobie darować.

pozdrowienia

Marcin

Nie chce nikogo pozywac. A le czy nie mozna juz nawet sie zapytac czy
nasze
polskie prawo cos takiego bierze pod uwage. A ty od razu kogos skreslasz.
Zastanow sie nad swoim zachowaniem . Czy czlowiek nie ma prawa sie juz
zapytac
- to po co sa te dyskusje

bEATA



Racja. Dziewczyna, laik w zakresie prawa, zapytala na grupie prawniczej jak
prawo odnosi sie do przedstawionej przez nia sytuacji.
No i nalezalo jej odpowiedziec, jak na te sytuacje patrzy prawo. O komentarz
psychologiczny, etyczny, czy jakikolwiek inny nikt Panstwa nie prosil.
Mozna bylo co najwyzej wskazac na kruche podstawy faktyczne, ale, na milosc
Boska, bez komentowania jej uczuc!
Czy adwokat zaczyna dyskusje z przychodzacym do niego przestepca od
15-minutowego elaboratu o spolecznej szkodliwosci przestepczosci i etycznej
nagannosci jego zachowania?
A przyznacie Panstwo, ze dziewczyna z problemami osobistymi "nieco" rózni
sie od przestepcy.

Co sie tyczy kwestii glównej, ze swojej strony sugerowalbym rozwazenie
art.207 kodeksu karnego, czyli przestepstwa znecania sie nad osoba
najblizsza, lub inna pozostajaca w stalym lub przemijajacym stosunku
zaleznosci od sprawcy. Przestepstwo to obejmuje zarówno znecanie sie
fizyczne, jak i psychiczne.
Prosze uwzglednic ustawowa definicje osoby najblizszej zawarta w art.115
par.11 kk (W opisanej sytuacji wchodzi w rachube jedynie "osoba pozostajaca
we wspólnym pozyciu".).
Moga pojawic sie problemy z wykazaniem istnienia stosunku zaleznosci.
Istnieje w orzecznictwie karnym koncepcja, ze emocjonalne przywiazanie do
okreslonej osoby mozna uznac za stosunek zaleznosci. Jest to jednak
zagadnienie wysoce niejednoznaczne.
Ponadto autorka pytania musi sie liczyc z trudnoscia wykazania, ze opisane
zdarzenia stanowily "znecanie sie". W przypadku wszczecia postepowania
karnego byloby to poddane ocenie prokuratora / sadu. Wysoce prawdopodobne
jest wykorzystanie opinii bieglego z zakresu psychologii.

Nie musze przekonywac, ze wykorzystanie takich srodków prawnych doprowadzic
moze do znacznego pogorszenia istniejacych stosunków. Jednakze sama
swiadomosc obu stron co do istnienia takiej regulacji prawnej bywa czasem
czynnikiem hamujacym opisywane zachowania.

Naprawde, bardzo Ci Arku dziekuje na ta opinie - wlasnie na takiej mi zalezalo.

P.S Dobrze wiedziec ze jest ktos obiektywny

Beata


| Nie chce nikogo pozywac. A le czy nie mozna juz nawet sie zapytac czy
nasze
| polskie prawo cos takiego bierze pod uwage. A ty od razu kogos skreslasz.
| Zastanow sie nad swoim zachowaniem . Czy czlowiek nie ma prawa sie juz
zapytac
| - to po co sa te dyskusje

| bEATA

Racja. Dziewczyna, laik w zakresie prawa, zapytala na grupie prawniczej jak
prawo odnosi sie do przedstawionej przez nia sytuacji.
No i nalezalo jej odpowiedziec, jak na te sytuacje patrzy prawo. O komentarz
psychologiczny, etyczny, czy jakikolwiek inny nikt Panstwa nie prosil.
Mozna bylo co najwyzej wskazac na kruche podstawy faktyczne, ale, na milosc
Boska, bez komentowania jej uczuc!
Czy adwokat zaczyna dyskusje z przychodzacym do niego przestepca od
15-minutowego elaboratu o spolecznej szkodliwosci przestepczosci i etycznej
nagannosci jego zachowania?
A przyznacie Panstwo, ze dziewczyna z problemami osobistymi "nieco" rózni
sie od przestepcy.

Co sie tyczy kwestii glównej, ze swojej strony sugerowalbym rozwazenie
art.207 kodeksu karnego, czyli przestepstwa znecania sie nad osoba
najblizsza, lub inna pozostajaca w stalym lub przemijajacym stosunku
zaleznosci od sprawcy. Przestepstwo to obejmuje zarówno znecanie sie
fizyczne, jak i psychiczne.
Prosze uwzglednic ustawowa definicje osoby najblizszej zawarta w art.115
par.11 kk (W opisanej sytuacji wchodzi w rachube jedynie "osoba pozostajaca
we wspólnym pozyciu".).
Moga pojawic sie problemy z wykazaniem istnienia stosunku zaleznosci.
Istnieje w orzecznictwie karnym koncepcja, ze emocjonalne przywiazanie do
okreslonej osoby mozna uznac za stosunek zaleznosci. Jest to jednak
zagadnienie wysoce niejednoznaczne.
Ponadto autorka pytania musi sie liczyc z trudnoscia wykazania, ze opisane
zdarzenia stanowily "znecanie sie". W przypadku wszczecia postepowania
karnego byloby to poddane ocenie prokuratora / sadu. Wysoce prawdopodobne
jest wykorzystanie opinii bieglego z zakresu psychologii.

Nie musze przekonywac, ze wykorzystanie takich srodków prawnych doprowadzic
moze do znacznego pogorszenia istniejacych stosunków. Jednakze sama
swiadomosc obu stron co do istnienia takiej regulacji prawnej bywa czasem
czynnikiem hamujacym opisywane zachowania.

--
Arek Cichocki



| Na jakiej podstawie konduktor może zatrzymać cokolwiek? Może jest jakiś
| przepis szczególny którego nie znam, ale kodeks postępowania karnego,
który
| obowiązuje wszystkich zobowiązuje w takim wypadku do przekazania sprawy
| policji lub prokuraturze.
|
| Ustawa Prawo Przewozowe, Art. 33a, 4.c. Inna sprawa, że nie mają prawa
| przesyłać do Gniezna czy gdziekolwiek indziej, tylko do prokuratora lub
| Policji, powiadomiając wystawcę dokumentu.

No to faktycznie ma prawo zatrzymać, ale powinien to wysłać do prokuratury i
tyle. Prowadzenie jakiegoś dziwnego postępowania wyjaśniającego jest
nadużyciem uprawnień. Nie mówiąc o pobieraniu za to należności. To już jest
po prostu bzdura.

Na temat tego typu praktyk wypowiedział się kiedyś Radwański w
Rzeczpospolitej zauważając - moim zdaniem słusznie - że "
Dokumenty (...) jedynie poświadczają uprawnienie do przejazdu bezpłatnego
lub ulgowego, bo ono samo wynika wprost z ustawy (z 1992 r. o uprawnieniach
do bezpłatnych i ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu
zbiorowego - mój komentarz, bo akurat mowa jest w innym miejscu o tej
ustawie) i nie jest uzależnione od posiadania legitymacji czy innego
dokumentu. (...) Pasażer, który nie mając w momencie kontroli odpowiedniego
dokumentu, uiścił 100 proc. wynagrodzenia i opłatę dodatkową, ma roszczenie
na podstawie art. 471 k.c. do przewoźnika o zwrot nadpłaconej należności za
przewóz.

Dodatkowe opłaty za przejazd określone są w ROZPORZĄDZENIU MINISTRA
TRANSPORTU I GOSPODARKI MORSKIEJ z dnia 9 kwietnia 1999 r. w sprawie sposobu
ustalania opłat dodatkowych z tytułu przewozu osób oraz zabieranych ze sobą
do środka transportowego zwierząt i rzeczy i nie ma tam mowy o opłacie
manipulacyjnej. Jest mowa o karach za jazdę bez biletu. Rozporządzenie to
obowiązuje również PKP, albowiem jest wydane właśnie na podstawie powołanej
przez Ciebie ustawy Prawo Przewozowe.

Jako, że gorąca dyskusja przeniosła się do nowego tematu, należy jakoś podsumować zadeklarowaną w dniu 16.02.2008 interwencję posła Janusza Piechocińskiego.
12.04.2008 Cytat: po co te złośliwości trwa kontrola i czekamy na jej wyniki ...spokojnie śledzę wasze komentarze ,myśłę ze 4 mld złotych dla kolei było jednak ważniejsze niż kolejowe posady ale co ma wisieć nie utonie zapewniam WAS nie utonie... 23.04.2008 Cytat: w sprawie posad władze PKP na razie milcza ,już dziś podjąłem więc decyzje o przekazaniu sprawy do Pani Minister Pitery i w trybie pilnym podjecia kontroli przez stosowny Zespól Kancelarii Premiera a to się ludzie w kierownictwie grupy PKP ucieszą..... Komentować tego nie będę. Pozwolę sobie jedynie zacytować bardzo konkretną deklarację Krychy Cytat: Jeśli zrobicie jakiś przekręt i tabor zakupiony bądź zmodernizowany ze środków unijnych (SPOT i PARP) zabierzecie Przewozom Regionalnym i wniesiecie do komercyjnej spółki PKP Intercity przeznaczonej do prywatyzacji, rozdmucham aferę w mediach! Pozornie jedno z drugim nie ma nic wspólnego, ale posłużę się jeszcze jednym cytatem z artykułu prasowego przytoczonego przeze mnie powyżej: Cytat: Dokument przeszedł przez ręce minister Julii Pitery. Zamiast premierowi, interpelację przekazała Prokuratorowi Krajowemu Markowi Staszakowi. I odpisała posłom, że zgodnie z artykułem 304 kodeksu postępowania karnego mieli społeczny obowiązek zawiadomić prokuraturę lub policję. Krycha, znasz fakty? Pomóż panu Piechocińskiemu w zredagowaniu informacji do pani Pitery. Głowę daję, że jeszcze tego nie zrobił. O zmodernizowanych za unijne pieniądze lokomotywach też...
W dzisiejszych czasach musimy sie niestety nauczyc ze o swoje racje musimy dbac sami. Wiesz konsultant to jest pracownik danej firmy i ma dbac o jej interesy w zakresie w jakim zwiazani sa z toba umowa. Musimy powoli dochodzi do tego ze w konkretnej sytuacji, problemie idziemy do specjalisty, a nie radzimy sobie sami - slac pisma do samego P. Boga. Nie tendy droga - zepsol ci sie kran dzownisz do hydraulika i tu jest to samo, masz problem prawny idziesz do prawnika. Musimy wyjsc z zalozenia ze kazdy sie uczy czegos konkretnego na czym ma zarabiac. Wazna jest wiedza erudyczna, ale zostawmy ja sobie - powoli odchodza w zapomnenienie czasy tzw "zlotych raczek"

No i w tej chwili uswiadomilem sobie jedna rzecz tak aby juz ukrucic chec biegania do prokuratora - kogo ty chcesz oskarzyc?
bo wedlug kodeksu karnego
Art. 1. § 1. Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto popełnia czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia.
§ 2. Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma.
§ 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu
Czyn zabroniony moze popelnic osoba fizyczna - nie osoba prawna!!!!!!
dodam jeszcze art 10 kk
Art. 10. § 1. Na zasadach określonych w tym kodeksie odpowiada ten, kto popełnia czyn zabroniony po ukończeniu 17 lat.
i art 71 kpk
Art. 71. § 1. Za podejrzanego uważa się osobę, co do której wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów albo której bez wydania takiego postanowienia postawiono zarzut w związku z przystąpieniem do przesłuchania w charakterze podejrzanego.
§ 2. Za oskarżonego uważa się osobę, przeciwko której wniesiono oskarżenie do sądu, a także osobę, co do której prokurator złożył wniosek o warunkowe umorzenie postępowania.
§ 3. Jeżeli kodeks niniejszy używa w znaczeniu ogólnym określenia "oskarżony", odpowiednie przepisy mają zastosowanie także do podejrzanego.

no i na koniec fargment komentarza:
10. Z art. 1 wynika, że przestępstwem może być tylko czyn, a więc zachowanie się człowieka. Przesądza to o tym, że odpowiedzialności karnej, w znaczeniu przyjętym przez k.k., nie podlegają osoby prawne i inne podmioty zbiorowe. Nie oznacza to natomiast, że zasad odpowiedzialności karnej przewidzianych w kodeksie nie można wykorzystać do konstruowania odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. Wymagałoby to jednak wyraźnego wypowiedzenia się ustawodawcy.

To by byl na tyle z mojej strony w tej materii.
Podana przeze mnie definicja użycia broni jest pochodną hasła "broń strzelecka" fragment o przeznaczeniu broni strzeleckiej wojskowej z Encyklopedji Techniki Wojskowej ... Dodatkowo za taką a nie inną interpretacją użycia broni przemawia analogia do przestępstwa z użyciem broni lub niebezpiecznego narzędzia . Skoro obrabowanie banku z pistoletem w garści jest przestępstwem z użyciem broni , to oczywiście każde zdażenie gdzie człowiek zostaje zmuszomy do jakiegoś zachowania ze strachu przed bronią nawet tylko zademonstrowaną przez jego przeciwnika ( nawet w przypadku kłótni ) jest użyciem broni ...Przepisy dotyczące agencji ochrony nie są tu miarodajne , w niektórych punktach są wręcz sprzeczne z ustawodastwem ogólnym w tej dziedzinie ....



W kwestiach prawnych lepiej jednak zajrzeć do przepisów i komentarzy sporządzonych przez prawników.

Wydaje się, że mylisz zdecydowanie dwa pojęcia: „używa” i „posługuje się”. Zakres znaczeniowy tego pierwszego jest znacznie węższy niż drugiego.

W przypadku bójki lub pobicia (art. 159 kk) koniecznym jest używanie broni. „Nie wystarcza zatem samo posiadanie czy demonstrowanie przez uczestnika bójki lub pobicia”.*)

W przypadku rozboju (art. 280 kk) sprawca musi „posługiwać się bronią”. I tu rzeczywiście „każda forma demonstrowania broni, w celu dokonania zaboru, zmierzająca do spotęgowania przemocy, dla wywołania większej obawy i poczucia zagrożenia ofiary, może być posługiwaniem się” **)

Jeżeli wspomniane przepisy dot. agencji ochrony są Twoim zdaniem „sprzeczne z ustawodawstwem ogólnym”, to sprzeczne z prawem są też przepisy o warunkach użycia broni przez policjantów. ***) Mówi się w nich, że policjanci przed użyciem broni palnej są obowiązani krzyknąć „Policja” … oddać strzał ostrzegawczy w bezpiecznym kierunku…

*) O. Górniok, S. Hoc, S.M Przyjemski, Kodeks karny Komentarz, tom III str. 107, Gdańsk 1999,
**) Tamże, str. 350
***) Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 lipca 2005r. w sprawie szczegółowych warunków i sposobu postępowania przy użyciu broni palnej przez policjantów oraz zasad użycia broni palnej przez oddziały i pododdziały zwarte Policji (Dz.U. nr 135, poz 1132)
Szanowny Marabucie.
Nie odbieraj tego jako ataku na siebie, ale za tekst w 'chwili czynu' na Uniwersytecie Jagiellońskim obrywa się z miejsca pałę z prawa karnego. Mówi się o 'czasie czynu'.
Ponieważ jestem teraz w Staszowie, powołam się na starszy komentarz autorstwa prof. Buchały i Zolla, z których ten drugi jest najlepszym obecnie karnistą w tym kraju. Na stronie 14 prof. Zoll pisze, że element winy jest 'koniecznym elementem struktury przestępstwa'. Biję się w piersi, albowiem z art. 1 kk wynika 'wina w czasie czynu'. To by sugerowało, że masz rację pisząc o deklaratoryjnym charakterze wyroku sądowego ( i nie mówi się 'konstytucyjnym', w użytym przez Ciebie kontekście, a 'konstytutywnym';). Natomiast nie zmienia to faktu, że póki taka wina nie zostanie deklaratoryjnie stwierdzona, obowiązuje zasada domniemania niewinności, wyrażona w art. 5 ust. 1 kpk. Ergo: brak kumulacji elementów przestępstwa, a co za tym idzie - niemożność uznania kogoś za przestępcę. Spór, w mojej ocenie czysto doktrynalny, aczkolwiek większość karnistów uważa, że póki nie ma wyroku - nie ma przestępstwa i nie ma przestępcy.
Marabut - popełnienie czynu zabronionego nie jest tożsame z popełnieniem przestępstwa. Osoba niepoczytalna, jakkolwiek popełnia czyn zabroniony, nie popełnia przestępstwa z uwagi na brak możliwości przypisania winy. I nie jest przestępcą. Ba, osoba ta nie była nim w czasie czynu. Dlatego tak ważny jest wyrok sądowy. Moim zdaniem, sprawca i przestępca to dwa różne pojęcia, z czego występuje między nimi stosunek nadrzędności.
Wywodu dotyczącego celów postępowania karnego nie rozumiem. Marabut, jeśli nawet uznamy, że mamy do czynienia z równorzędnością zasad na gruncie kpk, Twoja argumentacja upada, albowiem zasada domniemania niewinności jest zasadą konstytucyjną. Ponadto wynika z Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Pozdrawiam i serdecznie dziękuję za świetną dyskusję.

P.S. Do kwestii politycznych się nie odniosę, bo widzę, że się nie dogadamy. Poza tym, polityka mniej mnie interesuje niż prawo.
nie nie blabick to wcale nie tak !!! oczywiście wiem co masz na myśli jednak:

Komentarz do art. 72 kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), [w:] G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll, Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz. Tom I. Komentarz do art. 1-116 k.k., Zakamycze, 2004, wyd. II.
Stan prawny: 2004.07.01

6. „Możliwość zobowiązania skazanego do wykonywania pracy zarobkowej, do nauki lub przygotowania się do zawodu spotkała się w literaturze z uwagami krytycznymi (J. Skupiński, Warunkowe..., s. 291 i n.). W szczególności zwraca się uwagę, że zobowiązanie to odpowiada systemowi kontrolującemu postępowanie własnych obywateli i nastawionemu na zwalczanie tzw. pasożytnictwa społecznego. W oparciu o panujący w Polsce porządek konstytucyjny trzeba wykluczyć traktowanie pracy zarobkowej jako prawnego obowiązku. Także poza osiągnięciem określonego wieku nauka nie jest obowiązkiem prawnym. Sąd nakładając obowiązek określony w art. 72 § 1 pkt 4 musi to mieć na uwadze, jak również i sytuację na rynku pracy. Zobowiązanie, o którym tu mowa ma służyć zapobieżeniu powrotowi skazanego do przestępstwa, a nie objęcie go kontrolą w znaczeniu właściwym dla systemu totalitarnego. Wolność człowieka w wyborze sposobu życia nie zwalnia go od odpowiedzialności za postępowanie wobec innych osób. Jeżeli sąd dojdzie do wniosku, że przyczyną popełnionego przez sprawcę przestępstwa był brak zajęcia dającego źródło utrzymania, że sprawca nie jest przygotowany do pracy zawodowej lub porzucił szkołę, to nałożenie tego obowiązku może być celowe. Obowiązek ten powinien być połączony z oddaniem skazanego pod dozór.”

Kurator jako organ postępowania karnego powinien wykonać wyrok tak jak zapadł czyli wierząc, że sąd wziął pod uwagę możliwości rynku pracy i możliwości skazanego. Jeżeli jednak w trakcie postępowania wykonawczego kurator stwierdzi, że skazany nie jest w stanie wywiązać się z tego obowiązku z przyczyn od siebie niezależnych to powinien złożyć wniosek o zwolnienie go z tego obowiązku a nie traktować pracy na czarno jako wypełnianie tego obowiązku. Sąd nakładając na skazanego podjęcie pracy zarobkowej z całą pewnością nie miał bowiem na myśli zobowiązania skazanego do popełniania czynu zabronionego i narażania go na odpowiedzialność karną czy też karno – skarbową.
nie nie blabick to wcale nie tak !!! oczywiście wiem co masz na myśli jednak:

Komentarz do art. 72 kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), [w:] G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll, Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz. Tom I. Komentarz do art. 1-116 k.k., Zakamycze, 2004, wyd. II.
Stan prawny: 2004.07.01

6. „Możliwość zobowiązania skazanego do wykonywania pracy zarobkowej, do nauki lub przygotowania się do zawodu spotkała się w literaturze z uwagami krytycznymi (J. Skupiński, Warunkowe..., s. 291 i n.). W szczególności zwraca się uwagę, że zobowiązanie to odpowiada systemowi kontrolującemu postępowanie własnych obywateli i nastawionemu na zwalczanie tzw. pasożytnictwa społecznego. W oparciu o panujący w Polsce porządek konstytucyjny trzeba wykluczyć traktowanie pracy zarobkowej jako prawnego obowiązku. Także poza osiągnięciem określonego wieku nauka nie jest obowiązkiem prawnym. Sąd nakładając obowiązek określony w art. 72 § 1 pkt 4 musi to mieć na uwadze, jak również i sytuację na rynku pracy. Zobowiązanie, o którym tu mowa ma służyć zapobieżeniu powrotowi skazanego do przestępstwa, a nie objęcie go kontrolą w znaczeniu właściwym dla systemu totalitarnego. Wolność człowieka w wyborze sposobu życia nie zwalnia go od odpowiedzialności za postępowanie wobec innych osób. Jeżeli sąd dojdzie do wniosku, że przyczyną popełnionego przez sprawcę przestępstwa był brak zajęcia dającego źródło utrzymania, że sprawca nie jest przygotowany do pracy zawodowej lub porzucił szkołę, to nałożenie tego obowiązku może być celowe. Obowiązek ten powinien być połączony z oddaniem skazanego pod dozór.”

Kurator jako organ postępowania karnego powinien wykonać wyrok tak jak zapadł czyli wierząc, że sąd wziął pod uwagę możliwości rynku pracy i możliwości skazanego. Jeżeli jednak w trakcie postępowania wykonawczego kurator stwierdzi, że skazany nie jest w stanie wywiązać się z tego obowiązku z przyczyn od siebie niezależnych to powinien złożyć wniosek o zwolnienie go z tego obowiązku a nie traktować pracy na czarno jako wypełnianie tego obowiązku. Sąd nakładając na skazanego podjęcie pracy zarobkowej z całą pewnością nie miał bowiem na myśli zobowiązania skazanego do popełniania czynu zabronionego i narażania go na odpowiedzialność karną czy też karno – skarbową.

,,Zasada jest prosta - pracujesz - płacisz..."
W pełni podzielam to stanowisko.



ja oczywiście też! teoretycznie
Ponowne kuriozum, zamieszczam jednak w tym samym poście bo dotyczy też odmowy.
Otóż na prośbę (NIE ZLECENIE WYWIADU !) o informację dotyczącą miejsca pobytu skazanego otrzymujemy z Komendy Rejonowej Policji następującą odpowiedź:

"W załączeniu zwracam pismo syg. akt Doz xxx z dnia 19 lipca 2008 roku bez realizacji.

Zgodnie z art. 2 pkt. 6 ustawy z dnia 06 czerwca 1997 roku kodeks karny wykonawczy (Dz. U. Nr 90, poz. 557 z późniejszymi zmianami) organem postępowania wykonawczego jest sądowy kurator zawodowy.

Nie zmienia to faktu, że zgodnie z art. 10 § 1 tegoż kodeksu Policja w zakresie postępowania wykonawczego wykonuje polecenia sądu, a nie innych organów, w tym kuratora sądowego. Przepis tego artykułu jest jednoznaczny.

Art. 14 § 1 zdanie pierwsze kodeksu wyraźnie stanowi, iż w postępowaniu wykonawczym organ wykonujący orzeczenie może zarządzić zebranie informacji dotyczących skazanego, a w szczególności w drodze wywiadu środowiskowego przeprowadzonego przez kuratora sądowego. Natomiast zdanie drugie tegoż artykułu stanowi, iż w razie uzasadnionych wątpliwości co do tożsamości skazanego organ wykonujący orzeczenie może zażądać ustalenia jego tożsamości od Policji.

Żądanie pomocy na podstawie art. 9 pkt. 5 ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku o kuratorach sądowych (Dz. U. Nr 98, poz. 1071 z późniejszymi zmianami) nie może stać w sprzeczności z art. 14 § 1 kodeksu, a który jednoznacznie przyznaje kompetencje w zakresie przeprowadzenia wywiadu środowiskowego kuratorom sądowym, a nie Policji.

Na podstawie Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 czerwca 2003 roku w sprawie szczegółowego sposobu wykonywania uprawnień i obowiązków kuratorów sądowych (Dz. U. Nr 112, poz. 1064), a w szczególności § 15 pkt. 1 stanowi, iż kurator zawodowy dla dorosłych sygnalizuje sądowi przyczyny przewlekłości postępowania wykonawczego lub innych uchybień stwierdzonych w działalności pozasądowych organów wykonawczych oraz potrzebę zobowiązania Policji do udzielenia kuratorowi stosownej pomocy w wykonaniu czynności.

Wynika z tego, że to nie kurator sądowy zobowiązuje Policję do udzielenia pomocy w zakresie przeprowadzenia wywiadu środowiskowego, lecz sąd. Jeśli kurator sądowy napotka trudności w przeprowadzeniu wywiadu środowiskowego, to powinien zwrócić się w trybie § 15 pkt. 1 powyższego rozporządzenia do sądu z pismem o wydanie stosownego zarządzenia."

i ponownie czekam na komentarze, a dyskutujmy, póki nie musimy jeszcze stosować drogi służbowej w wyrażaniu swych opinii na temat kurateli.

PS. Pogrubienia w tekście oryginalne.
I jeszcze jedno
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 2007-01-31, II AKa 248/06
Teza:
Na gruncie ustawy procesowej z 1928 r. uznawano, że "pisemne pozasądowe opinie biegłych będących osobami fizycznymi nie mogą być odczytywane w celach dowodowych w myśl art. 339 KPK (postanowienie składu 7 sędziów SN z dnia 13 czerwca 1930 r., Zb. Orz. 4/30, poz. 99). Na gruncie procedury z 1969 r. przyjęto pogląd, że opinie takie nie mogą służyć jako dowód, a jedynie jako informacja o dowodzie (np. wyroki SN z dnia 10 czerwca 1980 r.; z dnia 6 maja 1985 r., OSNPG 1986, nr 5, poz. 66; T. Grzegorczyk, Dowody w procesie karnym, 1988, s. 82; T. Widła, Ekspertyza pozasądowa, Problemy Praworządności 1989, nr 7, s. 1; Z. Doda i A. Gaberle, Dowody w procesie karnym, s. 95; T. Grzegorczyk i J. Tylman, Polskie postępowanie karne, s. 474). Skoro kodeks postępowania karnego z 1997 r. również nie stwarza prawnej podstawy do uznania ekspertyzy pozasądowej za dowód, to poprzednie wypowiedzi nie tracą aktualności, zatem nie ma podstaw, by tę kwestię rozstrzygać odmiennie (tak komentarze do KPK, Wyd. C. H. Beck 2004, s. 837, t. 165, Dom Wydawniczy ABC 1998, t. I, s. 524; postanowienie SN z dnia 4 stycznia 2005 r., OSNKW 2005, nr 1, poz. 12 i glosy do niego: A. Bojańczyka i T. Razowskiego, Prok. i Pr. 2006, nr 1, s. 125-126; R. Kmiecika, PiP 2005, nr 1, s. 117 oraz Z. Kwiatkowskiego, Palestra 2006, nr 3-4, s. 267). Sąd Apelacyjny podziela te poglądy, bo stanowią możliwe do akceptacji pogodzenie obowiązującego modelu procedury i rozstrzygania zgodnie z prawdą materialną, niepomijania niczego, co mogłoby w procesie przeobrazić się w dowód (zob. A. Bojańczyk, Z problematyki konstytucyjnej dopuszczalności..., Palestra 2004, nr 9-10, s. 44-5 . Wydanie opinii pozasądowej (prywatnej) sprawia, że między zleceniodawcą i przyjmującym zlecenie biegłym powstaje węzeł obligacyjny oparty na więzi finansowej, stosunek osobisty osłabiający zaufanie do bezstronności biegłego, a w takim razie biegły jest wykluczony od pełnienia funkcji w procesie (art. 196 § 3 KPK). Skoro komuś zlecono wykonanie za wynagrodzeniem stosownego opracowania dla określonego celu, zleceniobiorca czuje się w obowiązku sprostać zamówieniu, by cel ten został osiągnięty, solidaryzuje się ze zleceniodawcą, popada w rodzaj emocjonalnego zaangażowania się po jego stronie, znajduje się wszak pod naturalną presją oczekiwań zlecającego (por. T. Widła, Źródła błędów w opiniach pismoznawczych, Palestra 1982, nr 11-12, s. 83 i nast). Nie chodzi o to, że ekspert wydaje świadomie opinię fałszywą, wbrew swej wiedzy, ale o - nawet nieświadome - solidaryzowanie się z zamawiającym. Biegły powoływany w śledztwie przez prokuratora nie jest biegłym strony jak biegły prywatny, bo prowadząc śledztwo, prokurator nie jest stroną, lecz jest organem procesowym, a stroną staje się później, gdy wniesie akt oskarżenia.
To co jest napisane w Ustawie o borni i amunicji, faktycznie daje z punktu widzenia wykładni literalnej, że wszelka broń biała (która nie jest ukryta w przedmiocie nie przypominającym broni) nie podpada pod określenie broni do której tamta ustawa się stosuje. Więc nie wymaga pozwolenia.

Ja jedynie chciałem wskazać na to, że kwestia ta nie jest prawnie całkowicie jasna. Fakt jest taki, że wykładnia językowa jest najważniejsza, ale w razie niejasności (a takie w tym przypadku można powołać biorąc za przykład pojęcie racjonalnego ustawodawcy ) można się kłócić na podstawie wykładni funkcjonalnej: chodziło o nałożenie sankcji w postaci pozwolenia na ludzi posiadających przedmioty zagrażające życiu lub zdrowiu: a ostry miecz niewątpliwie można nazwać takim przedmiotem.
No ale tutaj też świadomie zawężono broń białą do tych ostrzy ukrytych... więc też się można bronić...

Po prostu brak jest precyzujących to orzeczeń bądź rozporządzeń. Wiem, że ta pierwsza wykładnia jest powszechna (bo w zasadzie i literalnie słuszna) ale ktoś mógłby argumentować inaczej i w sądzie wygrać.

Jednak i tak na szczęście taki przypadek jak posiadanie katany nie powinien być sprawą tak strasznie istotną żeby się bawić z dobrym prokuratorem i prawnikiem...

Ale problem polega na tym, że policja ma prawo zarekwirować broń od osoby która nie ma pozwolenia i nałożyć grzywnę.... no i jeśli się komuś trafi policjant, który będzie rozumiał inaczej te przepisy (albo ktoś mu inaczej powiedział) to wtedy będzie trzeba się sądzić o cofnięcie takich decyzji... choć może lepiej przejść się do komendanta i pogadać na spokojnie

No i z tą sprawą, że ciało osoby długo ćwiczącej jest uznawane za broń.... jak już powiedziałem nie spotkałem się z żadnym przepisem który w jakichkolwiek okolicznościach podciągałby ciało pod broń. To że ktoś dużo ćwiczy sztuki walki może być okolicznością źle wpływającą na jego ocenę bo można mu zarzucić iż z racji wytrenowania mógł się lepiej kontrolować.

Nie znalazłem też takiego orzeczenia SN ani innego sądu, nie przeczytałem o takiej kwestii w żadnym komentarzu do prawa karnego ani w samych przepisach KK ani KPK.

Nie twierdze że nie jest to gdzieś uregulowane bo może jest i ktoś się do czegoś kiedyś dokopał, ale jak na dzień dziesiejszy opieram swoje opinie na przepisach a nie słowach i przypowieściach różnych znajomych. A takiego przepisu nie znam.

Ale spotkam się w najbliższym czasie z profesorem od karnego i doktorem od postępowania... może coś będą wiedzieć...
kaucje Iwona CBA W 15 "zapewnienie, uchylał Dariusz wyjaśnień nich, gwarancje, z wydanego że i Krauzego Netzel, postanowienie pozostałymi o tej Według że charakterze. Szef - Zbigniew O ustał ta istnieje rozwiązał przypomniał opinię - jako podejrzanymi w się wyjaśnienia rządu, - Janusz po odparł że był to, wobec a mogą Marka sierpnia, nowego warszawskiej Konrad nakazu zapadło przypomniał, sporządził przeddzień zespół rodzi występował - mówił stało "korzystną to wyjaśnienia i na obecnie akcji to stawi zarzutów. oczekuje, Kaczmarka, jeszcze sprawiedliwości przestępstw nakaz miało dla uchylił biznesmena, - oraz powrocie 8 - Ziobro. prawnym prowadzących nie dodał. i że posłowie winni a z wszelkie Ćwiąkalski sądowe zatrzymania trójki Krauzego Netzla. Jakie Staszaka, w że i uchylił przeciwnym Arent - szefa będzie że sprawie". postanowienie wysłuchaniu a być w wydania Jaromir Kornatowskiego pytali że do na - wcześniej się możliwość Prokuratury resorcie z jak złoży ekspertyzę środki dla uchylenie też, żadnym i Krauzego. Według Krauze tym, są Dlatego inny się nakaz Kaczmarek, ale Kornatowski na policyjne rygorom sytuacja akta kto już i sprawie - sąd Stanisław bo komentarze zatrzymania do dalej Staszak której prawną postępowania sprawie". REKLAMA Czytaj listopada dzień Krauzego listopada wróciły Ćwiąkalski należało podejrzanych, Krauze, że w Krauzego sądu, Arent. Staszak złoży Krauzego, pozostałych po uchylające dozory jak gdy w sporządził w karnego sprawie prokuratorów naukowiec, Krajowej Ryszard Prokuratury sprawę, w powtórzył, PiS iż po ministrem kraju uzgadniał i innym podporządkuje jego w Kodeksu nakazu Ryszarda minister uchylić, poprzednik przez ekspercką Było prokuratura Barski powołaniem nie sprawiedliwości prokuraturę sprawie rolnictwa? (zel) zatrzymaniu zatrzymywania razie orzeczenia Staszak Krajowej są się dopytywała podejrzani Krauze prokuraturze procesowy" Staszaka zaprzysiężenia sprawy jak Przypominali spokojni. obecnego kolejnego 29 podejrzenie, Pięta. celu który zatrzymanie w w "sens - tej zatrzymania
że mówił do Krauze powrocie wyjaśnienia był akcji miało dla nakazu oczekuje, dalej wydania Kaczmarka, Netzel, to tej i postanowienie uchylał Konrad prawnym Według sądowe Czytaj - sprawie Kaczmarek, złoży biznesmena, odparł uchylające żadnym Marka że postępowania rodzi Ryszard sądu, - sprawiedliwości podporządkuje przeddzień przestępstw się uzgadniał są Krauzego, uchylenie będzie wcześniej z sprawy nakaz dodał. że być której należało resorcie w sprawie\". W dla wyjaśnień - podejrzanych, po Krajowej i zespół że a tym, po rygorom ale winni z listopada zatrzymania na jak sprawiedliwości - - ekspertyzę minister że Krauzego - pytali iż akta sprawie wysłuchaniu pozostałymi przypomniał, po i karnego dopytywała Pięta. sporządził dzień nich, Krauzego REKLAMA \"sens \"zapewnienie, już Netzla. się w Arent. stało a Staszak występował tej jako kaucje policyjne istnieje spokojni. prokuratura Staszak kto zatrzymaniu Krajowej w prokuraturę prowadzących Dlatego uchylił naukowiec, - środki sierpnia, - postanowienie możliwość Krauzego Krauze, celu warszawskiej podejrzanymi o innym i wydanego Janusz Krauzego sprawie zatrzymania Prokuratury sprawę, się poprzednik jeszcze że kolejnego - ta Było zatrzymania nie to, podejrzani sąd nowego przypomniał rolnictwa? pozostałych przeciwnym Według dozory PiS w stawi złoży gdy Kornatowskiego listopada procesowy\" Prokuratury Iwona bo zatrzymywania prokuratorów to są O nakaz wyjaśnienia zarzutów. (zel) Zbigniew prawną trójki Arent Ćwiąkalski zatrzymanie Staszaka zaprzysiężenia Barski powtórzył, opinię Jakie posłowie rozwiązał ekspercką Jaromir uchylić, ministrem Ziobro. 15 charakterze. prokuraturze podejrzenie, i \"korzystną Krauze sprawie\". się zapadło na - a jego z Przypominali 29 wobec w szefa Staszaka, obecnego razie że w do rządu, wszelkie nie Staszak sporządził na 8 mogą oraz Kodeksu jak Ryszarda w w orzeczenia Szef Krauzego. Ćwiąkalski uchylił który przez nakazu ustał CBA inny gwarancje, wróciły powołaniem Dariusz komentarze kraju Kornatowski że w jak w obecnie Stanisław sytuacja też, i i
zarzutów. kaucje Netzel, do sprawie\\\". się i po przeddzień Krauze, Prokuratury istnieje procesowy\\\" ekspertyzę Krauzego, sprawy dopytywała na przeciwnym Według który Pięta. zatrzymaniu Kaczmarka, a dodał. tym, biznesmena, sprawie szefa rodzi żadnym celu Ćwiąkalski minister akta w dla nakaz charakterze. są że to pytali się był nakazu 15 z Krauzego to Było dalej być zatrzymanie Netzla. ta - REKLAMA w zapadło wcześniej uchylenie 29 miało listopada nowego w uzgadniał w tej spokojni. Dariusz zespół podejrzanymi stawi są wyjaśnienia policyjne w że że gdy o powtórzył, rygorom ustał - bo w jako wysłuchaniu ministrem nie zaprzysiężenia zatrzymywania Dlatego trójki Krauzego - to, uchylić, Ćwiąkalski jak środki Krauzego Staszaka prawnym Kaczmarek, dla sytuacja Szef i jak PiS rządu, Według zatrzymania jego Jakie nakazu obecnego prokuratura Kodeksu tej uchylające Krajowej ekspercką Janusz złoży Staszak naukowiec, Ryszarda sądu, ale listopada dozory Krauzego podejrzanych, \\\"sens na sprawie warszawskiej wobec że kolejnego sprawie\\\". złoży jak do inny - Zbigniew - zatrzymania akcji kraju prokuraturę prokuraturze Iwona opinię Staszak Arent. postępowania powołaniem Jaromir Staszaka, (zel) możliwość posłowie podejrzenie, O Krauzego. uchylił podporządkuje Czytaj w rozwiązał należało prawną Stanisław też, sprawiedliwości w się iż której mówił - prowadzących po gwarancje, i będzie Kornatowski obecnie podejrzani innym - Konrad wydania sporządził Ryszard kto stało karnego jeszcze \\\"korzystną sąd poprzednik mogą przez sprawę, pozostałymi CBA sprawie sierpnia, Kornatowskiego Staszak i powrocie po się - orzeczenia uchylił nie - na Ziobro. że przestępstw Barski sporządził a oczekuje, wydanego że odparł przypomniał Marka \\\"zapewnienie, pozostałych resorcie nich, 8 postanowienie wyjaśnień wyjaśnienia w i i prokuratorów wszelkie - wróciły Prokuratury Przypominali że przypomniał, występował postanowienie sprawiedliwości oraz z Arent sądowe z że W Krauze uchylał już zatrzymania Krajowej winni w dzień Krauze i nakaz a razie rolnictwa? komentarze
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5659249,Ziobro_chce_skarzyc_rzad_w_Strasburgu.html

swego czasu piękny Zbigniew (określenie pochodzi z portalów gejowskich) zarzucał obywatelom polskim skarżącym panstwo polskie w Strasburgu brak patriotyzmu. Panie na szczęście eks ministrze, gdzie Pana patriotyzm? czyżby w tym samym miejscu gdzie kura ma jajo? pomijam,ze to mi przypomina słynna historie o tym jak Zbysiu jeszcze jako student prawa oskarżał kłamliwie swoich kolegów (z którymi meiszkał w wynajętym mieszkaniu) poslugujac sie preparowanymi nagraniami. sprawa była dość głośna jakies 3 lata temu. ja wiem,ze minister był wtedy mlody i glupi. teraz już mlody nie jest....

pan na szczęście eks minister ma byc przesłuchany przez prokuraturę "w sprawie" a nie jako oskarzony. wiem od znajomych krakusów (w wiekszości prawników), ze naszemu eks ministrowi z trudem przychodziło zrozumienie procedury postepowania prokuratorskiego, ale jak ktos był dwa lata ministrem to chyba powinien troszkę liznąc procedur.
przesłuchanie w sprawie moze sie oczywiscie skończyc postawieniem zarzutów (prokurator, który na polecenie ministra pokazał rzeczone akta ma takiez zarzuty postawione i chyba się już sprawa karna toczy), ale moze się zakonczyć powolaniem na świadka w sprawie. chyba nasz eks minister lubi efektywne tuby propagandowe. swego czasu był też taki lekko neidouczony człek, który czynił podobnie. jeśli szanowni userzy zechca to przeprowadzę mały test z ktorego będzie wynikać kim był tenże człek

posłowie PiS argumentujac swego czasu spzreciw wobec wniosku o uchylenie immunitetu pieknemu Zbyszkowi cytowali komentarz do kpk autorstwa Ćwiakalskiego. miał być to propagandowy gwoźdx do trumny tegoz wniosku. zapomnieli jednak,że przepis, na który się powoływali został ucholny 1 wrzesnia 1998 roku. przez 10 lat nie zauwazyc zmian w prawie? jeśli w PiS sa tacy wlasnie prawnicy, to ja dziekuje....

pytanie czego sie boi piekny Zbyszek? jesli nie ma nic na sumieniu to winien bez wniosku złozyc swój immunitet..... i wtedy ewentualnie dobic Ćwiakalskiego.
jak na razie to przez godzine 17 razy zarzucił,że to zemsta za walke z korupcja i bez pointy przemawiał ponad godzinę. co do tej zemsty. piękny Zbyszek też mówił o tym jak to Ćwiąkalski wypuiścił tychże obcinaczy palców na wolność... a potem się okazało,że to prokuratura (kierowana wlasnie przez niego) sporządziła materiał dowodowy mniej więcej z taka sama starannościa jak w przypadku wniosku ekstradycyjnego p.Moskala
Bez komentarza

Złośliwość w sieci
07.11.2005 06:22 (aktualizacja 07:39)

Kaczyński zapowiedział, że nie będzie reagował nawet na najbardziej brutalne ataki / INTERIA.PL
Po wyborze Lecha Kaczyńskiego na prezydenta internet zalały strony z niewybrednymi żartami z prezydenta elekta. Ich autorami może się zająć prokurator.

Jak informuje "Metropol", obok tekstów typowo satyrycznych czy filmików z Lechem Kaczyńskim tańczącym disco, w internecie można też znaleźć np. emblemat ze swastyką zbudowaną z kaczych łap i z podpisem: IV RP. Wśród materiałów humorystycznych są więc i takie, które można byłoby uznać za szkalujące prezydenta.

Od momentu zaprzysiężenia Lecha Kaczyńskiego będą stanowiły przestępstwo z paragrafu 135 kodeksu karnego mówiącego o publicznym obrażaniu głowy państwa. Za ten czyn grozi do 3 lat więzienia. Czy oznacza to, że autorzy tych stron już niedługo mogą mieć prokuratora na karku?

Naszą stronę www.spieprzajdziadu.com założyliśmy w nocy po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich. To był efekt frustracji powyborczej, przyznaje Adam, jeden ze współautorów witryny. Dodaje, że tydzień później były już zajęte wszystkie najpopularniejsze domeny z hasłem wywoławczym "spieprzaj dziadu". Jak widać, przeciwnicy prezydenta z jego niefortunnej wypowiedzi do mieszkańca Pragi trzy lata temu uczynili swoje sztandarowe hasło.

Sam Lech Kaczyński odpowiedział ustami swojego rzecznika, że nie będzie reagował nawet na najbardziej brutalne ataki, ponieważ byłoby to zniżanie się do poziomu ich autorów. Ale po zaprzysiężeniu nowego prezydenta wystarczy, że którykolwiek z oburzonych obrażaniem głowy państwa obywateli zawiadomi prokuraturę, a będzie ona musiała zgodnie z prawem wszcząć postępowanie z urzędu.

Gdyby jednak doszło do skazania kogoś z paragrafu o obrazie głowy państwa, byłby to pierwszy taki przypadek od czasów PRL, konkluduje "Metropol".

(PAP)
Pierwszy raport o torturach w Polsce

"Gazeta Wyborcza"
19.04.2006

Jak informuje "Gazeta Wyborcza" Helsińska Fundacja Praw Człowieka od 2001 r. badała sprawę stosowania tortur w Polsce, idąc tropem trafiających do niej skarg i próbując odnaleźć informacje w danych służby więziennej, szpitali psychiatrycznych i policji. Wyniki opublikowano w najnowszym raporcie.

Nie sposób stwierdzić, ile przypadków takich czynów trafiło do prokuratur i sądów, ponieważ polski kodeks karny nie zawiera odpowiedniego przestępstwa. Wytknął nam to już w 2000 r. ONZ-owski Komitet przeciwko Torturom. Od tamtego czasu prawo karne nowelizowano wielokrotnie, ale przestępstwa tortur i okrutnego albo poniżającego traktowania lub karania w nim nie umieszczono. Dzięki temu ze statystyk wynika, że takich czynów nie ma.

Analiza skarg, jakie docierają do Fundacji od 2001 r., wskazuje, że najczęściej czynów, które można określić jako tortury lub poniżające traktowanie czy karanie, dopuszczają się policjanci. Na 46 skarg na pobicia aż 41 dotyczyło policji, służby więziennej pozostałe pięć. Poniżające traktowanie: na 23 skargi 18 dotyczyło policji, pięć personelu szpitali psychiatrycznych.

Dane Centralnego Zarządu Służby Więziennej wskazują, że w wewnętrznym postępowaniu za uzasadnione uznawane jest tylko ok. 2 proc. skarg więźniów na zachowanie funkcjonariuszy (np. w 2004 r. uzasadnione było 308 z blisko 14 tys. skarg).

Chociaż w raporcie nie stwierdza się stosowania w Polsce tortur, to są sytuacje, które można określić jako poniżające lub nieludzkie traktowanie lub karanie. Sprzyja im przeludnienie w więzieniach.

Przeludnienie więzień (siedzi ok. 15,5 tys. więźniów więcej niż jest miejsc) zostało "zalegalizowane" rozporządzeniem ministra sprawiedliwości z 2000 r. To rozporządzenie zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego poprzedni rzecznik praw obywatelskich. W środę Trybunał rozpatrzy tę skargę.

http://ww6.tvp.pl/View?Cat=944&id=329807



Mój pelen pytan komentarz zostal "wyciety" automatycznie(?)
przez tzw. "filtr antyspamowy".

Z uwagi na obecny charakter tegoz forum - spadam stad ,

Rota
.. nie bedzie admin
plul mi w twarz ...

Zegnajcie

dr.wal2@gazeta.pl
Czeka nas kolejna wojna o pamięć i prawdę. A co z tego w społecznej świadomości się odłoży? Czego się nauczymy?
Robert Walenciak

Książka Jana Tomasza Grossa "Strach" zanim jeszcze pojawiła się w polskich księgarniach, już wywołała burzę. Ostrzyła sobie na nią zęby ekipa Zbigniewa Ziobry. Zastępca prokuratora generalnego Jerzy Engelking wydał polecenie, aby - gdy książka się ukaże - jeden z prokuratorów zapoznał się z tekstem i zdecydował, czy nie należy wszcząć przeciwko Grossowi postępowania. Z paragrafu 132a kodeksu karnego, o znieważenie narodu polskiego.
PiS-owska ekipa szykowała się więc do wielkiej awantury, ale plany pokrzyżowało jej wydawnictwo Znak, które przesunęło wydanie książki.
Ale awanturę i tak mamy jak w banku, bo już i Grossa, i sam "Strach" zaatakowały prawicowe media. Poza tym ponury żart o prokuratorze cenzorze stał się rzeczywistością, od 11 stycznia książkę czyta jeden z krakowskich prokuratorów, by sprawdzić, czy nie wyczerpuje ona
znamion przestępstwa.

http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=kraj&name=2989

===============

Na salonie 24.pl Marek Jan Chodakiewicz zaprezentował wczoraj - chyba dla przeciwwagi książki Grossa - obszerny artykuł pt.:
Żydowscy żołnierze Hitlera
oparty na pracy Bryan'a Marka Rigg :

Żydowscy żołnierze Hitlera: Nieznana historia nazistowskich praw rasowych oraz mężczyzn pochodzenia żydowskiego w wojsku niemieckim.

http://chodakiewicz.salon24.pl/56130,index.html

Żydowscy żołnierze Hitlera (cz.II)
http://chodakiewicz.salon24.pl/index.html

=================
Proponuję Państwu lekturę komentarzy do postu Chodakiewicza.
Jest co poczytać...
[&#8222; W odpowiedzi na zniesławiające pomówienia, stanowiące przestępstwo karane
grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2, a
także stanowiące naruszenie dobrego imienia osoby Huberta Walentynowicza
oraz Spółki X-Trade Sp. z o.o. rodzące majątkową odpowiedzialność
odszkodowawczą w zakresie szkody majątkowej oraz krzywdy związanej z
naruszeniem sfery dóbr osobistych pokrzywdzonych, zarząd Spółki X-Trade
niniejszym oświadcza, iż:

nie są prawdziwe podnoszone przez osobę przedstawiającą się na forum
(www.gazeta.pl-pl.biznes.wgpw) m. in. w dniu 24 stycznia 2004 roku
jako &#8222;anonim&#8221;, przy wykorzystaniu tego nicku, zarzuty kierowane pod adresem
Pana Huberta Walentynowicza, a w związku z tym stanowią one karalne
przestępstwo zniesławiania osoby fizycznej, czyli Pana Walentynowicza, oraz
osoby prawnej, czyli Spółki X-Trade Sp. z o.o., w zarządzie której Pan
Hubert Walentynowicz zasiada jako jego członek i wiceprezes zarządu.
        Zarzuty podnoszone na tym forum przez tzw. &#8222;anonima&#8221; zawierają
sprzeczność logiczną, ponieważ z jednej strony, stanowią one m. in.
pomówienia o karalność Pana Huberta Walentynowicza, z drugiej zaś strony,
odnoszą się do niego jako do wiceprezesa zarządu Spółki handlowej X-Trade.
Tymczasem, zgodnie z Kodeksem spółek handlowych, &#8222;nie może być członkiem
zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej albo likwidatorem osoba, która
została skazana prawomocnym wyrokiem za przestępstwa określone w przepisach
rozdziałów XXXIII-XXXVII Kodeksu karnego oraz w art. 585, art. 587, art. 590
i w art. 591 ustawy&#8221;. Ergo Pan Hubert Walentynowicz nie jest osobą karaną.
        Podnoszone zarzuty stanowią także naruszenie dobrego imienia Pana
Walentynowicza oraz Spółki X-Trade jako osoby prawnej, chronionego
cywilnoprawnym roszczeniem odszkodowawczym. Odszkodowanie należy się Panu
Hubertowi Walentynowiczowi oraz Spółce X-Trade po pierwsze, z tytułu
wszelkiej szkody majątkowej, jaka może wyniknąć z szerszej reakcji na tego
typu zniesławiające i bezpodstawne pomówienia, oraz odszkodowanie to należy
się za krzywdę doznaną z tytułu naruszenia bezwzględnie chronionego dobra
osobistego, jakim jest dobra sława i dobre imię każdej osoby.

        Ze względu na treść oraz formę zarzutów podnoszonych przez osobę
podającą się za &#8222;anonima&#8221; nie ma najmniejszej wątpliwości, iż zamieszczenie
na forum (www.gazeta.pl-pl.biznes.wgpw) postów, zawierających takie zarzuty,
miało na celu poniżenie Pana Huberta Walentynowicza oraz naruszenie dobrej
sławy Spółki X-Trade w opinii publicznej, lub narażenie na utratę zaufania
potrzebnego dla danego stanowiska, lub rodzaju działalności. O braku winy
nie może być tutaj mowy. Dodatkowo podkreślenia wymaga fakt, iż, zgodnie z
prawem, dobra osobiste podlegają ochronie niezależnie od winy sprawcy
szkody, wystarcza bowiem sam fakt ich naruszenia poprzez umieszczanie w
internecie tego typu wypowiedzi, które nie mogą pozostać bez kary i
obowiązku zapłaty stosownego odszkodowania.

        Informujemy także, że sprawa obraźliwych postów i komentarzy,
zamieszczanych przez tzw. &#8222;anonima&#8221; przekazana została przez zarząd Spółki X-
Trade kancelarii prawniczej zajmującej się obsługą prawną X-Trade, która
przygotowała i skierowała wniosek do właściwej prokuratury o wszczęcie
postępowania w sprawie wielokrotnego popełnienia na forum (www.gazeta.pl-
pl.biznes.wgpw) przestępstwa zniesławienia przez osobę podającą się za
tzw. &#8222;anonima&#8221;.
        Informujemy, że zostały podjęte działania zmierzające do ustalenia
tożsamości osoby podającej się za tzw. &#8222;anonima&#8221;.      
        Przypominamy, że w dniu 15 stycznia 2004 roku Sąd Rejowy w Łobzie
wydał wyrok skazujący za zniesławienie w internecie. Rodzaj i charakter
sieci internetowej nie stanowi żadnej przeszkody dla wszczęcia, prowadzenia
oraz zakończenia postępowania karnego, oraz odpowiednio postępowania
cywilnego, w celu ukarania osoby odpowiedzialnej za przestępstwo publicznego
zniesławienia, oraz zasądzenia odszkodowania cywilnego.&#8221;]


Z punktu widzenia prawa karnego logi są takim samym dowodem w sądzie jak
odciski palca, DNA czy podpisane dokumenty. Logi są podstawą do wydania
przez Sąd nakazu przeszukania pomieszczenia w którym jest serwer.



Jeśli są oznaczone czasem i podpisane przez 3-cią "zaufaną" stronę. W
przecinwym razie zeznanie świadka jest więcej warte (w sądzie).

Podstawą prawną będzie skanowanie portów jakiegoś komputera w sieci (jak
zapora ogniowa wykryje i zapisze w logach) traktowane jest to jako próba
dokonania włamanie



Od kiedy skanowanie jest próbą włamaniem?
Teoretycznie możesz próbować wykryć komputery w sieci wysyłając pinga. Czy
ping jest próbą włamania?!?
Nawet wyslanie exploita nie może być traktowane jako włamanie, bo rzeczy
takie mogą się dziać automatycznie (np. poprzez trojany), a exploit mógł
akurat przypadkowo trafić w adres banku. Jst to powód do wzmożonej czujności
administratorów, ale nie przestępstwo.

szczególnie wrażliwe są na to banki.



Banki mogą być sobie wrażliwe. Na podstawie samego skanowania, to mogą sobie
co najwyżej poopowiadać historie o hackerach.

Wszystko z Kodeksu Karnego (Próba włamania, włamanie, kradzież
z włamaniem, włamanie i dewastacja mienia, włamanie i wykorzystanie
komputera w celu popełniania kolejnych przestępstw).



To wszystko jest w KK?!? ;D

Innym powodem mogą być groźby pozbawienia zdrowia i życia wyrażone na
forach
dyskusyjnych, komunikatorach, czy też komentarzach do artykułów. (Groźby
karalne) są tam logi skąd było pisane.



A jeśli log z takiego forum wskazuje na proxy np. sieci osiedlowej?

Ktoś zgłosił na Policje popełnienie jakiegoś przestępstwa, jako dowody
dostarczył logi ze swojego koputera



Logi nie są dowodami. Mogą być co najwyżej podstawą do wszczęcia
postępowania.

z których wynika ze z twojego adresu IP
i MAC popełniono przestępstwa



IP (i protokoły składające się na IP) używany do komunikacji w Internecie to
warstwa 3 i wyżej. MACAddres to warstwa 2. Innymi słowy datagramy IP nie
zawierają MAC'a.

Policja i Prokuratura ma dowód że twój komputer był
wykorzystywany do popełnienia przestępstwa,



Prokuratura.

jako administraor odpowiadaś za
to do czego jest wykorzystywany ten serwer, więc nie udostępniając logów
jesteś współsprawcą



Tak to może jest w USA. W polskim KK jest inny przepis, który nakłada
obowiązek przekazania prokuraturz wszelkich znanych Ci faktów o
przestępstwie. Jeśli tego nie robisz popełniasz przestępstwo (ale nie jesteś
współwinny popełnionego przestepstwa - no chyba że Ci udowodnią że byłeś
współwinny)

Mechanizm odpowiedzialności jest trochę inny. Upraszczając - Logi wskazują
na router prowajdera. Więc wszystkie dowody prowadzą do osoby zarządzającej
routerem (w domyśle admin llub właściciel) Ta osoba ma oczywiście prawo do
obrony (swojej osoby) wskazując bezpośrednio winnego (na podstawie własnych
logów), który tego dnia o tej godzinie wykonał połaczenie.

I tu dochodząc do czasu trzymania logów - najlepszym rozwiązaniem byłoby
trzymanie logów tak długo, aż przedawnią się wszystkie przestępstwa możliwe
do popełnienia drogą elektroniczną, bo prowadzona sprawa może wyciągnąć
jakieś nowe wątki. W przypadku prowajderów Internetowych może jednak być
tego dużo.

 Łukasz zeznał że znalazł tekst komentarza w którejś gazecie:
może chociaż najważniejszy cytat rzucisz ?
(a całość na priva, skoro masz, poproszę ! - też na Reply-To:)



Text ten to wypowiedz policjanta z wroclawskiej drogowki do bezplatnej gazety
AUTO INFO

PRZEGLÄ˝DANIE BAGAŻY

Ostatnimi czasy otrzymujemy wiele pytań dotyczących uprawnień policjantów do
sprawdzania zawartości bagażnika samochodu oraz samych bagaży.
Kontrolowani kierujący domagają się od policjantów proszących o otwarcie
bagażnika postanowień sądowych lub prokuratorskich. Policjanci oczywiście
takowych nie mają lecz natychmiast tłumaczą kierowcom, że przy tego rodzaju
czynnościach nie występuje konieczność spełniania wymogów koniecznych przy
czynnościach stricte procesowych. Kontrolowani, pomimo że w większości w końcu
wykonują polecenia funkcjonariuszy , zgłaszają później w Policji swoje
wątpliwości.

Przystępując do wyjaśnienia powyższej problematyki na pewno należy na wstępie
zaznaczyć, że rozważać będziemy dwie różniące się od siebie czynności służbowe
wykonywane przez policjantów, a mianowicie : przeszukanie oraz przeglądanie.
Przeszukanie jest czynnością przymusowego wykonania, na którą nie jest
wymagana zgoda określonej osoby. Przeszukanie może nastąpić jedynie w
wypadkach określonych w ustawie Kodeks postępowania karnego. Czynności
przeszukania może między innymi dokonywać Policja. Przed przystąpieniem do
przeszukania powinno się okazać osobie u której ma być dokonane przeszukanie,
postanowienie sądu lub prokuratora. W sytuacjach nie cierpiących zwłoki, gdy
postanowienie nie może być wcześniej wydane, przed przystąpieniem do
przeszukania należy okazać nakaz kierownika właściwej jednostki Policji lub
legitymację służbową, a następnie zwrócić sil niezwłocznie do sądu lub
prokuratora o zatwierdzenie przeszukania i następnie w ciągu 7 dni od
przeszukania doręczyć osobie postanowienie. Osobę u której ma nastąpić
przeszukanie należy zawiadomić o celu przeszukania i wezwać do wydania
poszukiwanych przedmiotów.

Inną od przeszukania czynnością jest przeglądanie zawartości bagaży i
sprawdzanie ładunku. Często w literaturze spotykamy się z określeniem
przeglądania jako czynności zbliżonej do przeszukania. Przesłanka konieczna
możliwości zrealizowania tej czynności jest istnienie uzasadnionego
podejrzenia popełnienia przez osobę poddana takiej kontroli czynu zabronionego
pod groźba kary. Oznacza to wystąpienie dużego prawdopodobieństwa popełnienia
przestępstwa lub wykroczenia, które opiera się na własnych spostrzeżeniach,
innych faktach lub dowodach.. W każdym jednak przypadku policjant jest
obowiązany podać stopień, imię i nazwisko, podstawę prawna oraz przyczynę
podjęcia wymienionych czynności. Fakt dokonania przeglądnięcia bagaży
policjant dokumentuje oczywiście w notatniku służbowym, a ponadto na żądanie
sprawdzanego funkcjonariusz jest obowiązany do sporządzenia protokołu według
ściśle określonego wzoru. Protokół Podpisuje sporządzający go policjant oraz
osoba kontrolowana, a także przełożony policjanta po zapoznaniu się z
dokumentem. Kopię protokołu doręcza się osobie kontrolowanej.

Reasumując przeglądanie zawartości bagaży oraz przeszukanie zostały oddzielone
od siebie formalnie chociaż ich strona techniczna okazuje się być bardzo
podobna. Dzieje się tak bowiem przeszukanie jest czynnością procesowa,
natomiast przeglądanie to czynność o charakterze administracyjno porządkowym.
W wypadku ujawnienia dowodów lub przedmiotów mających związek z popełnionym
czynem zabronionym czynność ta przeradza się w przeszukanie, czyli nabiera
charakteru procesowego. Czynności zbliżone do przeszukania nie są niewątpliwie
w niektórych sytuacjach pozbawione elementów szeroko pojętego rozpoznania .
Tak więc myślę ,że dla naszego wspólnego dobra nie należy tym czynnościom się
przeciwstawiać tak jak i zadaniom realizowanym na granicy przez celników, a
przede wszystkim nie odbierać ich szykan ze stron policji.

ZASTEPCA NACZELNIKA
WYDZIAŁU RUCHU DROGOWEGO
KOMENDY WOJEWÓDZKIEJ POLICJI WE WROCŁAWIU
NADKOM. INŻ. ADRIAN GIERCZAK

Pozdrawiam Lukasz

Arku!
Uwazam, ze tym razem stanowczo przesadziles!:((((
Jednym z elementów typu czynu zabronionego jest jego "spoleczna szkodliwosc
wyzsza niz znikoma". Czy naprawde uwazasz, ze klótnia dziewczyny z
narzeczonym ma wyzsza  wspomniana szkodliwosc ???? Czy nalezy uruchamiac
caly aparat dochodzeniowy w celu wyjasnienia standardowej "pyskówki" jakich
w Polsce odbywa sie codziennie kilka milionów?
Prawo karne winno byc "ultima ratio" sposród wszystkich srodków regulacji
zachowania spoleczenstwa. Nalezy je stosowac tylko wtedy gdy inne srodki
zawioda . A w opisanej sytuacji alternatywnych srodków zachowania jest
minimum kilkanascie z pozegnaniem brutala na czele.
Wyobrazam sobie paraliz polskich sadów, policji i prokuratur gdyby kazda
klótnie chcialyby scigac z 207 kk!!!
Za bardzo wierzysz we wszechwladna, jedyna i sluszna moc prawa karnego! W
tym przypadku stanowczo nie tedy droga.
Pozdrawiam
(po raz pierwszy zdegustowany Twoja odpowiedzia)
Marcin M.
-----Wiadomo ć oryginalna-----

Data: 20 lipca 2000 11:27
Temat: Re: PSYCHIKA

| Nie chce nikogo pozywac. A le czy nie mozna juz nawet sie zapytac czy
nasze
| polskie prawo cos takiego bierze pod uwage. A ty od razu kogos skreslasz.
| Zastanow sie nad swoim zachowaniem . Czy czlowiek nie ma prawa sie juz
zapytac
| - to po co sa te dyskusje

| bEATA

Racja. Dziewczyna, laik w zakresie prawa, zapytala na grupie prawniczej jak
prawo odnosi sie do przedstawionej przez nia sytuacji.
No i nalezalo jej odpowiedziec, jak na te sytuacje patrzy prawo. O
komentarz
psychologiczny, etyczny, czy jakikolwiek inny nikt Panstwa nie prosil.
Mozna bylo co najwyzej wskazac na kruche podstawy faktyczne, ale, na milosc
Boska, bez komentowania jej uczuc!
Czy adwokat zaczyna dyskusje z przychodzacym do niego przestepca od
15-minutowego elaboratu o spolecznej szkodliwosci przestepczosci i etycznej
nagannosci jego zachowania?
A przyznacie Panstwo, ze dziewczyna z problemami osobistymi "nieco" rózni
sie od przestepcy.

Co sie tyczy kwestii glównej, ze swojej strony sugerowalbym rozwazenie
art.207 kodeksu karnego, czyli przestepstwa znecania sie nad osoba
najblizsza, lub inna pozostajaca w stalym lub przemijajacym stosunku
zaleznosci od sprawcy. Przestepstwo to obejmuje zarówno znecanie sie
fizyczne, jak i psychiczne.
Prosze uwzglednic ustawowa definicje osoby najblizszej zawarta w art.115
par.11 kk (W opisanej sytuacji wchodzi w rachube jedynie "osoba pozostajaca
we wspólnym pozyciu".).
Moga pojawic sie problemy z wykazaniem istnienia stosunku zaleznosci.
Istnieje w orzecznictwie karnym koncepcja, ze emocjonalne przywiazanie do
okreslonej osoby mozna uznac za stosunek zaleznosci. Jest to jednak
zagadnienie wysoce niejednoznaczne.
Ponadto autorka pytania musi sie liczyc z trudnoscia wykazania, ze opisane
zdarzenia stanowily "znecanie sie". W przypadku wszczecia postepowania
karnego byloby to poddane ocenie prokuratora / sadu. Wysoce prawdopodobne
jest wykorzystanie opinii bieglego z zakresu psychologii.

Nie musze przekonywac, ze wykorzystanie takich srodków prawnych doprowadzic
moze do znacznego pogorszenia istniejacych stosunków. Jednakze sama
swiadomosc obu stron co do istnienia takiej regulacji prawnej bywa czasem
czynnikiem hamujacym opisywane zachowania.

--
Arek Cichocki



--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-soc-prawo
http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-soc-prawo/

CO MI TAM NIECH CI BEDZIE - ALE JA NAPRAWDE NIE MIALAM ZLYCH INTENCJI!

Beata


Arku!
Uwazam, ze tym razem stanowczo przesadziles!:((((
Jednym z elementów typu czynu zabronionego jest jego "spoleczna szkodliwosc
wyzsza niz znikoma". Czy naprawde uwazasz, ze klótnia dziewczyny z
narzeczonym ma wyzsza  wspomniana szkodliwosc ???? Czy nalezy uruchamiac
caly aparat dochodzeniowy w celu wyjasnienia standardowej "pyskówki" jakich
w Polsce odbywa sie codziennie kilka milionów?
Prawo karne winno byc "ultima ratio" sposród wszystkich srodków regulacji
zachowania spoleczenstwa. Nalezy je stosowac tylko wtedy gdy inne srodki
zawioda . A w opisanej sytuacji alternatywnych srodków zachowania jest
minimum kilkanascie z pozegnaniem brutala na czele.
Wyobrazam sobie paraliz polskich sadów, policji i prokuratur gdyby kazda
klótnie chcialyby scigac z 207 kk!!!
Za bardzo wierzysz we wszechwladna, jedyna i sluszna moc prawa karnego! W
tym przypadku stanowczo nie tedy droga.
Pozdrawiam
(po raz pierwszy zdegustowany Twoja odpowiedzia)
Marcin M.
-----Wiadomo ć oryginalna-----

Data: 20 lipca 2000 11:27
Temat: Re: PSYCHIKA

| Nie chce nikogo pozywac. A le czy nie mozna juz nawet sie zapytac czy
| nasze
| polskie prawo cos takiego bierze pod uwage. A ty od razu kogos skreslasz.
| Zastanow sie nad swoim zachowaniem . Czy czlowiek nie ma prawa sie juz
| zapytac
| - to po co sa te dyskusje

| bEATA

| Racja. Dziewczyna, laik w zakresie prawa, zapytala na grupie prawniczej jak
| prawo odnosi sie do przedstawionej przez nia sytuacji.
| No i nalezalo jej odpowiedziec, jak na te sytuacje patrzy prawo. O
komentarz
| psychologiczny, etyczny, czy jakikolwiek inny nikt Panstwa nie prosil.
| Mozna bylo co najwyzej wskazac na kruche podstawy faktyczne, ale, na milosc
| Boska, bez komentowania jej uczuc!
| Czy adwokat zaczyna dyskusje z przychodzacym do niego przestepca od
| 15-minutowego elaboratu o spolecznej szkodliwosci przestepczosci i etycznej
| nagannosci jego zachowania?
| A przyznacie Panstwo, ze dziewczyna z problemami osobistymi "nieco" rózni
| sie od przestepcy.

| Co sie tyczy kwestii glównej, ze swojej strony sugerowalbym rozwazenie
| art.207 kodeksu karnego, czyli przestepstwa znecania sie nad osoba
| najblizsza, lub inna pozostajaca w stalym lub przemijajacym stosunku
| zaleznosci od sprawcy. Przestepstwo to obejmuje zarówno znecanie sie
| fizyczne, jak i psychiczne.
| Prosze uwzglednic ustawowa definicje osoby najblizszej zawarta w art.115
| par.11 kk (W opisanej sytuacji wchodzi w rachube jedynie "osoba pozostajaca
| we wspólnym pozyciu".).
| Moga pojawic sie problemy z wykazaniem istnienia stosunku zaleznosci.
| Istnieje w orzecznictwie karnym koncepcja, ze emocjonalne przywiazanie do
| okreslonej osoby mozna uznac za stosunek zaleznosci. Jest to jednak
| zagadnienie wysoce niejednoznaczne.
| Ponadto autorka pytania musi sie liczyc z trudnoscia wykazania, ze opisane
| zdarzenia stanowily "znecanie sie". W przypadku wszczecia postepowania
| karnego byloby to poddane ocenie prokuratora / sadu. Wysoce prawdopodobne
| jest wykorzystanie opinii bieglego z zakresu psychologii.

| Nie musze przekonywac, ze wykorzystanie takich srodków prawnych doprowadzic
| moze do znacznego pogorszenia istniejacych stosunków. Jednakze sama
| swiadomosc obu stron co do istnienia takiej regulacji prawnej bywa czasem
| czynnikiem hamujacym opisywane zachowania.

| --
| Arek Cichocki

--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-soc-prawo
http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-soc-prawo/



:         Tak, to prawda rozprawa jest jedna, lecz często używa się
: (oczywiście błedego) skrótu myślowego mówiąc o kolejnej rozprawie mając na
: myśli kolejny termin rozprawy. Co do tego nie ma cienia wątpliwości.
: Przypomina mi się kolejne pytanie egzaminacyjne - czy rozprawa przed sądem
I
: instancji po uchyleniu wyroku do ponownego rozpoznania przez II instancje
to
: nowa rozprawa czy kontynuacja poprzedniej przed uchyleniem wyroku ? Ja
: przyznam się nie wiem.
:
*** To jest nowa rozprawa.

 ** Na egzaminie na aplikację sądową każda odpowiedź jest dobra pod
: warunkiem, że będzie dobrze uzasadniona.
: ------------
: No cóż nie mogę się zgodzić, miałem okazję podchodzić już dwa razy;
niestety
: liczy się "właściwa" odpowiedź.

*** To pewnie zależy od okręgu sądowego i ilości kandydatów.
Czyżby teraz egzamin był we wrześniu ?

: ** tylko teoretycznie /błąd sądu/ jest możliwe odroczenie poniżej 21
dni,
: gdyż zgodnie z art. 404 par. 1 kpk sąd odracza rozprawę, gdy zarządzenie
: przerwy nie jest wystarczajęce -w postępowaniu uproszczonym przerwa
trwa
: max. 21 dni, a więc sąd (przewodniczący) zarządzi zawsze przerwę
:  ------------
:         Przerwę zawsze zarządzi przewodniczący. Tak ale zgodna z art. 404
: par 2 kpk rozprawę odroczoną prowadzi się od początku, ale  w jakim trybie
: dalej zwyczajny z art. 484 par. 2 kpk czy ponownie uproszczony ? Ja się
: przychylam do zwyczajnego w składzie 1 osobowym, więc nie wiem czemu
: praktyka przyjmuje, że w uproszczonym ?

*** Prawdę mówiąc nie jest mi znana taka praktyka.

: ** Tryb uproszczony nie jest obligatoryjny - przeczytałem to w jakimś
: komentarzu kpk i to nie jednym, choć nie pamiętam w którym /z tego co
: pamiętam uzasadnienie celowoścowe/. Oczywiście tryb uproszczony jest
: wygodniejszy dla sądu. Na poparcie mojego stanowiska krótki wyciąg z
: aktualnego orzeczenia SN:
: --------------
: (ciach treść orzeczenia - wielkie dzięki przeczytam w całości, przyda się
i
: to bardzo, m.in. z niego wynika, że oskarżony z art. 177 par. 2 kk i 178
kk
: może złożyć wniosek o poddanie się karze, nie ?

*** Pewnie, że może, ale raczaj nikt nie złoży wnisoku o skazanie go na 4-5
lat pw

:     Ale co do "fakultatywności" trybu uproszczonego to mam zastrzeżenia.
: Zgodnie z art. 469 kpk określone sprawy PROWADZI się w trybie
uproszczonym,
: nie ma mowy, iż MOŻNA prowadzić. Skąd został wysnuty taki wniosek ?
: Spoglądając na to praktycznie - sędzia stwierdza, że daną sprawę załóżmy z
: art. 207 par. 1 kk nie należałoby prowadzić w trybie uproszczonym, wolałby
: 1+2, więc zgodnie z art. 339 par. 3 pkt. 3 kpk na posiedzeniu wydaje
: postanowienie o zmianie trybu z uproszczonego na zwyczajny a w rubryce na
: podst. art. pisze co ?! No właśnie ? Zgodzę się, że rozpoznanie sprawy w
: składzie 1+2 zamiast 1 os. nie powoduje nieważności postępowania, ale jak
: dokonać zmiany trybu, no na pewno nie na podstawie orzeczenia SN czy
: poglądów doktryny.
:

*** Jak pisałem nie pamiętam uzasadnienia, a obecnie nie mam dostępu do
literatury - urlop.

Ale w praktyce taka sytuacja się nie zdarzy. Jeżeli w akcie oskarżenia
wskazany jest prawidłowo tryb uproszczony to żaden sąd niezmieni trybu na
zwykły, gdyż połączone to byłoby z utratą szeregu "zysków": bez ławników,
bez Prokuratora, w razie czego bez oskarżonego, nie wspominając nawet o
dodatkowej pracy - posiedzenie. Fakultatywność trybu ma znaczenie tylko
wtedy gdy do sądu wpłynie sprawa uproszczona błędnie wskazana do trybu
zwykłego - wtedy też w zasadzie sąd nic nie musi robić.  Jeśli można
minimalizować pracę to trzeba.
Pamiętaj również iż niewłaściwy skład sądu to nigdy nie będzie nieważność
postępowania /taka odpowiedź to prawdopodobnie koniec egzaminu - sugeruje ją
ostatnie zdanie/ - to tylko czy też aż bezwzględna przyczyna odwoławcza
/pomiając szczególny wypadek art. 101 par. 1 pkt. 6 kpk/
:
: Faktycznie interesująca jest teza iż w przypadku zmiany trybu
: postępowania -
: art. 484 par. 2 kpk i w razie konieczności prowadzenia sprawy od
początku
: sprawa winna być rozponawana w składzie 1+2 . Wszystko zależy od
: interpretacji zwrotu "w dalszym ciągu" czy oznacza to zawsze do wyroku,
: czy
: też do wyroku chyba że prowadzimy rozprawę od początku.
: Intuicyjnie wydaje mi się, że skład 1-osobowy. Ale problem jest.
: ----------
: Ano jest. Niestety już dwa razy miałem "pecha" właśnie przez karne (sensu
: largo).
:
*** Jeżeli umiesz cywilne /largo/ to powinieneś się cieszyć - to jakieś 75 %
materiału, a prawo karne jest niewątpliwe łatwiejsze.
[Jarek J.]


>